Dodaj do ulubionych

Informowac czy nie?

17.10.09, 22:11
Czytajac post dzieczyny o porodzie z hcv,zaczelam sie zastanawiac czy my
zarazeni musimy informowac np.u ginekologa czy dentysty o wirusie,czy idac do
zwyklej przychodni na badania podstawowe, (nie zwiazane z wirusem)czy
informujecie o wirusie.Jak mslicie czy powinismy mowic czy nie.Pytam o zadanie
co wy myslicie?
Obserwuj wątek
    • joahal Re: Informowac czy nie? 17.10.09, 23:02
      Według Głównego Inspektoratu Sanitarnego i według wszelkich
      wytycznych Polskiej Grupy Ekspertów HCV, a także według zaleceń WHO:-
      żaden pacjent zakażony HCV nie musi nikogo informować o fakcie
      swojego zakażenia, w tym stomatologa, czy ginekologa, jeżeli
      informacja ta nie ma wpływu na dobór leczenia lub w celu postawienia
      diagnozy w przypadku innej, towarzyszącej mu choroby (np. zmiany
      skórne i poinformowanie dermatologa ze jesteśmy HCV+ lub zmiany
      psychiczne i poinformowanie o tym psychiatry, albo problemy
      gastryczne i poinformowanie gastroenterologa itd.)
      Każdy pacjent, każda krew, każdy materiał ją zawierający powinien
      być traktowany jednakowo, z należytą ostrożnością - tak, jakby
      zawierał w sobie wszelkie znane wirusy i bakterie (np. HBV, HIV,
      HCV, gronkowca i gruźlicę)
      • 3-mamuska Re: Informowac czy nie? 17.10.09, 23:06
        To juz wiem ze nie musimy informowac, ale pytam o prywatne zdanie samych zarazonych.
        • jan-w Re: Informowac czy nie? 18.10.09, 00:02
          Moim zdaniem należy. Trochę wypowiedzi:
          forum.gazeta.pl/forum/w,690,88417362,88417362,WZWHCV_a_odpowiedzialnosc_prawna_.html
          Mowa tam nie tylko o prawie na ten temat.
        • foxy90 Re: Informowac czy nie? 18.10.09, 06:34
          Ja nie miałam dużo takich sytuacji, (ginekolog, ale tu musiałam, bo była kwestia
          doboru antykoncepcji; pobieranie krwi w prywatnej przychodni) w których mogłam
          informować, ale jednak mówiłam.
          Najczęściej kontakt z moją krwią mają.. w poradni wzw, więc tam nie mam
          problemu, czy informować, czy nie :D
          • mammafelka Re: Informowac czy nie? 18.10.09, 10:35
            witam - ja zawsze mówię - ze służbą zdrowia wiadomo jak jest (pewnie
            95% z nas wzięła dziada z różnych placówek służby zdrowia), więc dla
            spokoju sumienia, że nikogo nie narażam na chorobę - mówię, może
            wtedy bardziej uważają ?... - pozdrawiam
    • mercy2 Re: Informowac czy nie? 18.10.09, 10:34
      a pracodawcę poinformować?
      jak idziemy na szpitalne 3dniowe badanie do szpitala lub inne
      zwolnienie związane z naszym wirusem?
      • polluks1 Re: Informowac czy nie? 18.10.09, 11:02
        Pracodawcy bym nie informował... Jego nie obowiązuje tajemnica lekarska, a nie
        wiadomo też jakby zareagował, gdyby wiedział. Istnieje prawdopodobieństwo, że w
        obawie że będziesz często chodziła na zwolnienia mógłby starać się znaleźć
        pretekst, żeby Cię zwolnić... Co do informowania lekarzy, to przy mniej
        skomplikowanych zabiegach (pobieranie krwi) darował bym to sobie. Co innego np.
        u stomatologa, gdzie tymi samymi narzędziami będzie torturował jeszcze kogoś:)
        Lepiej żeby dokładnie wysterylizował, bo jak tu ktoś wcześniej słusznie
        zauważył, gdzieś to musieliśmy złapać i najprawdopodobniej właśnie przy jakimś
        zabiegu...
        • joahal Re: Informowac czy nie? 18.10.09, 14:34
          Hm... jak to czytam, to wydaje mi się, że "my zakażeni" mamy jakieś
          poczucie winy z tego powodu, że chorujemy i możemy potencjalnie
          zarażac... wolimy byc upokarzani, traktowani jak trędowaci niż
          zmusic służbę zdrowia do przestrzegania zasad aseptyki wobec każdego
          pacjenta.
          ...a przecież 95% zakazonych nie wie o swojej chorobie i nie
          informuje o tym ani stomatologa, ani żadnego innego lekarza!
          Gdyby sterylizacja narzędzi i podejście do każdego pacjenta było
          wlaściwe, HCV by się tak nie rozprzestrzeniał...
          Co do pracodawcy, to sądzę, że jest to bardzo indywidualna sprawa.
          Dużo zalezy też od poziomu kulturowego i wiedzy ludzi, których
          informujemy, od pozycji jaką zajmujemy w pracy,od własnego
          samopoczucia, nawet od miejsca zamieszkania (w wielkim mieście
          trudniej rozchodzą się plotki).
    • malgorzata47_only Re: Informowac czy nie? 18.10.09, 18:59
      A ja przepracowałam w służbie zdrowia 25 lat jako technik analityki
      medycznej, z czego ok 20 lat zarażona wirusem hcv.Przez te wszystkie
      lata chodziłam po oddziałach szpitalnych, pobierałam krew z palca, a
      nierzadko z żyły. Co dzień miałam kontakt z materiałem zakaźnym
      wszelkiego rodzaju.Również pobierałam krew dla osób z zewnątrz(spoza
      szpitala).O tym,że jestem zarażona dowiedziałam się 3 lata temu.Po
      stopniu zniszczenia wątroby oceniają, że jestem chora przynajmniej od
      20 lat.Często zdarzało się, że brakowało rękawiczek
      ochronnych,używało się tych samych kilkakrotnie, a przecież do
      każdego pacjenta powinny być nowe.Bardzo często zachodziły przypadki
      zakłucia się igłą, którą używało się do pacjenta.Przez całe 25 lat
      jak pracowałam ani razu personel nie był badany w kierunku
      hcv.Przynajmniej ten, który pracował laboratorium.Przecież ja jedna
      mogłam zarazić cały legion ludzi, dlatego teraz nie mam żadnych
      oporów.Zawsze i wszędzie, jeśli sytuacja tego wymaga mówię, że jestem
      zarażona i uczulam ludzi, którzy kiedykolwiek mieli styczność ze
      służbą zdrowia i jakimikolwiek zabiegami, aby badali się na własny
      rachunek w kierunku hcv.
      • mercy2 Re: Informowac czy nie? 19.10.09, 15:57
        dziwi mnie, ze personel medyczny, zwałszcza pielęgniarki nie są i
        nie były nigdy w tym kierunku badane. To nie pierwsza pielęgniarka
        tak mówi. I co? nikt nic z tym nie robi. A przecież to nie jest
        choroba wyleczalna jak katar. Ręce opadają :(
        • izzi83 Re: Informowac czy nie? 19.10.09, 17:52
          badaja czy nie.... sugerujesz, ze taka HCV+ pielegniarka powinna byc odsunieta
          od pacjentow?
          • mercy2 Re: Informowac czy nie? 19.10.09, 17:57
            nie chodzi mi o odsunięcie tylko o zdrowie takiej pielęgniarki. Jak
            by szybko się dowiedziała może miałaby większe szanse na wyleczenie.
            • polluks1 Re: Informowac czy nie? 19.10.09, 20:32
              To jest, jak to się ładnie ujmuje, "grupa podwyższonego ryzyka" więc powinni
              mieć te badania regularnie i za darmo... To tak jak leśnicy są szczepieni na
              boreliozę. Ta różnica, że na nią jest szczepionka...
              • malgorzata47_only Re: Informowac czy nie? 20.10.09, 05:39
                No niestety, nie było dla nas ani regularnie, ani za darmo.Ale rozumiem Wasze obawy, ja mówiąc o swojej chorobie niczym nie ryzykuję,z pracy mnie już dawno wykopali a i życia pewnie niewiele zostało,natomiast młodzi ludzie mogą stracić wiele.Nasze społeczeństwo wbrew pozorom nie jest tolerancyjne i nierzadko się zdarza, że traktują zarażonych HCV jak trędowatych.
            • izzi83 Re: Informowac czy nie? 20.10.09, 12:00
              >nie chodzi mi o odsunięcie tylko o zdrowie takiej pielęgniarki.
              a noooo chyba ze tak;)
              malgorzato-nasze spoleczenstwo nigdy nie bylo tolerancyjne, nie jest i nie
              bedzie!!!jest ciemnota, sredniowiecze wsrod Polakow, ktorzy nawet nie stwarzaja
              pozorow tolerancji.
              w niektorych szpitalach pracownik badany jest przed przyjeciem do pracy i po
              zwolnieniu. ale wydaje mi sie, ze to nie jest dbanie o jego zdrowie, ale
              bardziej o finanse szpitala, zeby taki pracownik nie oskarzyl pracodawcy o
              zakazenie w czasie pracy.
              • spider2812 Re: Informowac czy nie? 20.10.09, 13:21
                do malgorzaty47 -wyrzucili cie z pracy ???!!! leczysz sie?
                tak slyszalem ze badaja przed przyjeciem... poza tym jesli nawet
                ktos sie zarazi jako pracownik to raczej nie starta sie o
                odszkodwoanie marne grosze a mogloby to oznaczac odsuniecie od
                zabiegow. mnie moga badac przeciwcial nie mam:)
                • malgorzata47_only Re: Informowac czy nie? 20.10.09, 14:57
                  Wyrzucili, bo za długo byłam na zwolnieniu lekarskim.Razem ze mną
                  wyrzucili 1/3 całego personelu, bo własnie wtedy szpital przekształcał
                  się w spółkę i zaczęły się redukcje.Nikt kto chory nie miał szans.Już
                  się nie leczę, po 4 mies wyłączyli mnie z leczenia, bo wiremia nie
                  spadała
    • fundi-is-one Re: Informowac czy nie? 22.10.09, 19:06
      Powiem szczerze ja nie informuję od czasu kiedy gdy poinformowałam
      szanowną panią laryngolog która miała zajrzeć jedynie w moje
      gardło - przed badaniem założyła maseczkę oraz dwie pary rękawiczek
      (ale nie takich jednorazówek tylko takich żółtych grubych jakich się
      używa np. do prac w ogrodzie), swoją drogą ciekawe skąd je miała w
      gabinecie. Mam to gdzieś i nie informuję wszystkich. Wie mój
      ginekolog i wystarczy. Sami mnie zarazili a teraz traktują jak
      trendowatą.
      • jan-w Re: Informowac czy nie? 22.10.09, 19:14
        Żółtych rękawiczek lekarze używają do badania chorych na żółtaczkę. Podobnie jak
        czerwonych do badania chorych na czerwonkę, różowych - na różyczkę itd.
    • fundi-is-one Re: Informowac czy nie? 22.10.09, 19:20
      No nareszcie zrozumiałam, a zrozumieć znaczy wybaczyć :)
      • joahal Re: Informowac czy nie? 22.10.09, 21:18
        Ale mnie ubawiłeś Janie :) :) :) Pewnie żółte rękawiczki zostawiła
        sprzątaczka, która codziennie lizolem myje podłogę...:) :) :) pani
        laryngolog w panicznym strachu chwyciła to co miala pod ręką... a
        wystarczy tylko umyć ręce... ciekawe jak owa pani doktor przyjmuje
        chorego na grypę... w kombinezonie kosmicznym?
        • 3-mamuska Re: Informowac czy nie? 23.10.09, 00:04
          Dzieki za odpowiedzi,po przeczytaniu watku Porod a wzw,przyszlo mi do glowy ze
          czlowiek zarazony,musi sie zastanawiac jak go przyjma lekarze,to dla mnie chore,
          ale z drugiej strony lekarze to tez ludzie.U mnie w rodzinie dziewczyna
          wujka(pozniej zona)mala wzw b,po roku walki z marskoscia watroby zmarla,kilka
          lat leczyla sie hormonalnie i moze dlatego watroba byla w tak kiepskim
          stanie(starali sie o dziecko,kilka razy poronila).Wujek mowil ze miala problemy
          z dentysta lub ginekologiem,ba nawet ksiadz ,kilka dni przed slubem powiedzial
          wujkowi,ze moze odwolac slub no bo jak i tak,nie moze dac wujkowi dzieci, bo
          chora i zaraz umrze, to po co slub(nie dozyla 1 rocznicy slubu)a i moze jego
          zarazic; tez nie lepiej zachowywalo sie rodzenstwo wujka,klka razy jako
          nastolatek slyszalam,(o zmarlej) ze w mlodosci musiala sie sypiac z kim popadlo
          i pewnie dlatego sie zarazila, wiec to jej wina ze umarla i sama jest sobie
          winna.2 przyklad to dziewczyna mloda 21 lat (wiekszosc mojej rodziny ja dobrze
          znalo)zachorowala na raka krtani i tez zmarla ,po jej smierci co niektorzy
          zlosliwie mowili ,ze dobrze ze umarla, bo jak wachala klej to sobie sama
          zapracowala na to co ja spotkalo.Ja mieszkam w UK i wiekszosc mojej rodziny nie
          wie, tylko rodzice i rodzenstwo, wlasnie dlatego,ze nie chce zeby ktos mowil
          takie rzeczy o mnie,smieszne jest to wszystko bo takie glaby nic na temat
          choroby nie wiedza,a maja najwiecej do powiedzenia.Dodam ze tutaj gdzi mieszkam,
          nie mam oporow z informowaniem o chorobie,ale tu dba sie bardzo sprawy osobiste
          pacjetow.Strasznie mnie rozbawilascie tymi rekawiczkami,ciekawe czy jak ktos ma
          proble z biegunka to badaja w brazowych rekawiczkach?
          • jan-w Re: Informowac czy nie? 23.10.09, 00:19
            Lekarze to też ludzie, ale wydawałoby się lepiej wykształceni przynajmniej w zakresie medycyny. To co u prostego człowieka może budzić strach jako nieznane niebezpieczeństwo, lekarzowi powinno być znane. Powinien wiedzieć że HCV nie można się zarazić przez złe spojrzenie, ani morowe powietrze. Jeżeli zapomniał juz czego się dowiedział na studiach i nie wykazuje chęci aktualizacji swojej wiedzy, powinien dla dobra wszystkich zmienić zajęcie.
            BTW: chorych na biegunkę bada się w rękawiczkach biegowych (tzw. biegówkach) ;-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka