asqe
16.01.09, 13:40
a tak poza tym to poznalam wczoraj w BIBLIOTECE bardzo sympatycznego
pana, ktory sie przyznal, ze widuje mnie pomykajaca na rowerze z
dzieckiem w siodelku i ze sobie pomyslal, ze to tak fajnie.
a pan bardzo mily i dopsyc przystojny:)
pogawedzilismy sobie przez chwilke, wytlumaczylam, ze dziecko nie
moje i wtedy tak ni z tego ni z owego zapytal czy moglabym mu moj
numer telefonu dac. nie odwazylam sie co prawda z telefonem, ale
dalam maila.
wczoraj wieczorem napisal, ze moze by na jakas kawe albo cos. no i
tak sie teraz zastanawiam.
a pan jest w ogole typem rudzielcowatego irlandczyka z duzymi
zielonymi oczami.