malagochna
14.05.09, 10:54
Witam wszystkich,
Jestem tu nowa, aczkolwiek z chorobą mam do czynienia od 3 lat. Mój
mąż ma wirusa. Jest po dwóch terapiach pegylowanym interkiem i rybą,
II terapię skończył miesiąc temu. Wczoraj były wyniki no i niestety
gada nie dało się utłuc:(...Genotyp 1, wysokie alaty [600 na
początku I terapii, teraz były na poziomie 100, po leczeniu 220],
przez ten czas wątroba ucierpiała, ma zwłóknienie i stłuszczenie 2
stopnia.
Generalnie wiremia nie jest duża, na początku było 300 tys. po II
terapii 9 tys. no ale jakieś to cholerstwo strasznie złośliwe.
Lekarka powiedziała, że trzeba czekać na nowe leki, ewentualnie za
pół roku spróbujemy naturalny interferon.
Mówią, że do trzech razy sztuka, tylko czy 3 terapie w ciągu 4 lat
to nie za dużo dla organizmu?
No i moje pytanie, czy ktoś na grupie przechodził tą terapię?Jak to
wygląda w porówaniu z pegylowanym, skuteczność, efekty uboczne itp?
Pozdrawiam:)