Dodaj do ulubionych

Czy to już sukces? Dla mnie tak

14.10.04, 14:01
Wiem, że pisze kolejny raz o tym samym, a więc o UODPARNIANIU dziecka
żłobkowego, ale jak obiecałam miesiąc temu, że poinformuję Was o efektach
uodparniania mojego synka - to piszę. Otóż Wikuś ma niecałe 2 latka, chodzi
do żłoba od 1 maja 2004. Potem przez kolejne (letnie!!) miesiące wziął 2 razy
antybiotyk, cały czas jakieś zapalenie gardła, kaszelki itp. W sumie tydzień
w żłobie, 2 w domu i tak na zmianę. Od września powiedziałam dość, dostałam
na receptę Rybomunyl, zaczęłam dawać. Oprócz tego syrop z cebuli i miodu
codziennie wieczorem. I co? Wczoraj minął miesiąc jak małemu się tylko trochę
katarek polał z noska i spokój!!! Wiem że się nie chwali dnia przed zachodem
słońca a teściowej przed śmiercią!!! Ale dla mnie ten miesiąc bez chorób to
prawdziwy sukces! Czego i Wam drogie żłobkowe Mamy życzę. Pozdrawiam

A oto mój największy skarb WIKTOREK:

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=16497921
Obserwuj wątek
    • agao_z Re: Czy to już sukces? Dla mnie tak 15.10.04, 17:47
      Witajcie!
      Ja nie chce mowic "hop", ale moja Zo jeszcze ani razu nie byla chora od pojscia
      do zlobka wink. Daje jej L52 oraz codziennie troche miodku z kakao i sie trzyma!
      Oczywiscie lekki katarek wystepuje, ale dla mnie to nie choroba!

      Pozdrawiam
      Agnieszka
      • agnes_now Re: Czy to już sukces? Dla mnie tak 27.10.04, 20:26
        Hej! Co to jest L52???
        • dorrit Re: Czy to już sukces? Dla mnie tak 28.10.04, 10:22
          U nas w zeszlym roku (pierwszy rok "zlobkowania") bylo roznie: start niezly,
          jakies przeziebienie. Zima ciezka, infekcje z wysoka goraczka: jeden synek
          mial, oprocz "zwyklych" infekcji, szkarlatyne, drugi mononukleoze, z
          podejrzeniem innego, rzadkiego i groznego wirusa, 41° goraczki, az zostal na 2
          tyg. w szpitalu.
          Wrocili do zlobka w lutym i chodzili systematycznie az do lata, ale ciagle byly
          katary i/lub mniejszy lub wiekszy kaszel, u obu razem lub na zmiane.
          Po szczepionce odra-swinka-rozyczka - dostali infekcji przypominajacej odre -
          ok. tydzien nieobecnosci. Ogolnie ten okres uwazam za sukces.
          Teraz chodza od wrzesnia. Byl jakis kaszel, przeszedl. Obecnie wrocil kaszel
          mokry - u jednego synka. Drugi nic. Zadnych zmian osluchowych. Czekam na rozwoj
          sytuacji, daje tzw. szczepionke doustna, podobna, zdaje mi sie, do polskiego
          Broncho-vaxomu, w kazdym razie majaca uodporniac na bakterie wywolujace choroby
          drog oddechowych.
          Ale to dopiero pazdziernik...
          Na pewno jest sukces, jesli liczba chorob jest mniejsza, niz poprzednio w ciagu
          podobnego okresu czasu.
          pozdr
        • agnieszka71 Re: Czy to już sukces? Dla mnie tak 28.10.04, 14:24
          Jeśli się nie mylę to krople homeopatyczne sprzedawane w aptekach bez recepty.
    • ula_max Re: Czy to już sukces? Dla mnie tak 12.11.04, 18:00
      Tak i kolejny miesiąc sukcesu. To już razem 2 miesiące jak mój skarbek nie
      choruje i dzielnie chodzi do żłobka! Codziennie rano nie mogę wyjść z podziwu
      że mam taaaaakie cudowne dziecko. Jestem z niego taka dumna. Ale uodparniam
      maluszka cały czas, w przyszłym tygodniu kolejna porcja Rybomunyl. Pozdrawiam.
      • embort Re: Czy to już sukces? Dla mnie tak 06.12.04, 13:47
        Rozpisałam się o chorobach w wątku o żłobkach a tu widzę tyle rad! Ja dawałam
        mojej córce tylko Vibovit i przez 2 lata może miała jakiś katarek. Wydawało mi
        się, że twarda z niej sztuka aż poszła do żłobka i zaczęło się. Potem były
        różne mulitwitaminy, Esberitox, ale nic się nie zmieniło. Po trzech miesiącach
        chorób postanowiłam zrezygnować ze żłobka. Ale teraz myślę, że może zbyt łatwo
        się poddałam. Zainteresuję się Rybomunylem i zobaczymy. Dzięki za dodanie
        ducha. Pozdrawiam.
        • natta24 Re: Czy to już sukces? Dla mnie tak 16.03.05, 13:39
          Witam, My po 3 dniach w zlobku bylismy 1,5 m-ca w domu. Tragedia, a mala
          jeszcze jest na "okresie adaptacyjnym", Boze wreszcie mi zlobek nie bedzie
          potrzebny bo wywala mnie z pracy. Wykupilam Ribomunyl, od jutra zaczne podawac.
          Acha mam pytanie czy dzieci chetnie to pija? Mam nadzieje ze nie bedzie juz
          chorowac. Najgorsze jest to ze wtedy przez pierwsze 3 dni prawie nie plakala, a
          teraz rozpacz, ze serce peka, taka sie zrobila mamusiowa przez te 1,5 m-ca.
          Ech
          Pozdrawiam
          Renata z Paulinka (20 m-cy)
          • ula_max Ribomunyl 16.03.05, 13:50
            to jest proszek, który rozpuszczas w ulubionej herbatce, napoju itd. mój się
            już nie krzywi, choć ścigałam go z łyżeczką parę razy. A co do choróbska - to
            my jesteśmy Bogu dzięki - zdrowi cały czas. Adaptacja? Trudna sprawa - powiem
            tylko tyle, że we wrzesniu z moim synkiem zaczął chodzić chłopczyk, który tez
            to strasznie przeżywał. Jego tatuś zaczepiał mnie i pytał się co robię ze Wikuś
            to nawet nie ma czasu się ze mną pożegnać tylko goni do dzieci. Wiesz nic nie
            robię, on tak ma, że lubi i już. Ale dodam tylko ze ten chłopczyk po miesiacu
            takich płaczów dziś jeszcze szybciej biegnie do dzieci niż mój. Musi im być tam
            poprostu dobrze. Choć czasami rano coś tam zamarudzi że nie chce do żłobka,
            wiec odwróce mu jakoś uwagę i jak już podjeżdżamy pod żłobek i widzi np
            samochód mamy Karolinki, to: "mama, sybko, Kalolinka!" Pozdrawiam
            • thrier Re: Ribomunyl 22.03.05, 12:39
              Od jakiego wieku można podawać Rybomunyl? Czy jest na receptę?
              Od jakiego wieku można te homeopatyczne (L52? )??
              Czy półtoraroczniak -alergik może pić ten syrop z cebuli??
              Poradźcie proszę..!
              • ula_max Re: Ribomunyl 22.03.05, 13:42
                ja Ribomunyl zaczęłam podawać jak Wikuś miał 20 miesięcy. Tak jest na receptę.
                Proszę poradź się swojego pediatry. Sok z cebuli i miodku także podawałam od 20
                miesiąca. Co do alergii także warto poradzic się pediatry.
                • thrier Re: Ribomunyl 22.03.05, 19:31
                  Moja lekarka jest bardzo zachowawcza jesli chodzi o tego typu leki. Juz przy
                  starszej namawialam ja (jak czytalam gdzies o tym), zeby moze podac (pamietam
                  ze byl ribomunyl, bronchovaxom (?) i cos jeszcze) ale ona uparcie twierdziła,
                  ze to się stosuje przy naprawdę częstych infekcjach i to w ostateczności.
                  Ja na odporność miałam Martusi podawać Groprinozyn ale moje dziecko nie chciało
                  nawet w formie rozkruszonej tych tabletek (skubana wyczula od razu ze cos jej
                  dodalam do jedzenia ;-(( ).
                  Po pół roku nieustających infekcji (4-5 dni przewy i następna) i zrobieniu
                  poziomów IGa i IGe (oba bardzo niskie, dużo poniżej normy) dostala szczepionkę
                  przeciw grypie i odpukać od początku stycznia żadnej infekcji (za wyjątkiem 2
                  dniowego wirusa żołądkowego).Dostała dodatkowo lekki steryd-budesonid wziewny
                  (bo infekcje ma najprawdopodobniej na podłozu alergicznym)....może on też
                  pomógł...
                  Jednak obawiam się, że w żłobku może zacząć szybciej łapać i chciałabym dawać
                  jej coś co można kupić bez recepty (i konsultacji lekarki, bo wiem, że ona
                  będzie mi odradzać).
                  Bioaron chyba jest dopiero od 3 lat. Zastanawiam się nad tymi homeopatycznymi
                  ale nie wiem czy coś dają...
                  Może niepotrzebnie chcę się asekurować ale lepiej mić dziecko zdrowe niż
                  chore...wink)))))
                  Acha, lekarka moja jest super i mam do niej 100% zaufanie (co nie wyklucza, że
                  chciałabym więcej,lepiej...itd) i nie chcę iść do kogoś innego tylko po receptę.
                  Czy coś jeszcze "osłonowego" warto dawać??????
                  przepraszam jeśli przynudziłam ale takie mam wątpliwości a wątek bardzo
                  wartościowy więc może znajdę tutaj na nie odpowiedzi,
                  pozdrawiam
                  • ula_max Re: Ribomunyl 23.03.05, 07:25
                    Ja dawałam jeszcze wyciag z wątroby rekina chyba - ISKIAL. Też polecił mi to
                    mój pediatra. Wiesz ja na kontrole jak Wikuś zdrowy to chodzę do przychodni do
                    różnych lekarzy warto posłuchać różnych opinii. Na Ribomunyl nie trafiłam od
                    razu. Rozpytywałm różnych lekarzy. A ostatecznie zdecydowałam po rozmowie z
                    młodą paną pediatrą, wbrew temu co mówiły wydawałoby sie starsze i doświadczone
                    pani doktor. Ostatecznie poprzestałam na Ribomunyl i syropku. Jak tylko Wikuś
                    kichnie to ogarnia mnie przerażenia. Ale dzięki Bogu jesteśmy zdrowi oby jak
                    najdłuzej czego i Tobie i Twojemu maleństwu życzę.
    • ula_max itd... 06.12.04, 10:40
      cieszę się strasznie bo oto mija kolejny okres bez choróbska! Od września do
      dziś tj 6 grudnia tylko jakiś katarek! A tak strasznie oszczędzałam urlop, żeby
      jakby co to siedzieć z małym w domu, a tu koniec roku, mały zdrowy jak koń a ja
      mogę ot tak sobie iść na 2 tygodnie urlopu! Dodam tylko że syrop z cebuli i
      miodu zastapiłam "TRILAC". Samych sukcesów drogie Mamuśki w uodparnianiu1
      • agmar3 Re: itd... 06.12.04, 14:55
        dobrze poczytać na temat. Mój synek po pierwszych trzech dniach żłobka ma
        paskudny katar. Nie moze spać przez niego. Przy najbliższej wizycie pogadam z
        lekarzem, co by tu zaaplikować. Mam nadzieję, że pierwsze koty za płoty i nie
        będzie tak bardzo chorował. Bo słyszałam, że niektóre dzieci nawet przez
        pierwsze pół roku często chorują, a potem daje się opanować nieprzyjaciela.
        pozdrawiam
    • ula_max Wiem ze to jest już nudne 07.01.05, 13:17
      ale kolejny miesiąc bez choroby! Wikuś zdrowy jak koń. Nie wiem co ja takiego
      robię: Rybomunyl i wyciąg z rekinka! Zdrowia dla wszystkich!
      • ewa2003 Re: Wiem ze to jest już nudne 07.01.05, 15:55
        Podajcie proszę przepis na ten syropek z cebulki i miodu - no i piszcie
        wszelkie rady jak uodpornić maluszki!
        Z góry dziekuję - moje pocieszki niestety chorują. Próbowałam Bioaron C i
        zwyłke witaminki i wapno...... i niestety co chwilkę łapią jakieś infekcje.....
        POMOCY!!!

        Ewa
        • megibe Re: Wiem ze to jest już nudne 01.02.05, 10:30
          Witam,
          ja też jestem zainteresowana tym przepisem na syrop z cebuli i miodu, i jak
          dawkować.
          Pozdrawiam
          Magda
        • e_r_i_n SYROP Z CEBULI 01.02.05, 10:36
          Wersje sa dwie - albo z miodem, albo z cukrem. Lepszy jest z miodem smile
          Kroimi dwie srednie cebule w kostke (lub jakkolwiek inaczej) i wsypujemy do
          sloika. Garsc cebuli - porzadna lyzka miodu lub cukru i tak na zmiane smile
          Potem zakrecamy sloik i odstawiamy na pare godzin (najlepiej zrobic wieczorem i
          zostawic na noc) i syrop gotowy. Ja daje mojemu synkowi dwie lyzeczki dwa razy
          dziennie. Na katar i przeziebienie nie stosuje nic innego. Zawsze pomaga smile
          • e_r_i_n Re: SYROP Z CEBULI 01.02.05, 10:37
            Aha, my przy wiekszych infekcjach stosujemy Doliccocil (granulki
            homeopatyczne).
          • e_r_i_n Re: SYROP Z CEBULI 01.02.05, 10:38
            e_r_i_n napisała:

            > Kroimi
            Kroimy oczywiscie smile
          • megibe Re: SYROP Z CEBULI 01.02.05, 10:47
            Dziękuję bardzo za szybką odpowiedź.
            Pozdrawiam i życzę zdrówka
            Magda
            • ula_max Re: SYROP Z CEBULI dokładnie tak 01.02.05, 14:52
              ERIN podała dokładny przepis na syrop z cebuli. Ja też wróciłam do tego syropu
              i "męczę" nim mojego malucha. Dodam tylko że jak zwykle mija kolejny miesiąc
              bez choróbska u mojego WIKUSIA. Pozdrawiam
              • e_r_i_n Re: SYROP Z CEBULI dokładnie tak 01.02.05, 15:17
                Męczysz? Mój Wiktor, gdyby mógł, wypiłby cały słoik za jednym razem smile
                • megibe Re: SYROP Z CEBULI dokładnie tak 02.02.05, 10:56
                  Witam,
                  mam jeszcze jedno pytanie, czy podajecie ten syrop swoim maleństwom tylko w
                  przypadku choroby, czy też profilaktycznie?
                  Pozdrawiam
                  Magda
                  • e_r_i_n Re: SYROP Z CEBULI dokładnie tak 02.02.05, 18:04
                    Ja podaję mojemu ponadmetrowemu maleństwu smile, jak tylko pojawiają sie pierwsze
                    objawy przeziębienia - katar, pokasływanie.
                    • axe3 Re: SYROP Z CEBULI dokładnie tak 06.02.05, 13:52
                      Witam i dziękuję przede wszystkim uli_max
                      dzięki niej i rybomunylowi moja mała jest zdrowa radośnie chodzi do żłobka,
                      jesteśmy po 3 tygodniowej kuracji i jest super.
                      Dodatkowo podaję małej syrop z cebuli z sokiem z cytryny ale tak
                      profilaktycznie 2 łyżeczki dziennie, mała uwielbia "silopek"

                      Ulu dziękujemy za podpowiedz i wasza historię z rybomunylem.
                      zdrowka dla wszyystkich maluchów
                      • ula_max bardzo mi miło... 16.03.05, 13:52
                        jak wpadnę jeszcze np. na przepis jakiejś mikstury, albo cos innego
                        uodparniającego, napewno wypróbuje i napiszę. Idzie wiosna bedzie dobrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka