lubie.blekit 03.10.08, 23:11 Nie żebym nie miała zdania na ten temat, albo nawet wątpliwości, jednak...Może moje spojrzenie na sprawę jest jakieś odchylone? Więc pytam, czy do dobrego seksu wystarczy tylko miłość? Ale, proszę, bez wsatwek oazowych:) Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
wubetka Re: miłość = dobry seks? 03.10.08, 23:28 Więc pytam, czy do dobrego seksu wystarczy tylko miłość? czyli dobry seks bez milosci nie istnieje? Odpowiedz Link
tygrysio_misio Re: miłość = dobry seks? 04.10.08, 00:01 dobrosc seksu nie zalezy od uczuc milosnych a od pozadania....milosc moze istniec z pozadaniem lub bez...wiec nie nalezy laczyc tych 2 pojec ponadto licza sie walory fizyczne (zeby nie byl za maly,za duzy,za szeroka,za ciasna....ale standard jets ok wiec zazwyczaj cacy jest w tym wzgledzie;] ponadto licza sie umiejetnosci techniczne...i to bardzo wazne.....poprawione,przez dobor....bo najlepszy masochista bedzie zlym partnerem dla najlepszej obciagary Odpowiedz Link
ciaew Re: miłość = dobry seks? 04.10.08, 00:19 no cóż, prawda stara jak świat - o dobry seks zdecydowanie łatwiej niż o miłość :) Odpowiedz Link
demonii.larua Re: miłość = dobry seks? 04.10.08, 07:37 Nie, sama miłość nie wystarczy (bywa pomocna, ale nie jest niezbędna). Odpowiedz Link
8n Re: miłość = dobry seks? 04.10.08, 09:35 najlepszy seks w swoim zyciu wielokrotnie dostawalam od kolesia z ktorym tylko seks mnie łączył, bynajmniej nie miłość. w ogole nic, nawet nie lubilam go specjalnie, i kolegi bym takiego chciec nie miala, ale w lozku ogien. wydaje mi sie ze milosc moze byc dodatkiem do cudownego seksu, ale absolutnie nie jego warunkiem. teraz mimowoli sobie przypomnialam taką miłośc, jedyną miłość z ktora udawalo mi sie regularnie osiagac szczyt w tym samym momencie .... (: ale caly czas twierdze ze to jest uwarunkowane naszym cialem, a nie emocjami. Odpowiedz Link
zwroclawianka Re: miłość = dobry seks? 04.10.08, 09:44 8n napisała: > najlepszy seks w swoim zyciu wielokrotnie dostawalam od kolesia z ktorym tylko > seks mnie łączył, bynajmniej nie miłość. w ogole nic, nawet nie lubilam go spec > jalnie, i kolegi bym takiego chciec nie miala, ale w lozku ogien. zaprawdę prawdę prawi koleżanka. Odpowiedz Link
menk.a Re: miłość = dobry seks? 04.10.08, 10:36 Uczucie to jedno, a dobry seks to drugie. To drugie znakomicie może funkcjonować bez pierwszego. Natomiast to pierwsze, bez przynajmniej minimalnego zadowolenia z tego drugiego, potrafi skorodować. Innymi słowy można mieć udane życie seksualne bez miłości. Natomiast kochając i nie mając przynajmniej zadowalającego seksu narażamy miłość na szwank. Więcej znajdziesz na forum Brak seksu w małżeństwie. Niby się kochają miłością wielką, a seksu brak albo jest jałowy no i mamy krótką, prostą drogę do kłopotów. Jedna uwaga jeszcze. Najfajniej jest kiedy miłość z udanym seksem idzie w parze.;) Odpowiedz Link
kontik_71 Re: miłość = dobry seks? 04.10.08, 10:46 Zdecydowanie zly seks ma zly wplyw na nawet najwieksza milosc.. :( I milosc jako taka niestety nie ma wiekszego wplywu na temperament.. :( Odpowiedz Link
zwroclawianka Re: miłość = dobry seks? 04.10.08, 10:56 kontik_71 napisał: > Zdecydowanie zly seks ma zly wplyw na nawet najwieksza milosc.. :( > I milosc jako taka niestety nie ma wiekszego wplywu na temperament.. > :( ale znalazł się jakiś menszczyzna na forum, któremu nie podobały się życzenia: więcej seksu :) więc może nie wszystkim zależy na seksie? co prawda nie bardzo w to wierzę, ale może? Odpowiedz Link
kontik_71 Re: miłość = dobry seks? 04.10.08, 11:03 Hmm nie mam doswiadczenia z temperamentem innych facetow wiec ciezko jest mi sie na ten temat wypowiedziec :) Ale wiem, ze istanieja kobiety o temperamencie slimaka :( Odpowiedz Link
8n Re: miłość = dobry seks? 04.10.08, 11:05 np ja, widze ze moj chlopak bardzo od tego cierpi :( Odpowiedz Link
kontik_71 Re: miłość = dobry seks? 04.10.08, 11:06 "Od tego" to znaczy, kto ma temperament slimaka? Ty czy on ? Odpowiedz Link
8n Re: miłość = dobry seks? 04.10.08, 11:07 ja jestem kobietą o temperamencie slimaka. chlopak cierpi. Odpowiedz Link
8n Re: miłość = dobry seks? 04.10.08, 11:10 chociaz to chyba wynika z samowstydu. zauwazylam taka wlasciowosc ze im mniej waze tym czesciej sie kocham. teraz jestem gruba i sie w cale nie kocham. jak bylismy na wakacjach, to przez cale wakacje tylko sie pol raza kochalsmy :( biedny chłopak. Odpowiedz Link
kontik_71 Re: miłość = dobry seks? 04.10.08, 11:24 A co u Ciebie znaczy "gruba"? Bylas moze u jakiegos specjalisty? Odpowiedz Link
8n Re: miłość = dobry seks? 04.10.08, 11:29 nie, ale zrobilam pierwszy krok, i poszlam do mojej pani doktor zeby mi specjaliste poradzila. Odpowiedz Link
kontik_71 Re: miłość = dobry seks? 04.10.08, 11:31 To dobrze.. bo wiesz. .na tej fotce wczorajszej to obie dziewczyny nie kwalifikuja sie do miana "gruba".. a wierz mi, ze u mnie poziom stwierdzenia grubosci jest bardzo nisko.. Odpowiedz Link
8n Re: miłość = dobry seks? 04.10.08, 11:35 widzisz tamta fotka byla sprzed laaaat, a u mnie waga sie w kolko waha o 6 kilogramow. teraz chce byc zdrowa, od 2 tyg nie wymiotuje, i nie pale i jestem taka gruba jaka nigdy nie bylam. ja naprawde jestem gruba. i mama mniie juz krzyczy, i chlopak tez mowi mi schudnij, i kolezanka mowi "przytylas!" jakbym nie wiedziala, przeciaz ciagle wiem i widze, ja zawsze wiedzialam ze umre gruba. Odpowiedz Link
kontik_71 Re: miłość = dobry seks? 04.10.08, 11:37 Powiem Ci tak.. troche juz na tym padole zyje i z paroma kobietami miale do czynienia.. Jako, ze nie podoba mi sie tluszcz to kobiety z ktorymi mam blizej do czynienia sa szczuple.. i mimo tego KAZDA z nich stwierdzala "ale jestem gruba".. tak wiec nie wierze Ci ani troszeczke :P Odpowiedz Link
8n Re: miłość = dobry seks? 04.10.08, 11:39 to mowie ci ze osiagnelam juz stan w ktorym inni mi to mówią. Odpowiedz Link
cytrynka_ltd Re: miłość = dobry seks? 04.10.08, 16:07 podobno, jak przestaje się palić, to przybiera się trochę na wadze. papierosy wyciągają, albo po prostu szuka się innego zamiennika do rozładowania stresu. kobiety np. słodycze. myślę, że również nie powinnaś się przejmować czyimś gadanie. nigdy nie powiedziałam i nie powiem komuś, że przytył, czy jest gruby. szczególnie komuś bliskiemu, jeśli jeszcze wiem, jaki to jest dla tej osoby problem. tak to mamy kobiety, że staramy się dla innych. a, najważniejsze jest również nasze samopoczucie i akceptacja siebie samej. nawet, jak nie jesteśmy szkieletorami:) miłość naprawdę wszystko wybaczy i wciąż jest pomimo:) Odpowiedz Link
zwroclawianka Re: miłość = dobry seks? 04.10.08, 11:16 kontik_71 napisał: > Hmm nie mam doswiadczenia z temperamentem innych facetow wiec ciezko > jest mi sie na ten temat wypowiedziec :) > Ale wiem, ze istanieja kobiety o temperamencie slimaka :( to mity. są kobiety nierozbudzone, z zahamowaniami, itp. Odpowiedz Link
8n Re: miłość = dobry seks? 04.10.08, 11:19 w sumie. moze to byc prawdą. jestem kobietą z zahamowaniami. ale efekty te same. Odpowiedz Link
kontik_71 Re: miłość = dobry seks? 04.10.08, 11:25 Nie zgadzam sie, ze to tylko mity.. Odpowiedz Link
zwroclawianka Re: miłość = dobry seks? 04.10.08, 11:31 kontik_71 napisał: > Nie zgadzam sie, ze to tylko mity.. ok. to moze 0,01 promila. prawda, ze ugodowa jestem? Odpowiedz Link
zwroclawianka Re: miłość = dobry seks? 04.10.08, 11:39 kontik_71 napisał: > Nie zgadzam sie nadal.. to nie są żadne żaluzje do Ciebie, że nie potrafisz wydobyć zapału z kobiety.. lata wpojonego wstydu, złych doświadczeń itp. nie są łatwe do przełamania Odpowiedz Link
kontik_71 Re: miłość = dobry seks? 04.10.08, 11:41 Ale ja sie nie zgadzam ogolnie a nie ze wzgledu na mnie i ewentualna moja nieumiejetnosc rozpalenia kobiety :P Odpowiedz Link
zwroclawianka Re: miłość = dobry seks? 04.10.08, 11:43 kontik_71 napisał: > Ale ja sie nie zgadzam ogolnie a nie ze wzgledu na mnie i ewentualna > moja nieumiejetnosc rozpalenia kobiety :P no to ja rzeknę tak: są faceci, którym nie staje. i co teraz, mądralo? Odpowiedz Link
kontik_71 Re: miłość = dobry seks? 04.10.08, 11:45 ehhh te Wroclawianki to straszne sa :P Ja nie mowie o zaburzeniach seksualnosc tylko o wrodzonym temperamencie i potrzebach seksualnych.. Sa osoby (obie plcie), ktora potrzebuja seksu codziennie i to wielokrotnie a sa takie, ktore sa zadowolone kochajac sie raz na miesiac... Odpowiedz Link
zwroclawianka Re: miłość = dobry seks? 04.10.08, 11:49 kontik_71 napisał: > ehhh te Wroclawianki to straszne sa :P jasne. rasista kolejny :) Ja nie mowie o zaburzeniach > seksualnosc tylko o wrodzonym temperamencie i potrzebach > seksualnych.. Sa osoby (obie plcie), ktora potrzebuja seksu > codziennie i to wielokrotnie a sa takie, ktore sa zadowolone kochajac > sie raz na miesiac... tak samo, jak mężczyźni, który potrzebują seksu raz na miesiąc! tylko w wypadku mężczyzn od razu krzyczy się o zaburzeniach i stanie chorobowym, a w przypadku kobiet uznaje się to za normalne. bo przeciez "tak mają". nieważne lata tłumienia popędów, wmawiania, że kobieta powinna być matką i porządna itp, itd. obie płcie mają popędy. obie dążą do "jednego" :) tylko w przypadku mężczyzn jest na to przyzwolenie społeczne, a w przypadku kobiet- nie. Odpowiedz Link
kontik_71 Re: miłość = dobry seks? 04.10.08, 11:52 > jasne. rasista kolejny :) A to Wy osobna rasa jestescie :P ? Droga kolezanko, toz specjalnie w nawianie zaznaczylem, ze mowie zarowno o kobietach jak i mezczyznach.. I nie mialem w ogole na mysli uwarunkowan spolecznych oraz utrwalonych opinii o seksualnosci kobiet i mezczyzn :P Odpowiedz Link
grassant Re: miłość = dobry seks? 04.10.08, 11:20 menk.a napisała: > Uczucie to jedno, a dobry seks to drugie. To drugie znakomicie może funkcjonować bez pierwszego. Natomiast to pierwsze, bez przynajmniej minimalnego zadowolenia z tego drugiego, potrafi skorodować. > Innymi słowy można mieć udane życie seksualne bez miłości. Natomiast kochając i nie mając przynajmniej zadowalającego seksu narażamy miłość na szwank. Skąd to wszystko wiesz? ;) Odpowiedz Link
menk.a Re: miłość = dobry seks? 04.10.08, 12:34 grassant napisał: > > > Skąd to wszystko wiesz? ;) Z Przyjaciółki. ;) Odpowiedz Link
cytrynka_ltd Re: miłość = dobry seks? 04.10.08, 12:20 często, szczególnie młode kobiety mylą pożądanie z poszukiwaniem bliskości. myślę, że dlatego dopiero ok. 30-stki kobieta wie, co to jest naprawdę i stąd mamy te gorące 30-stki. mężczyźni podobnie. tylko z miłością seks jest najgorętszy. poprzez głębokie uczucie budzą się największe żądze:)) Odpowiedz Link