27.02.10, 20:58
poszłam na pożegnalną imprezę koleżanki z pracy.
I nie chciało mi się, bo dziś na 10 do roboty, czyli ani nic wypić ani w ogóle, i jestem przeziębiona więc czynniki niesprzyjające imprezowaniu wybitnie.
Ale poszłam, i jak zwykle, nie skończyło się na jednym drinku, a skądże :>

Odkryliśmy fajną knajpę, która wydawała się drętwym burżujskim przybytkiem do siedzenia i gadania, a okazała się być rewelacyjnym miejscem na imprezy :D
Całą noc wszyscy na parkiecie spędziliśmy, jakieś takie starsze kawałki leciały, przy których się bawi milion razy lepiej niż przy hałsie-srałsie jaki leci wszędzie.

I od wótki mi gorączka minęła i katar, ale rano wróciło ze zdwojoną siłą, to dlatego, że do pracy ;D

Na plus: potańczył ze mną chwilę chopaczek, który mi się cholernie podoba, i korzystając z okazji bezczelnie przytuliłam się przy ustawianiu do zdjęcia grupowo-parkietowego ;D
Ale się zwinął do domu za szybko :(

Na minus: chyba podrywa mnie kólega, co to mi tak raczej jego umizgi nie robią, gdyż jest kompletnie nie z mojej bajki i jest niższy chyba o pół głowy :/ W każdym bądź razie nie mogłam się odczepić od niego, cały czas się kleił w tańcu mimo, że mu dawałam do zrozumienia, że nie za specjalnie chce mi się z nim tańczyć, a napewno nie TAK :/


Post bezsęsu na pindziesiąt stron za to, że mnie tu dawno nie było, muszę nadrobić :P
A poza tym jest Wielki POST w końcu :D
Obserwuj wątek
    • athroposs Re: a wczoraj 27.02.10, 21:55
      cookie_monsterzyca napisała:


      > Ale się zwinął do domu za szybko :(

      Ale tak przepadł całkiem, czy będzie jeszcze okazja ? :D

      > A poza tym jest Wielki POST w końcu :D

      Moje najlepsze imprezy miały miejsce właśnie głównie w tym okresie :P
      • cookie_monsterzyca Re: a wczoraj 28.02.10, 06:02
        Nie no, całkiem nie przepadł, w końcu pracujemy razem, tylko on w całkiem innym dziale, w pizdu daleko ode mnie, tam gdzie się nie zapuszczam, i baaardzo cięzko jest na niego wpadać przypadkiem :D
        Z 2 razy może się tak zdarzyło, a tak to mi miga gdzieś tam na fejsbóku jako znajomy znajomych, którego też teoretycznie powinnam mieć w swoich znajomych.

        Jakaś następna duża nieoficjalna pracowa impreza by się przydała :>
        • athroposs Re: a wczoraj 28.02.10, 10:30
          cookie_monsterzyca napisała:

          > Z 2 razy może się tak zdarzyło, a tak to mi miga gdzieś tam na fejsbóku jako zn
          > ajomy znajomych, którego też teoretycznie powinnam mieć w swoich znajomych.

          No to zrób, żeby był praktycznie znajomym ;)

          > Jakaś następna duża nieoficjalna pracowa impreza by się przydała :>

          To nie problem, zawsze możecie to ogłosić na fejsbóku jak już go dodasz do
          znajomych :)

          Go girl ! :)
          • cookie_monsterzyca Re: a wczoraj 28.02.10, 20:01
            Myślisz, że to tak nie będzie trochę podejrzane , jak go po zamienieniu dwóch zdań uczynię znajomym? ;)
            Tym bardziej, że nie mam kilku osób, które widzę codziennie i codziennie mówię im cześć :)

            Hej, poczekam, teraz przez następne 4 dni będzie kocioł w pracy, i oni też będą mieli urwanie dupy tak jak my, więc może gdzieś w kantynie go obaczę przypadkiem, i jak zobaczę, że mnie kojarzy w ogóle (jako, że nie wiem w jakim stanie trzeźwości był na imprezie), i jak mnie rozpozna w ogóle heh to pomyślę :D

            Faaak, a miałam już być grzeczna i nie kombinować tak brzydko, no! :D
            • athroposs Re: a wczoraj 28.02.10, 20:02
              cookie_monsterzyca napisała:
              >
              > Faaak, a miałam już być grzeczna i nie kombinować tak brzydko, no! :D

              Czasami się nie da :P
              • cookie_monsterzyca Re: a wczoraj 28.02.10, 20:32
                Aaaa!
                Heheh, jestem okropna!
                Pokazałam go kumpeli, i się okazało, że to kumpel jej kumpla.
                I, że ten jej kumpel mieszkał z jej kumpelą, i ten co ja go chcę przyjeżdzał do tego kumpla często, a więc też do jej kumpeli, więc się poznali kiedyś.
                Ino to daaaaawno temu było, jakieś 5 lat.

                Ale motyw jest, niewiem jeszcze jak go wprowadzić w życie :D
              • cookie_monsterzyca Re: a wczoraj 01.03.10, 13:23
                Napisałam! Napisałam!
                Jestem okropnym stalkerem :D
                • puszysta_gimnazjalistka Re: a wczoraj 01.03.10, 13:30
                  Świetnie, jakbyś potrzebowała noktowizora lub paralizatora daj znać :)
                  • cookie_monsterzyca Re: a wczoraj 01.03.10, 13:54
                    Z paralizatorem to on biedny teraz zacznie chodzić ;D
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka