16.01.09, 13:40

a tak poza tym to poznalam wczoraj w BIBLIOTECE bardzo sympatycznego
pana, ktory sie przyznal, ze widuje mnie pomykajaca na rowerze z
dzieckiem w siodelku i ze sobie pomyslal, ze to tak fajnie.
a pan bardzo mily i dopsyc przystojny:)
pogawedzilismy sobie przez chwilke, wytlumaczylam, ze dziecko nie
moje i wtedy tak ni z tego ni z owego zapytal czy moglabym mu moj
numer telefonu dac. nie odwazylam sie co prawda z telefonem, ale
dalam maila.
wczoraj wieczorem napisal, ze moze by na jakas kawe albo cos. no i
tak sie teraz zastanawiam.
a pan jest w ogole typem rudzielcowatego irlandczyka z duzymi
zielonymi oczami.
Obserwuj wątek
    • kitek_maly Re: rudzielec 16.01.09, 15:57

      :-)))
      To idź z nim na tę kawę. :-)
      • asqe Re: rudzielec 16.01.09, 16:12
        no wlasnie chyba tak zrobie, bo sie ciekawy dosyc wydawal.
        a w sumie kawa np wczesnym popoludniem to taka "bezpieczna" opcja
        dosyc. tylko ze w glowie mi jeszcze caly czas dawud siedzi.
        • kitek_maly Re: rudzielec 16.01.09, 16:26

          To właśnie musisz się z innymi umawiać, że SĄ inne możliwości. ;-)
          • asqe Re: rudzielec 16.01.09, 16:56
            no tak, racja.
            tylko ze to tak jakos wczesnie mi sie wydaje.
            bo my z d. znowu zamieszalismy sobie nawzajem w zyciu w okresie
            okloswiatecznym i dopiero tydzien temu zdecydowaLISMY
            • asqe Re: rudzielec 16.01.09, 16:57
              ze to zupelnie nie ma sensu, choc szczerze przyznajac to bardziej on
              zdecydowal:)
    • wredna-malpa Re: rudzielec 16.01.09, 16:11
      a tak poza tym to poznalam wczoraj w BIBLIOTECE bardzo sympatycznego
      > pana

      w bibliotece? czyli co, jednak cuda się zdarzają (spotkanie fajnego
      faceta w bibliotece) :-)
      • asqe Re: rudzielec 16.01.09, 16:13
        no tez jestem troszke w szoku, dlatego podkreslilam to slowo :)
    • grassant Re: rudzielec 16.01.09, 16:16
      asqe napisała:
      ...
      > a pan jest w ogole typem rudzielcowatego irlandczyka z duzymi
      > zielonymi oczami.

      Wypij z nim tę kawę. Po irlandzku.
      • asqe Re: rudzielec 16.01.09, 16:23
        nie, po irlandzku nie moge niestety.
        ale faktycznie, coz mi szkodzi pojsc z fajnym przystojnym facetem na
        kawe.
        a ja tez jestem ruda i mam zielone oczy i dawno nikogo z zielonymi
        nie spotkalam:)
    • razzmatazzy Re: rudzielec 16.01.09, 18:15
      Kurde, aż się chyba do biblioteki przejdę! ;)
      • asqe Re: rudzielec 16.01.09, 18:33
        aaaa, ale to nie tak latwo. ja do tej juz od ponad trzech lat
        regularnie chadzam i nigdy wczesniej mnie zaden uroczy rudzielec
        nagabywac nie probowal
        • razzmatazzy Re: rudzielec 16.01.09, 18:34
          Co, aż trzy lata miałabym udawać, że książki czytam?! Nigdy w życiu! ;D
    • wiarusik Re: rudzielec 16.01.09, 21:28
      chciał cię poderwać na "troskliwego tatuśka"
      zna się te sposoby,lata praktyki
    • heart_of_ice Re: rudzielec 16.01.09, 22:40
      Nie zastanawiaj sie, idz!!

      To tylko pierwsza kawa, wiec okolicznosci towarzyszace i dylematy typu "za
      wczesnie" na razie nie maja zastosowania przeciez:)
      Martwic sie o to zaczniesz, jak on ci sie bardzo spodoba, a ty jemu;)

      No i zawsze mozesz wstac i wyjsc:)

      Pauli
      --
      Morze jest w końcu, pod wieloma względami, tylko bardziej mokrą formą powietrza.
      [T.P]
      • hsirk Re: rudzielec 16.01.09, 23:07
        ohohoho
      • razzmatazzy Re: rudzielec 17.01.09, 01:16
        :D

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka