aniuta83 11.08.10, 00:29 Drodzy rodzice, mam ogromną prośbę - jeśli znacie wymienione w temacie żłobki (Klub Mały Odkrywca na Ochocie i Baby-Room na Żoliborzu) - podzielcie się proszę opiniami. Będę baaardzo wdzięczna. Pozdrawiam i dzięki z góry Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kurylowiczala Re: Klub Odkrywca i Baby Room Wwa- prośba o OPINI 13.08.10, 05:16 Jestem mamą 3-letniej Hani, która należy do jednych z pierwszych "absolwentek" Małego Odkrywcy. Zaczęłysmy odwiedzać Klubik gdy Hania miała 13 m-cy, początkowo 2x w tygodniu na kilka godzin, potem codziennie na 2 godziny, a od roku na "pełen etat". Uważam, że tego co zapewnia Mały Odkrywca nie można porównać z ofertą żadnej opiekunki - zaczynając od spraw trywialnych natury "higieniczno-konsumpcyjnej", a na edukacji malucha skończywszy (opasłe teczki z radosną "tfurczością", niezliczone piosenki i wierszyki, pierwsze wizyty w teatrze). Nianie z Małego Odkrywcy to osoby w pełni profesjonalne, stanowią duże wsparcie dla rodziców w pokonywaniu codziennych wyzwań (takich jak pożegnanie z pieluchą, samodzielne jedzenie, ubieranie). Na palcach jednej reki mogę policzyć dni, kiedy Hania rano popłakiwała przy pożegnaniu, natomiast wielokrotnie nie mogłam jej odciągnąć od zabawy. We wrześniu ruszamy do "dużego" przedszkola i jestem o moją córeczkę spokojna - a to duży komfort. Odpowiedz Link Zgłoś
aniuta83 Re: Klub Odkrywca i Baby Room Wwa- prośba o OPINI 13.08.10, 08:21 Dzięki wielkie Troszkę mnie zastanowiło, gdy właścicielka powiedziała, że nie wszystkie dziewczyny mają wykształcenie pedagogiczne, ale mają doświadczenie, czyli np. pochodzą z wielodzietnych rodzin. Ale dzielnica nam pasuje, jak żadna inna. A możesz powiedzieć jeszcze, jak wyglądają posiłki? Co musiałaś sama przynosić? Jeśli się nie mylę, to śniadanie i drugie śniadanie, tak? Odpowiedz Link Zgłoś
tessa214 Re: Klub Odkrywca i Baby Room Wwa- prośba o OPINI 15.08.10, 22:06 Moja córka (teraz ma 16 miesięcy) chodzi do klubiku Mały Odkrywca od marca tego roku, i jesteśmy - ja z mężem, oraz co najważniejsze, nasza córka - bardzo zadowoleni. Mnie osobiście kompletnie nie przekonywała opcja, że mam zostawić dziecko w domu z jedną nianią - nie ważne jaka fajna by się trafiła, i tak moim zdaniem nic nie zastąpi rozwój przy rówieśnikach oraz opieka grupki niań. Mały Odkrywca naprawdę spełnił do tych czas nasze oczekiwania - ciocie świetnie się zajmują maluchami, grupki są małe więc każdemu poświęcają dużo czasu, przygotowują co tydzień fajnie zajęcia...córeczka się cieszy co rano kiedy ją odstawiamy, i ogólnie wydaje nam się, że jest bardziej samodzielna i szybciej się rozwija(np. w kwestii jedzenia, zabawy z innymi dziećmi) od dzieci znajomych, którzy są nadal "w domu". Wszyscy rodzice codziennie przynoszą śniadanko dla dziecka, natomiast my się zdecydowaliśmy nie kupować dodatkowo cateringu, więc wogóle wszystko codziennie dostarczam (śniadanko, obiadek, zupa, podwieczorek) - lubię gotować dla córki, lubię wiedzieć dokładnie co ona je, a też jest to znacznie tańsza opcja, natomiast w te dni kiedy nie mam czasu przygotować samodzielnie cateringu, wystarczy przedzwonić i zamówić jedzonko na ten akurat dzień - bardzo mi pasuje ta elastyczność NAprawdę polecam! Odpowiedz Link Zgłoś
agick tessa 17.08.10, 08:26 mówimy o tym klubiku na langiewicza, tak? jak maluchy radzą sobie ze schodami na klatce? czy często chodzą do ogrodu? chcę tam zapisać córkę, napisz może coś jeszcze jak było z infekcjami, czy pilnują żeby chore dzieci nie przychodziły. Odpowiedz Link Zgłoś
m.tonder Re: Klub Odkrywca i Baby Room Wwa- prośba o OPINI 17.08.10, 22:46 Z czystym sercem dołączam do zadowolanych Mam dzieci MałoOdkrywcowych. Moja córka poszła tam dosyć wczesnie - mając 7,5 miesiaca - pełzający, alergiczny bobas. Wiedząc, że dosyć szybko wrócę do pracy nie szczędziłam córce czasu i uwagi - miałam więc wielkie obawy, jak da sobie radę z nowym otoczeniem. Bez mamy... Pojawiły się jeszscze (dziś już wiem, że nie potwierdzone) sugestie jakoby maiłaby być nadwrażliwa. Zostałyśmy potraktowane fantastcyznie - okres adaptacji trwał dwa tygodnie, więc miałyśmy (obie) sporo czasu na oswojenie się z nową sytuacją. Nie trzeba zupełnie obawiać się braku wykształcenia kierunkowego niektórych opiekunek - Ania ma chyba "rękę" do dobierania ludzi - wszystkie dziweczyny są świetne, pełne pomysłów i czułości i nawet te nieposiadające wykształcenia pedagogicznego mają wielką wiedzę na temat dzieci (tak jak na przykład ukochana przez dzieci ciocia Kasia, mama dwójki dzieci). Druga obawa - infekcje. Różne dzieci różnie sobie w Klubiku radzą. My mamy sporo szcześcia, większość infekcji ma u córki podłoże alergiczne, a z tym uczymy się już walczyć, więc przy odrobinie szczęścia mamy za sobą miesiące stuprocentowej frekwencji : ) Jesteśmy więc przykładem na to, że żłobek nie musi się wiązać z niekończącym się zwoleniem lekarskim... Jeśli chodzi o rozwój dzieci - nic dodać nic ująć - podpisuję się obiema rękąma pod opinie pozostałych Zadowolonych Mam. Dzieci dużo biegają po podwórku, spacerują, kleją, wycinają, malują, rysują, robią kanapki, chodzą na przedstawienia teatralne (!) i bale karnawałowe, śpiewają, budują..... Dziewczyny super sobie radzą z grupą zbuntowancyh indywidualistów, uczą je zachowań społecznych i samodzielności (zdecydowanie wyprzedzając w tej kwestii wygodnych i lekko zachowawczych rodziców...) Polecam. Odpowiedz Link Zgłoś