xxxxx5555555xxxxx
04.08.08, 13:47
Mój kolega kochał motory..
Miał ścigacza...
No i miał 17 lat :((
Pewnego dnia miał wypadek na swoim ścigaczu :(
Zabił sie przez głupią cholerną stopkę od ścigacza..
Upadł na ziemie i rozbił głowę niestety umarł na miejscu :(
Jeszcze jakiś czas temu z nim rozmawiałam a teraz nie mogę pomyśleć że go już
nigdy więcej nie zobaczę ani nie porozmawiam :((((((((