eyemakk Jeśli... 18.03.03, 11:54 ... jeśli czapki na skanerze leżą w postaci kartki, to moje otoczenie jest coś nie teges... a tak w ogóle, to chciałem tylko rzec, iż okulista to człowiek poruszający się o kulach. Szczęśliwego nowego roku! (surrealnego) Odpowiedz Link Zgłoś
aard Z cyklu antologia Eyemakka: OKULISTA? 18.03.03, 12:01 Okulista - człowiek z rodziny okulałych (homo ochujalis) poruszający się w kółko po okręgu. Wyborczym, gdzie wszystko się układa coraz lepper. Dasz wór? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dos Mollendos Jak, to jest... IP: 212.191.74.* 18.03.03, 12:13 ...ale nie krowa, bo piwo, lecz zapytuję niniejszym: Jak to jest, że stary surreal jest wyżej niż nowy? Oto jest pytanie, kto Pytia nie Delfyn... Odpowiedz Link Zgłoś
aard Jaktor 18.03.03, 12:18 Gość portalu: Dos Mollendos napisał(a): > Jak to jest, że stary > surreal jest wyżej niż nowy? 2012 Odyseja surrealistyczna Odpowiedz Link Zgłoś
szprota1 Melduję się!!!! 18.03.03, 13:08 Święęęętujemy Świataka świetnym świeżym świerzopem? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dos Mollendos Re: Melduję się!!!! IP: 212.191.74.* 18.03.03, 13:32 Szproty Sygnaturka napisała: Świętopietrze Odpowiedz Link Zgłoś
dziad_borowy Re: Melduję się!!!! 18.03.03, 13:38 szprota1 napisała: > Święęęętujemy Świataka świetnym świeżym świerzopem? I gryka ja przebisnieg pierwiosnkowy biala, gdzie panienskim rymiencem dzięciedzięciedzięciedzięcie..... (te koles plyta sie zaciela!!!!!!!!) ....dzięcielinoskoczek pala!!!!, siadaj!!!! nic nie umiesz!!!! darzbor Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szprota_wylogowana Re: Melduję się!!!! IP: *.w-s.pl 18.03.03, 19:07 Coś się zrobiło w portal, że nie chce mnie logować:( A urodziny trwają cały rok! A przynajmniej jeden dzień cały! Aż do piątku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Neochułan TO DZISIAJ SĄ URODZINY!!!!!!!!!!!! IP: 212.191.74.* 19.03.03, 12:00 Bo mamy rok przestępny, oj, chiba nie Odpowiedz Link Zgłoś
dziad_borowy A bylo tak slicznie... 27.03.03, 14:14 Kurcze, watek mial taki fajowy numer (2020), a ja to wszystko musialem sp..lic:- ( Ech, zycie, zycie... dzierżbór Odpowiedz Link Zgłoś
aric Re: A bylo tak slicznie... 27.03.03, 14:23 To teraz będzie miał jeszcze fajniejszy. Od dziś Fajnośc surreala zależy od fajnosci numeru. To bedzie 2022, a może 21, każdy może jak orze, nawet z sąsiadka zza miedzy, bo ponoć kto bierze jeździ na rowerze. Odpowiedz Link Zgłoś
dziad_borowy Re: A bylo tak slicznie... 27.03.03, 14:40 Ale znalezienie 2020 postu mnie przeroslo i leze teraz i kwicze zasypany wszystkimi postami wszechswiata tymi dlugimi i tymi krotkimi, z dnia dzisiejszegi i z dni wczesniejszych, po prostu leze i kwicze i czekam na pomocna dlon, ktora wyciagnie mnie z klopotow i sprawi, ze zycie znow bedzie radosne i bedzie mialo sens wg Monty Pythona. Koniec zdania. Over dzierżbór Odpowiedz Link Zgłoś
micin Re: TO DZISIAJ SĄ URODZINY!!!!!!!!!!!! 27.03.03, 23:47 No nie, nie wytrzymałabym... Moje serducho by tego nie zniesło, gdybym choć raz nie wpisała się na ten wątek. Chociaż nadal nie mam nic ciekawego, tudzież surrealnego do powiedzenia, niniejszym jednak to właśnie czynię. Dnia 27. marca Roku Pańskiego 2003 o godz. 23.45. Wpisuję się JA: micin_w_surrealnym_nastroju /czyt. po piwie/ Odpowiedz Link Zgłoś
aard Witaj Misę! 28.03.03, 09:45 Niech Ci ten wpis lekkim będzie. Cieszymy się jako i nosimy. Z zamiarem i za rogiem, boiśmy są zbiorowym Bo(r)giem. A teraz wszyscy pod PRYSZNIC!!! I śpiew... Odpowiedz Link Zgłoś
sloggi Re: Wątek surrealistyczny 10.07.03, 12:53 Historycznie rzecz ujmując za uchwyt należy podbić wątek niczym naleśnik. Wyjście awaryjne w przypadku antytalentu kulinarnego tylko przez okno - z ciemnej kuchni - rzecz jasna. p.s. precz z archiwum!!! Odpowiedz Link Zgłoś
aard Hehe, cóż za "niespodzianka" 10.07.03, 13:13 Wątek podbity jak oko. Rolada ze śliwką-bezrobaczyką wody najczystszej a surrealnej :-)) Odpowiedz Link Zgłoś
szprota1 WSik mój miodny! 10.07.03, 16:17 Nie będę wrednie podbijać pustym postem. Powiedzieć wierszyk? -- leżymy troje na zmiętym prześcieradle nasze pożółkłe od nikotyny palce szukają się nie wymyślamy nowej religii nie planujemy morderstwa umieramy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ojjejj! no nie moge, co to jest w ogóle?! non textis IP: *.lodz.sdi.tpnet.pl 10.07.03, 19:12 Odpowiedz Link Zgłoś
dziad_borowy To będzie post spowodowany pierwszym... 19.12.03, 12:57 ...stopniem do piekła. Cos mi sie WS pogmatwal i zmiszmaszowal. Ciekaw jestem okrutnie co sie stanie po wyslaniu posta. Chyba warto sprobowac. Dzierżbór zmiszmaszowanie!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
dziad_borowy Re: To będzie post spowodowany pierwszym... 19.12.03, 13:00 A wszystko przez to, ze to nie WN, tylko WS. Hahaha, ale sie usmialem. Hahaha. ps. hahaha Odpowiedz Link Zgłoś
maginiak To będzie post spowodowany drugim 19.12.03, 14:00 stopniem do piwnicy. Ciągle w dół. W dół i w dół. Trzeci stopień. Czwarty stopień. Piąty. Szósty. Siódmy. Twoje powieki stają się ciężkie. Twoje włosy stają ci dęba. Wszystkie twoje członki stają...nie...no już bez przesady, dobrze? P.S. A historia tego wątku jest prawdopodobnie z tych, które się nigdy nie kończą. Odpowiedz Link Zgłoś
dziad_borowy Zrobiłem jak przykazałaś 19.12.03, 14:08 Stanalem na trzeci stopień. Na czwarty stopień. Piąty, szósty, siódmy. Moje powieki staly się ciężkie. Moje włosy stanely dęba. Wszystkie moje członki stanely...nie...no już bez przesady. > P.S. A historia tego wątku jest prawdopodobnie z tych, które się nigdy nie > kończą. Patataj, patataj!!! Dzierżkoń!!! Odpowiedz Link Zgłoś
maginiak Rozumiem...trudno się oprzeć w szczerym polu 19.12.03, 14:22 dziad_borowy napisał: > Dzierżkoń!!! Czyli jednak, Dziadzie... Ale co tam, odrobina przesady i szaleństwa jeszcze nikomu przecież nie zaszkodziła:-) Odpowiedz Link Zgłoś
dziad_borowy Hahahaha 19.12.03, 14:31 Fakt, odrobine mnie niechcacy ponioslo:-) Ale troche szalenczej, nieokielznanej orgii w pracy jeszcze nikomu nie zaszkodzilo:-)I dlatego podtrzymuje: Dzierżkoń!!! Odpowiedz Link Zgłoś
maginiak Hahaha x2 19.12.03, 14:39 dziad_borowy napisał: I dlatego podtrzymuje: > Dzierżkoń!!! Czyli jedną podtrzymujesz, drugą dzierżysz... Cóż mogę więcej powiedzieć...? Dziaduniu kochany, tak trzymać! :-) Odpowiedz Link Zgłoś
neochuan Re: Hahaha x2 19.12.03, 14:47 łeeeeeeeeeeee... znowu orgia?!... ch. ułan (ten od koni) Odpowiedz Link Zgłoś
aard Maginaic jest genialna (hahaha^16) 19.12.03, 16:32 Czy ja już tego nie twierdziłem? Nie zaprze(pasz)czam. W każdym razie podtrzymuję. Dzierżmag! Odpowiedz Link Zgłoś
szprota Ja też podtrzymam... 20.12.03, 13:14 Podtryzmam i trysnę euforią. POnadto dodam do ulubionych, odpowiem cytując, co pesy w Peesy o koniach. A laska maga ma na czubku z okładem. PS Dlaczego antykwariaty w sobotę są zamknięte? PS2 Pluszak na ślub jest różowy, ma szpiczaste uszy i wygląda, jakby miał za chwilę puścić. Zgodnie z zamówieniem. Do tego nie jest pluszowy ex adverso do Dziada Borowego. Odpowiedz Link Zgłoś
szprota ... 05.01.04, 00:11 Więc rzeczywiście - upajające było myśleć o wyjątkowości swojego upośledzenia, pieścić swój obraz Quasimoda, uwodzić unikalnością swojego kalectwa. To było jak zgarnianie łyżką z pucharu ze zwierciadła Andersena - zatracenie w brzydocie, rzopusta w ohydzie. Ale któregoś dnia obudziłam się zimą - z uszami napchanymi kocim mruczeniem - z lekką rdzą złuszczonego naskórka na spracowanych dłoniach - choć wciąż naga, odwiesiłam wreszcie słuchawkę i przestałam czekać. Zrozumiałam, że każdy ma jakąś skazę. Odpowiedz Link Zgłoś
hanya bo misię wydaje coś 01.02.04, 00:50 że takie przestoje czasowe są niewskazane na WNie, bo jak by nie liczyć do 6962 to jeszcze 4916 schodków zostało, a już nie mówię, jakby liczyć do łosiemłosiemczteryłosiem to żyrafy mogą czasem polec w tej walce z mułami pozdrawiam, hanya nocna marka Odpowiedz Link Zgłoś
hanya bo misię wydaje coś, że chyba coś jednak bredzę 01.02.04, 01:00 ale wszakże z WSki łatwiej będzie żyrafom wystartować, niż z WNki trzymajmy się więc tradycji i poręczy, bo już tylko 4915 do łosi pozdrawiam słonia w łóżku i idem (albo i nie) spać, bo już pora najpóźniejsza hanya Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: b00g13 Re: Wątek surrealistyczny IP: *.net / *.pl 04.03.04, 03:05 to dajcie bulionu!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
b00g13 surrrmy grają 17.03.04, 01:35 a ja biedny się rozglądam kto mi ogródek podkopuje, gdzie mojej ręki prawej żonę zakopują w ziemi. słucham sobie jazzu z okolic ulicy dwudziestu lat między bombami i spoglądm z niepokojem na firanki - może za nimi coś się dzieje ciekawego, może się podkrada jakiś podkrad pokraka, może podrzuca mi pomysły głupie albo sabotuje parapety. czego by nie było, dźwięki brzmią jak sapanie gzrurki ciągnionej po trawie - chyba przyszły z parku samotne gzdruły i łypią podejrzliwie w stronę okienek. przywitałbym się z nimi, ale gzdruły jak to gzdruły zwieją... jeszcze pewno gzrurkę ciągnioną obiją. a tak szrrumną sobie surrmną i pójdą dalej gdyczyć po świecie. takie cuda w koło a ja tu siedzę..... Odpowiedz Link Zgłoś
szprota A bezżyrafie się zaczyna, gdy... 17.03.04, 23:57 Zanadto pospieszymy się z kochaninem magistrów i i ucieczką palców spod klawiatury. Wracać? moim zdaniem sens jest zawsze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: b00g13 Re: A bezżyrafie się zaczyna, gdy... IP: *.net / *.pl 18.03.04, 02:37 bezżyrafie to takie barbarzyństwo jak np. podbijanie WS umieszczając wą tek w środku i tłumacząc się "to żeby nikt nie zauważył" pozd dla aarda;) Odpowiedz Link Zgłoś
maginiak Bezżyrafie się zaczyna 18.03.04, 08:15 Nigdy. Idąc tropem. Śnieżnobiałego królika. W płaszczu ze złotych szynszyli. Odpowiedz Link Zgłoś
aard Logarytm z kobyły (tort urodzinowy) 18.03.04, 11:28 Zdecydowałem się. Wczuwam się w rolę i piszę tak, jakby łódzka "Wyborcza" była normalną redakcją z ludźmi, którzy wywiązują się z umów. Dlatego ten tekst będzie miał ni mniej ni więcej tylko tysiąc osiemset. Na początek wylałem qbeł pomyj (piszę "qbeł", bo muszę oszczędzać znaki), a teraz będę spijał śmietankę. Może to niehigieniczne, ale za to w białych rękawiczkach. Więc tak (aha, gwoli jasności, piszę ten tekst tylko po to, żeby Cruach w którymkolwiek z wcieleń mógł z niego wyciągnąć pierwszą pochodnię oświaty): Po drugie, jestem dumny ze swojego Dziecka, które ma już więcej we wpisach niż ja kiedykolwiek będę mógł mieć w głowie (samobitchowanie under a siege, ale to już było). Po drugie, ciągle jestem szczęśliwym posiadaczem dwóch sandwichów z marynowanymi plutarchami i jest to coś, czego każdy haracz by mi pozazdrościł, a robaczkojad wypił. Po drugie, pora nareszcie zgłębić fizykę cząstek surrealnych, dlatego poniżej zamieszczam wstęp do wykładu, który wygłoszę na Szprotersytecie St. Julian im. Elizy Orzeszkowej dnia 17 marca 2014 roku o godz. 20. DWUŻYRAFNE ZAGADNIENIA FIZYKI CZĄSTEK SURREALNYCH Odkrycie cząstek surrealnych nastapiło dość późno, bo dopiero na początku ubiegłego wieku. Wtedy to pewien bardzo Poważny Max zafascynował się Wyścigiem Pokoju i zbudował z wycinków prasowych swój pierwszy kolaż (był on bowiem dysgrafikiem, czyli człowiekiem, który maluje techinką odciśnietego kółka z rozbrojonej dyskietki 3,14"). Kilka lat później Andrzej z Bretanii herbu Fasolka napisał pierwszy, częściowo surrealistyczny list (stąd przyjęta później nazwa "cząstki surrealne") do niejakiej Mani Fest, w której był wtedy bez pamięci operacyjnej zakochany. ManiA odpisałA, żeby sobie zrobił twardy reset, czego dokonanie wyzwoliło u niego tzw. strumień surrojonych cząstek świadomości i doprowadziło do powstania wypasu automatycznego. Mimo że w roku ostatnim zmarł on na surrchoty, proces surrealizacji jego idei był już w tokowaniu i nawet głębia gołębia nie mogła go powstrzymać. Cząstki surrealne występują w trzech podstawowych postaciach: leptonów (nazwa wzięta od ich przemożnej siły przyciągania bezsensu i głupoty, istnieje jednak hipoteza, że to od tysiąckilogramowej masy much, które wokół nich krążą po orbitach w kształcie obrotowej rzogwiazdy), gluonów (określenie powstało zapewne od glonów, ale że we Francji, to sami rozumiecie...) oraz kolorowych ciapek. Są one zresztą plamą na salvadorze każdego porządnego forumowicza, ale o tym dawniej. Zachowanie cząstek surrealnych w poszczególnych sytuacjach podstawowych opisują następujące równania pochyłe: tona lepu + gluonem w twarz = kolorowe ciapki zamiast oczu gluon + kolorowa ciapa = belka w oku własnym i źdźbło w stogu siana lepton + Karel Capek = czeski film dla dorosłych Zachowanie cząstek surrealnych w poszczególnych sytuacjach nadzwyczajnych opisują procedury Interpolu. W dalszej części wykłądu wyłożymy praktykę. No łopatkę wołową bez kości szczawiowej. Póki co zapraszam do paki na paczkę opodal krzaczka. Odpowiedz Link Zgłoś
yavorius Drugie urodziny 18.03.04, 11:30 Nic nie robię. Patrzę prosto w oślepiające słońce. Odpowiedz Link Zgłoś
yavorius Re: Yavo :* 30.03.04, 16:08 Zatem mniemam, że odpowiedź Cię usatysfakcjonowała? Odpowiedz Link Zgłoś
szprota [Yavo :*] Są odpowiedzi 02.04.04, 20:37 Nie mierzalne w satysfakcji. Brak wątpienia może się zacząć od negacji. Od utraty nadziei. Od przemożnego przekonania siebie do ważności zawartej w uścisku spotniałych palców. Od zasypiania ze słuchawką przy uchu. Odpowiedz Link Zgłoś
eyemakk to ja też! ja też! (lepiej późno niż wcale) 19.03.04, 01:36 Lepiej późno niż wcale. Niby wszystkim znajome przysłowie a jaka głębia.... Głębia gołębia, możnaby rzec, drodzy państwo. Czemu gołębia, spyta ktoś? Rzecz jasna, gołąb w tym wypadku nawiązuje swoim jestestwem do innego słynnego powiedzenia "lepszy wróbel w garści niż gołąb na dachu". Poza rzucającym się w oczy podobieństwem w budowie obu tych przysłów, opartych na swoistej dychotomii, jakże przecież popularnej w polskich przysłowiach. "Lepszy rydz niż nic". Zatrzymajmy się na chwilę. Zbierzmy te trzy przysłowia, kwiat polskiej mądrości ludowej, może inaczej - potocznej. Mamy więc lepsze "późno", "wróbla w garści" oraz "rydza". Czyli najlepiej by było znaleść się póżno, z rydzem oraz wróblem w garści. Dla ułatwienia przyjmijmy, że rydz również znajduje się w garści. Źle natomiast, wręcz przeklęcie jest mieć "Nic", "wcale", "gołąb na dachu". O ile pierwsze "nadprzysłowie" wydaje się nam jasne i przejrzyste, o tyle drugie zbudowac możemy na kilka sposobów, różnić się one moga również interpretacją. Bo czyż to gołąb ma nic i wcale? Czy to "wcale nie gołąb na dachu, to nic"? A może "Wcale nic z gołębiem na dachu?" Dygresję pozostawiam sz. państwu nierozstrzygniętą, do własnych przemyśleń. Powróćmy więc do "lepiej późna niż wcale". Czy aby na pewno chodzi o "wcale"? A może na rzeczy są tu cale, anglosaska miara odległości? Nic bardziej mylnego... Jest rok 1626. W pewnej podsandomierskiej wsi, której nazwa ginie gdzieś w mrokach dziejów, dwóch braci wracało do swoich żon, dwu siósr. Ich koń złamał nogę, potknął się i zdechł, a ze strachu przed śmiercią zesrał się, moi drodzy państwo, gównem większym niż jesteście sobie w stanie wyobrazić. Bracia spadli z konia wprost w pozostawiony przezeń obornik (a raczej stajennik). Pierwszy z braci otrzepał się i poszedł do wsi dalej. Drugi poszukał strumienia, umył się, a ubranie uprał i wysuszył. Gdy powrócił do domu zobaczył żonę i szwagierkę stojące nad poturbowanym bratem. Do niego zaś żona przyszła, na ramieniu ręke położyła, usta zaś na policzku i rzekła: - No. A ty czystyś! Lepiej późno niż w KALE! Odpowiedz Link Zgłoś
b00g13 widziałem nową epopeję 21.04.04, 02:14 panny tańczące, z wilkiem (dramt przygodowo-defakacyjny z erotycznym morałem proktologicznym) Odpowiedz Link Zgłoś
paralysz a część druga, 22.04.04, 21:12 to "Panny wilkiem patrzące" - na te tańczące oczy-wiście. Odpowiedz Link Zgłoś
neochuan a część czwarta i trzy drugie 23.04.04, 09:30 no sił wilk razy kilka aż zdechł z bez silności Odpowiedz Link Zgłoś
tata_aarda zero ósmych i dwa 03.05.04, 15:38 A podbiję subie Nic to nie kosztuje Jak się ktoś dowali Z mieszem go zbłotali* * - czytaj: zmieszamy z błotem Odpowiedz Link Zgłoś
maginiak a piec piąty 03.05.04, 21:11 tata_aarda napisał: > * - czytaj: zmieszamy z błotem proszę jednak pamiętać Panie tatarata, że mieszał błot razy parę i źle to się dla niego skończyło (gwoli dojaśnienia rzecz jasna) Odpowiedz Link Zgłoś
the_borg Z roślin Borga: Ajmak 16.05.04, 21:33 AjMak lekarski Systematyka Gromada (Typ) rośliny telomowe Podgromada okrytozalążkowe Klasa: dwuliścienne Rząd: makowce Rodzina: makowate Rodzaj: Papaver Gatunek Papaver somniferum AjMak lekarski (m. ogrodowy, m. uprawny) (Papaver schisomniferum), jednoroczna roślina uprawna z rodziny makowatych, pochodząca prawdopodobnie z Azji Mniejszej lub z zachodniej części basenu Morza Śródziemnego (być może z gatunku P. setigerum),ewentualnie skądś z odległej galaktyki, w stanie dzikim nie występuje, chyba że przegra zakład, znana już w starożytności. Uprawiana na większą skalę w Chinach, Indiach i w Iranie, w Turcji i wielu krajach Bliskiego Wschodu głównie dla uzyskania opium, zaś w wielu krajach Europy, u nas również, ajmak lekarski uprawiany jest dla celów przemysłowych, leczniczych a także spożywczych, jak również literackich i towarzyskich. Spis treści [pokażschowaj] 1 Wyglad zewnetrzny 1.1 Łodyga 1.2 Liście 1.3 Kwiaty 1.4 Owoc 2 Zastosowanie 3 Sytuacja prawna Wyglad zewnetrzny Łodyga Wysokośc do 150 cm(!); sztywna, prosta lub rozgałęziona(?). Pokryta wyraźnym białym nalotem, po przecięciu wypłwywa duża ilość mlecznego soku. Liście Podługowatojajowate, wyłącznie łodygowe, nierówno karbowane, z logo nike'a lub hiphopowych firmn odzieżowych. Kwiaty Duże, o średnicy do 10 cm, posiadające cztery płatki korony, okrągłe lub odwrotnie jajowate, jasnofioletowe lub różowe z ciemnymi plamkami u nasady, z kolorowym wyświetlaczem i polifonicznymi dzwonkami. Owoc Owocem jest prawie kulista torebka, zwana makówką, z otworami. Zawiera nerkowate nasiona o średnicy 0,9 do 1,5 milimetra o barwie zależnej od odmiany (od brudnobiałych przez czerwonofioletowe po niemal czarne, wszystkie bardzo ruchliwe i nie pozbawione ogonków. Zastosowanie roślina ozdobna literacko i towarzysko Sytuacja prawna Zazywanie ajmaka jest w wielu krajach zabronione i mozliwosc zakupu nastepuje tylko w przypadku wskazan lekarza. W Polsce zasady uprawy i zakupu Papaver schisomniferum normuje ustawa z dnia 24 kwietnia 1997 r. o przeciwdziałaniu narkomanii. (Dz.U. z 1997 r. Nr 75, poz. 468) Hasło powstało na podstawie pl.wikipedia.org. Odpowiedz Link Zgłoś
szprota A ja zobaczę Ajmaka na Jeżu 19.05.04, 18:36 Tym razem obiecał i nie ma argumentów na to, żeby. (mam ochotę dziś pospamować) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wyji Re: Wątek surrealistyczny IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.05.04, 23:27 Tacy z was surrealisci jak i z czeskich poetow w latach piecdziesiatych. Kto czytal, ten wie. Kto zaryzykuje wymienienie JEDNEGO naprawde surrealistycznego uwtoru?? Odpowiedz Link Zgłoś
s_zoo Ad hoc, vocemque, astraque 26.05.04, 10:36 Gość portalu: wyji napisał(a): > Kto zaryzykuje wymienienie JEDNEGO naprawde surrealistycznego uwtoru?? Jednego nie zaryzykuję, ale śmiało wymienię tytuł jedynego: Finnegans Wake. Odpowiedz Link Zgłoś
neochuan Re: Wątek surrealistyczny 26.05.04, 12:46 Gość portalu: wyji napisał(a): Kto zaryzykuje wymienienie JEDNEGO naprawde surrealistycznego > uwtoru?? JA Odpowiedz Link Zgłoś
s_zoo A poza tym to ukrytym moim marzeniem 26.05.04, 21:24 było, żeby być czeskim poetą lat 50 :) Szukam! Kukam! Szczepkowski z Ohraniczonou Ospolecznostiou ---------- Rzekł Havel do Macieja: Maćku, ty nie bojsa, I przetlomacz mezitim dila Jamesa Joyce'a. Ako zdechnou te junty, Zdvihnesz se z banku funty I zakoupis krasneho roll–royce'a. Odpowiedz Link Zgłoś
b00g13 Re: Wątek surrealistyczny 26.05.04, 22:42 Gość portalu: wyji napisał(a): kłykcie!straszliwe kłykcie! Odpowiedz Link Zgłoś
s_zoo b00g13 napisał: kłykcie! straszliwe kłykcie! :) 27.05.04, 07:55 Gripping the wake his kwickcies went white with desire. The leaves of his Must- do exploding on the eye-way like a snailg from a .45. Too Dead: 628 Thurspower of maximum pra-formance piercing the nipple of the night. (This is Strong Moonshine.) ------- Polska Partia Knykci Politycznych, Kłykci Potylicznych i Kijci W Okolicznych Odpowiedz Link Zgłoś
s_zoo s_zoo napisał: a co z adeckim erpegiem? 27.05.04, 08:06 Quickiec Ghoul, Overghast Overgość ma ciernie wbite prawie wszędzie, dlatego chodzi ostrożnie na samych kłykciach, żeby nie bolało. Z podbrzucha wyrasta mu macka, co typowe, niejedna, co mniej typowe. Jest inteligentny a przebiegły (boczną ścieżką, towarzystwa bowiem unika). Woli atakować z zasiadki. Typowy: Nieumarły, sporszy Równanie do linii: Zawsze chaotycznie zły Obsikiwane terytoria, klimaty: wszelkie Seksolicz: Samotnie, para, gang, paczka lub kontyngent (z inymi gulami, głównie na czole) Wskaźnik wyzywalności: 5 ------- Adecja jest jowa. Odpowiedz Link Zgłoś
neochuan Re: s_zoo napisał: 5 27.05.04, 18:12 i słusznie, jak prawi do leviego sodomita Jeżemasz Odpowiedz Link Zgłoś
s_zoo Aderpek: Fieruński Fotwór nr 2 03.06.04, 07:54 Pola Rakszasa Rakszasa przypomina tygrysiczkę. Z wyjątkiem twarzy. Za jej pół Rakszasy twarz każdy by się parzyć dał. Grzeszy od razu inteligencją oraz dobrze wykształconą powierzchowną kobiecością; życie wiedzie dekadenckie i rozwiązłe od szlafroka i kosztem innych. Lubi tyć w luksusie. Typowy: Przybysz, średni (natywny) Nie mylić z: Pola Rnyniedźwiedź Równanie do linii: Zawsze zła, zgodnie z prawem Terytoria, klimaty: mokre, wilgotne, miękkie, sapki, jęki, bagna, zwł. moralne Seksolicz: Samotnie Wskaźnik wyzywalności: 10 -------- Nie mam ani tyci tyci luksusu! Odpowiedz Link Zgłoś
s_zoo Aderpek: Pieruński Potwór nr 3 25.02.05, 20:12 Cealth Hare Cealth Hare, kicyk służebnik, nad spodziw zdrowe ma łapki. W łapki cokolwiek, chociaz w oczach lekki zoz, pułap zasiezny. (Pułapkach!) Może przyjac ludzka postac, z kolejki, ludzki wyraz twarzy, wyraz na cztery litery, kilet w bialy deser, kopert w bialy dzien. Atakuje nisko. Bardzo nisko. Wiecej ma biustu niż dyzgustu. Z nikim nie dyzgutuje. Typowy: (Sam-Sobie-Winien-Że-) Nieumarły Równanie do linii: Zawsze chaotycznie zły Obszukiwane terytoria, klimakty: jednostkowe Licz-many: kolejki, drak-story, opory, wapory, chory, chorepory Wskaźnik wyzywalności: 8 (razy ku.. mąć) Odpowiedz Link Zgłoś
yavorius Wracam na chwilę 08.07.04, 12:56 Aard napisał klasyczny już (w pewnych kręgach) tekst: > Masz dwie żyrafy. Rząd chce, żeby uczyły się grać na harmonijce. Co robisz? > Jeśli każesz im zapisać się do szkoły wieczorowej przejdź do punktu 25482, > jeśli wymieniasz żyrafy na dorodnego tapira to przejdź do fryzjera, jeśli > czeszesz zęby przejdź do punktu 23A*5xyz. Jeśli Żyrafy wymieniam na żyroskop, by zadbać o równowagę; Harmonijkę wymieniam na harmonię; Szkołę wieczorową wymieniam na wieczór pod gwiazdami; Fryzjera wymieniam na bacardi breezer; Zęby czeszę, a punkty... zbieram. Public relations rośnie... Odpowiedz Link Zgłoś
neochuan skoro już... 08.07.04, 13:16 to nieśmiało zauważam, że różności bis nas przegoniły. chyba Odpowiedz Link Zgłoś
szprota Re: Wątek surrealistyczny 09.07.04, 14:35 mam dwie zyrafy, smakuja marchwia mam jedna kote, smakuje bursztynem mam jedna siebie, smakuje cynamonem i mandarynka nie mam nikogo, pamietam smak Odpowiedz Link Zgłoś
yavorius Re: Wątek surrealistyczny 27.07.04, 13:15 Mam jedną gumową żyrafę, zapchałem nią szafę Mam jedną kotę, leży pokotem <nutki> Odpowiedz Link Zgłoś
yavorius A teraz sobie podbiję 07.10.04, 12:37 Zanim ktoś mnie zabije Może mi odbije Na pal się nabiję Ponad tłum się wybiję Odpowiedz Link Zgłoś
w_trojcy_jedyni mamuniu jak tu ładnie 18.12.04, 01:48 ale nas tu długo nie było. coś przerwy między postami długie. dialogów też niewiele. trzeba wprowadzić reformy. ja tak całkiem not at oll. a tak nawiasem to chyba całkiem okrągłego posta ustrzeliłem. tyranosaurus-rex, stugłowy pekińczyk mojej sąsiadki wyskakuje oknem na siódmym piętrze po czym wraca i skacze znowu. coś jakgdyby od tygodnia tak robi. czyni tak prawdopodobnie z jakiegoś powodu. kolega z przeciwka Śmierdzący Zielony Glut III twierdzi, że to zapowiada zwiększony opad radioaktywnego wąglika, lecz mnie się wydaje, że zakochał się nieszczęśliwie w perliczce z ząsiedniego bloku (straszna suka z tej perliczki) i zawiedziony nieszczęśniwą miłością próbuje popełnić samobójstwo. biedak. rtudno skacząc z okna zabić się mając tytanowy szkieket... Odpowiedz Link Zgłoś
neochuan Re: mamuniu jak tu ładnie 18.12.04, 11:57 on jest MARTWYMARTWYMARTWYMARTWY (por. za: yavorius) Odpowiedz Link Zgłoś
yggdrasill Re: mamuniu jak tu ładnie 27.01.05, 12:26 A wątek spoczywa i gnije w pokoju. Zaczyna wręcz śmierdzieć trupem. Grabarz sie nie popisał, musi w zamroczeniu alkoholowym nie dostrzegł, że kończyna jakowas wystaje z grobowca, atmosferę wokół truje. Ekshumowac trza i załatwic sprawe porzadnie, albo jakowegos w Voo doo biegłego osobnika dopaść, coby jednak przywrócic do życia rozkładający sie już twór. Odpowiedz Link Zgłoś
1maciejos chciałbym zauważyć (opowiadanie) 13.03.05, 00:00 był świetlisty letni dzień .. nie nader upalny siedziałem pod schodową klatką swą.. tak tak tą samą, przy której teraz takie same chołotozjeby sądzą, że przerosły wiatrak i mi tu farmazionnno posyłszy, ze rymują nieuliczne gęby co od małego wpięty leją otręby tak siedziałem miałem problem małe, że jeszcze nie rymowałem choć waliłem blokos ciałem i coś jakby przeczuwałem aż może i się bałem... siedziałem przed klatką schodową światło było świetliste lipiec się letnim niezbyt gorącym dniem rozpasał zobaczyłem stopę wiercącą wzór w pyle wyschniętej ziemi przed klatką z jednej strony chciałem zapytać czy czuje się moją stopą z drugiej zaś syn dozorcy pytał o to swoją w zeszłym tygodniu - a co będę po nim powtarzał? - honor walczył z ciekawością stopy nagle podszedł ktoś i rzekł - chciałbym zauważyć, że nie można wejść do tej klatki przez twoje ciało zagradzające niesforny chłopaku odpowiedziałem udając zadowolonego z siebie - ja też chciałbym zauważyć niejedno.. wiesz co ostatnio chciałem zauważyć?... moment,w którym klucha dokładnie wpada do zupy.. a tu nic... zawsze już w niej jest podeszła kobieta jakaś i powiedziała.. ja chciałabym zauważyć skutek działania kupionego przeze mnie ostatnio cudownego kremu.. podszedł chłopiec pięcioletni i powiedział - ja chciałbym zauważyć jak słodowy to robi wszystko... niejedna fryzura ma kształt sakwy .. zauważył przechodzień F ma kształt fragmentu trzepaka - zauważyłem wreszcie Odpowiedz Link Zgłoś
blq Re: chciałbym zauważyć (recenzja) 18.03.05, 02:52 zeby nabic 2100 pozwole sobie na krotka dygresje recenzyjną. otóż więc opowiadanie podoba mi się, po nieco przydługim i zagmatwanym wstępie, mamy całkiem wciągający, lecz nadal nieco przeintelektualizowany środek. zwracam uwagę na rymy, zaczerpnięte bodajże z nowej piosenki Vieno&Pele, lub też PEZET NOON'a (nie jestem ekspertem w tej dziedzinie, więc nie drążmy tego tematu). To, co mnie urzekło, to sprawny, ciekawy, zaskakujący finał (począwszy od 'kluchy' i dalej), natomiast ostatnie zdanie, kwintesencja i morał - "F ma kształt fragmentu trzepaka" - stwierdzenie jakże piękne, bogate w swojej prostocie, a zarazem niosące taki... ład w chaosie. tak bym to nazwał, niniejszym kończąc. Odpowiedz Link Zgłoś
latajacy_rosomak traktat o niczym (wrzesień 2003) 17.03.05, 21:50 Permanentna reminiscencja podczas hedonistycznej brustracji na skutek ekstatycznej fluktuacji to nic innego jak tylko relatywnie eteryczny konstruktywizm wywołany aposterioryczną żadzą awangardy. Ku licznym staraniom afirmatorów tego fatalistycznego ruchu, hiperbola dysonansu w dictum przez nich wykonywanych zakrawa o indolencyjną dekadencję stosowaną w czasie interwałów podczas insurekcji wywołanymi kontestacją przeciw nihilistycznym rządom soldateski. Żądamy z całą stanowczością o zaprzestanie partycypowania w tym, popieranym przez quasi-prefetycznych proroków, zrywie, który w założeniu miał ułatwić powszechną i ogólnospołeczną indoktrynację konformizmu, a w rzeczywistości doprowadził do cynicznej dyspensy wydawanej przez autochtonicznych agnostyków, którzy dążą do przywrócenia status quo ante. Niżej Podpisani Odpowiedz Link Zgłoś
blq traktor o frujdzie (marzec 2005) 18.03.05, 03:33 Józef H. leżał na kozetce, przykryty starą gazetą. Poplamioną od spodu, oraz z dziurą. Przez tę dziurę, prześwitywało dziurawe zdjęcie jego matki z czasów młodości. Spał, a raczej marzył. O tym, co zwykle. - Proszę nie spać, proszę się zwierzać! - zagaił Frujd, gasząc papierosa kurczakiem. H. od razu przypomniał się tamten ksiądz podczas rekolekcji wielkopostnych. Był wielki dylemat, czy się przyznać do masturbacji, czy też palić się w Ogniu Piekielnym. "Proszę księdza, masturbowałem się." "ja też." - stwierdził ksiądz, nonszalancko podkręcając wąsa. Frujd zadumał się. Historia zapowiadała się na banalną, historia jakich setki. Nagły zwrot, zapoczątkowany Księżym Onanizmem... ... To był Księży Młyn, proszę pana! - zaprotestował Józef H. Frujd wyrwał się z zadumy, ponownie zaskoczony. Jego pacjent umiał czytać w myślach! I jaki to ma wpływ na jego kompleks Edypa? Wpływ, a może następstwo? "Tak, proszę pana, wtedy to byliśmy na wycieczce w Księżym Młynie. Ona miała krótką spódniczkę, a ja wiedziałem, co ona robi po nocach...." - Skąd wiedziałeś? - Frujd postanowił naciskać, dla ułatwienia, zdejmując czapeczkę kucharza, zakładając zaś tę z napisem "Zły policjant". "nie, nie, tylko nie ta czapka! Prosimyyyy..." Józef H. nie był głupi. Wiedział już, że musi wyjawić całą prawdę, zwłaszcza, że historia stała się daleko nazbyt wielowątkowa. Przyznał się, że umie czytać w myślach, że wcale nie ma kompleksu Edypa, że to tylko zagęszczone mleko w tubce, a tak w ogóle, to chciał poznać Frujda ze względu na nią właśnie. - Ta z wycieczki szkolnej przed sześcioma laty? - Frujd także umiał czytać w myślach. "ależ pan też umie czytać w myślach?" - Józef H. był wniebowzięty, gdyż, jak naiwnie sądził, to znacznie ułatwi im sprawę. NO TO TELEPATIA tak telepatia NO TO ZACZYNAMY ona podoba mi sie ONA tak ona ONA ona ONANIZM? nie, ona ONA? ona. ALE ONA TA SAMA? tak ONA? ona. ONANIZM? nie do jasnej cholery, beata. WIEM JAK MA NA IMIE, PRZECIEZ UMIEM CZYTAC W MYSLACH! no to niech pan sobie czyta, prosze. DZIEKUJE. nie ma za co ALE PAN NIC NIE MYSLI WIEC Z CZEGO MAM CZYTAC? jak to nic? NO NIC nic? NIC A NIC no to ja nie wiem... Dalsza część nieczytelna. Odpowiedz Link Zgłoś
blq A tak w ogole to.... 18.03.05, 03:36 ... wszystkiego Najlepszego z okazji 3-lecia WS! Moi drodzy (wspol)tworcy, postawilbym Wam jutro z tej okazji, niestety nie jestem ani przy kasie, ani gej, tak wiec pozostaje mi jedynie współży(czy)ć w szczęściu i miłości kolejnych 333lat! AYEA! Odpowiedz Link Zgłoś
yavorius i wzajemnie, wzajemnie :-) 18.03.05, 08:06 Pamiętasz początki? Pamiętam, jaką jazdę mieliśmy z Blqiem, gdy zobaczyliśmy, że jest na forum Łódź ktoś równie popieprzony jak my ;DDDD ps. Będziesz dzisiaj, mam nadzieję? Odpowiedz Link Zgłoś
aard Dalejże! Hajże! 18.03.05, 11:51 yavorius napisał: > Pamiętam, jaką jazdę mieliśmy z Blqiem, gdy zobaczyliśmy, > że jest na forum Łódź ktoś równie popieprzony jak my ;DDDD Pamiętam, jak mi to później opowiadaliście. Ja też miałem jazdę. Od początku z Wami. I oby do końca <misio_mode=on> :-D Podpisano: pijany rolnik Odpowiedz Link Zgłoś
aard A w tym samym miejscu daleko w czasie... 18.03.05, 11:29 Pierwsze co pamiętam... blask i ból. Oślepiający blask i ból zapierający dech. Właściwie nie jeden blask tylko pięćdziesiąt błysków na sekundę. Nie wiedziałem wtedy, co to sekunda, ale umiałem liczyć. Za to ból był jeden, ogniskujący się w okolicach pleców. Żyrafy mają twarde kopyta. Dlaczego pierwszym, co nas spotyka w tej cholernej światłości jest cios w plecy? Nawet zębów nie zdążyłem uczesać przed wyjściem, nie to żebym je miał, zresztą. Przechodząca mimo zebra uśmiechnęła się enigmatycznie szczerząc garnitur pożółkłów. Jedni rodzą się w czepku, a inni w paski. Miałem dokładnie pięć sekund (dwieście pięćdziesiąt błysków!), żeby krzyknąć. Krzyknąłem właściwie tylko dla Ich przyjemności. I jeszcze dlatego, żeby nie dostać czasem drugi raz – tym razem w nery. Muchy bzykały nad rozkładającym się antypodal ścierwem lopy. Miałem wszystkiego dość. A to był dopiero początek. Potem przyszły jenoty, kogutopatwy, nokie, lamy ultrafioletowe, śniegowce, chułąny i wszystkie te inne kreatury zrodzone w Ich chorej wyobraźni. Zastanawiam się czasami, czy ojcobójstwo jest aż tak wielką zbrodnią? Może jest warte mniej srebrników niż kopnięcie psa? Jakby Ich tak wypatrocyd, to przynajmniej wiedzieliby, za co cierpią. Pies nie wie. Zresztą, czy ja nie jestem za młody na takie rozważania? Mam dopiero trzy lata. Odpowiedz Link Zgłoś
maginiak I po falstarcie... 18.03.05, 11:33 Wszystkiego najdłuższego, kochany Wontku :* Odpowiedz Link Zgłoś
yavorius BĘDZIE KRÓTKO 18.03.05, 11:57 Jesteście the best. Jestem the best. Jesteśmy the best. I oby tak dalej! Odpowiedz Link Zgłoś
marcotills Re: BĘDZIE KRÓTKO 19.03.05, 17:36 yavorius napisał: Ich hätte Lust mit großen Tieren Hab' keine Lust es zu riskieren -- Das ist großes Risiko Lust mit großen TIRen haben... ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
dziad_borowy Tak, tak 18.03.05, 13:03 Minelo juz tyle lat i 93 minuty. hoho Wszystkiego najdzierżborowszego Wątku nad wątkami!!! Miast wreczac jakies glupie prezenty poloze sie teraz na ziemi i pomaluje kreda w Twojej intencji. Stooooo lat, stoooooooo lat! To bylem ja: Ośle Uszy herbu z dzada pradziad Dziad!!! Dzierżbór żwirowisko za torami!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
huann żeby było surrealanie: 18.03.05, 13:20 sto lat! sto lat! niech będzie, będzie nam! Odpowiedz Link Zgłoś
maginiak neochuan napisau 18.03.05, 13:36 żeby było surrealanie napisz wypracowanie na temat: "Wpływ tych cholernych surrealistów na wzrost patologii społecznej ze szczególnym uwzględnieniem przemocy w rodzinie, a głównie na Bałutach" Odpowiedz Link Zgłoś
uerbe Re: żeby było kolektywnie 31.03.05, 14:04 huann napisała: > niech będzie, będzie nam! ...i naszym kolegom. Odpowiedz Link Zgłoś
aard Re: żeby było kolektywnie 01.04.05, 16:26 uerbe napisał: > ...i naszym kolegom. ch..e precz! Odpowiedz Link Zgłoś
yavorius żeby było kontrolnie 06.04.05, 15:28 To ja na górę choć na chwilęęęęę żeby było na górzeeee Odpowiedz Link Zgłoś
aard Dwie_Rzyrafy mają ciebie 07.04.05, 11:19 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10322&w=22456083&v=2&s=0 To się nie mogło tu nie znaleźć. Rotfl D Odpowiedz Link Zgłoś
huann Re: Dwie_Rzyrafy mają ciebie 24.04.05, 01:04 a to?: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=29018 Odpowiedz Link Zgłoś