Zabiła go pasja..:(

04.08.08, 13:47
Mój kolega kochał motory..
Miał ścigacza...
No i miał 17 lat :((
Pewnego dnia miał wypadek na swoim ścigaczu :(
Zabił sie przez głupią cholerną stopkę od ścigacza..
Upadł na ziemie i rozbił głowę niestety umarł na miejscu :(
Jeszcze jakiś czas temu z nim rozmawiałam a teraz nie mogę pomyśleć że go już
nigdy więcej nie zobaczę ani nie porozmawiam :((((((((
    • hhannia Re: Zabiła go pasja..:( 04.08.08, 15:43
      To co bez prawa jazdy jeździł??? Przeciez w Posce prawko na motor daje sie od 18
      roku życia. Poza tym jak widze szalejących na ścigaczach to dziwie się że
      wypadków jest tak mało.
      • magaly3 Re: Zabiła go pasja..:( 08.08.08, 13:02
        przykre;(
        bylam swiadkiem wypadku na autostradzie, gdy na takim scigaczu
        chlopak z predkoscia ok.230km/h nie zwaracajac uwagi na znaki
        sygnalizujace roboty drogowe i ograniczenie predkosci uderzyl w
        ciezarowke. Glowa zostala znaleziona 30 metrow od miejsca wypadku, a
        cialo (szczatki ciala) zbierane byly doslownie wszedzie w promieniu
        kilkudziesieci metrow.
        Chlopak mial 21 lat.

        hhannia napisała:

        > Poza tym jak widze szalejących na ścigaczach to dziwie się że
        > wypadków jest tak mało.

        zgadzam sie!
    • kuchareczka9 Re: Zabiła go pasja..:( 08.08.08, 14:52
      pasja!? Jaka pasja !!! Zwykła GŁUPOTA i BEZMYŚLNOŚĆ. I cieszę się,
      że nie zabrał ze sobą innych osób po drodze...
      • liselle Re: Zabiła go pasja..:( 16.08.08, 18:45
        Ja Ciebie bardzo przepraszam. ja też jeżdżę na motorze a za głupią się nie
        uważam. Wszystko trzeba robić z głową i to wszystko.
    • madziula201 Re: Zabiła go pasja..:( 17.08.08, 21:04
      Bardzo wspolczuje.
      • idasierpniowa28 Re: Zabiła go pasja..:( 18.08.08, 14:35
        Współczuje z całego serca. Śmierć młodej, zdrowej osoby boli dwa
        razy bardziej.... Miał przed sobą całe życie... Ale, z drugiej
        strony, może tak mu było pisane? Być może za kilka lat lub miesięcy
        zapadłby na jakąś straszną,nieuleczalną chorobę i umierał w
        męczarniach? A może zszedłby na złą dorgę i wylądował w więzieniu??
        Wiem, że słaba to pociecha , ale zawsze tak sobie tłumaczę gdy
        słyszę o śmierci dziecka bądź młodej osoby.
        Ściskam!!
        • kuchareczka9 Re: Zabiła go pasja..:( 18.08.08, 20:48
          przepraszam...to znaczy że gdyby kogoś zabił (przez swoją GŁUPOTĘ i
          BEZMYSLNOŚĆ) też byście tak współczuli!? ręce opadają...
          • asia0212 Re: Zabiła go pasja..:( 18.08.08, 23:43
            A kto powiedział,że zginął przez własną głupotę???
            • taszita6 Re: Zabiła go pasja..:( 21.10.08, 11:08
              nie zawsze musi być głupota i bezmyślność szkoda tylko, że ktoś szuflatkuje
              innych przez to, że sam ma mózg zamknięty na racje innych. Szkoda tylko wchodzić
              w dyskusje z takim człowiekiem bo po co spierać z kimś kto nie wynosi nic z rozmowy.
              jeśli chodzi o wypadki to ja właśnie przeżyłam wypadek motorem mojego
              narzeczonego ..... myślałam, że umre dobrze, że on żyje
Inne wątki na temat:
Pełna wersja