pest_controller
07.08.08, 23:36
Wczoraj wybrałam sie na imprezę z moimi kolezankami. Powiedziałam mojemu
męzowi, ze wroce o połnocy. 'Obiecuje ci kochanie, nie wroce ani minuty
pozniej'- powiedziałam i wybyłam. Ale. impreza byla cudowna!!! Drinki, balety,
znow drinki, znow balety, i jeszcze więcej drinkow, było tak fajnie, ze
zapomniałam o godzinie!!!!.. Kiedy wrociłam do domu była 3 nad ranem. Wchodze
do domu, po cichutku otwierając drzwi, a tu słysze tą wscieklą kukułkę w
zegarze jak zakukała 3 razy. Kiedy się zorientowalam, ze moj maz się obudzi
przy tym kukaniu, dokonczyłam sama kukac jeszcze 9 razy... Bylam z siebie
bardzo dumna i zadowolona, ze chociaz pijana w cztery dupy, nagle taki dobry
pomysł przyszedł mi do glowy - po prostu uniknęłam awantury z męzem...!!!!!!
Szybciutko połozyłam się do łozka, mysląc jaka to ja jestem inteligenta! Ha!!!!!!
Rano, podczas śniadania, mąz zapytał o której wróciłam z imprezy, więc mu
powiedziałam, ze o samiutkiej północy, tak jak mu obiecałam. On od razu nic
nie powiedział, nawet nie wyglądał na podejrzliwego. 'Oh, jak dobrze, jestem
uratowana....' - pomyślałam i prawie otarłam pot z czoła. Moj maż, po chwili,
spojrzał na mnie serio, mówiąc: 'Wiesz, musimy zmienić ten nasz zegar z
kukułką'. Zbladłam ze strachu, ale pytam pokornym głosem: 'Taaaak???? A
dlaczego, kochanie?' A on na to: Widzisz, dziś w nocy, kukułka zakukała 3
razy, potem - nie wiem jak to zrobiła - krzyknęła 'O ku..!!!' znów zakukała 4
razy, zwymiotowała w korytarzu, zakukała jeszcze 3 razy i padła na podłogę ze
śmiechu. Kuknęła jeszcze raz, nastąpnęła na kota i rozwaliła stolik w salonie.
A potem, powaliła się koło mnie i kukając ostatni raz - puściła se głośnego
bąka i szybko zaczęła chrapać........