swarozyc
02.08.05, 14:30
Kłopotliwa ustawa z dzisiejszego "Kuriera"
Lodówki i żelazka pod kontrolą
SPRZĘT domowego użytku, zasilany prądem, może się już wkrótce stać
przyczyną naszych kłopotów. Niemal na pewno zdrożeje, ale przy okazji możemy
przeżyć stres, próbując się pozbyć starych urządzeń.
Wszystko przez ustawę o zużytym sprzęcie elektrycznym i elektronicznym.
Określa ona, jak postępować z nim, gdy wyprodukowano go w Polsce lub
wprowadzono na teren kraju w ramach importu. Dodatkowe obowiązki nakłada na
importerów, osoby prowadzące punkty zbierania sprzętu, przedsiębiorców
produkujących i sprzedających go pod własnym oznaczeniem lub tylko
sprzedających wyroby wyprodukowane przez inne podmioty.
Ustawa, choć już wywołuje zamieszanie, na szczęście jeszcze nie weszła w
życie. Nie stanie się to w najbliższych dniach ani nawet tygodniach.
************************************************************************'
Pismak innej, lokalnej gazety biadoli na kolejna plaga ktora moze dotknac
nasz zbolaly i dotkniety innymi kataklizmami kraj, z ktorych katolicyzm i
bolszewizm i brud sa najtrudniejsze do wyplenienia.
Nadchodzi kolejna, z ktora mieszkancy Katolandu moga sobie nie poradzic..
Jako prawdziwy przyjaciel wszystkiego co zywe na Pomorzu zach., podpowiem wam
jak to protestanci szwedzcy rozwiazali ten problem;
Indywidualny konsument moze nawet nie wiedziec o wejsciu w zycie takiego
prawa, bo to gmina(zwiazek gmin) podpisala stosowne porozumienie z
odpowiednim zwiazkiem producentow o scedowanie na gmine obowiazku
przyjmowania zuzytego sprzetu AGD w zamian za stosowna oplate, dlatego tez
wszedzie w szwedzkich gminach widac pojemniki na odpady zwrotne i co najmniej
jedna duza centrale/ na gmine, do przyjmowania odpadow duzogabarytowych.
Oczywiscie w szwecji nie mozna sprzedac 10 kg zelaza bo nie ma skupow,
dlatego tez w kraju jezdza pociagi, wozki dla dzieci sluza do transportu
dzieci a czystosc rozciaga sie az po horyzont..
Proste?