Gość: Paula
IP: *.akk.net.pl
15.12.05, 00:24
Ja nie gotuję pszenicy tylko parzę pod kołdrą, a mianowicie; zalewam pszenicę
bardzo małą ilością wody tyle żeby przykryć pszenicę, stawiam na piec i po
zagotowaniu pogotuję jeszcze parę minutek do zmętnienia wody i taką dobrze
gotującą się pszenicę zamykam pokrywką, pakuję garnek w duży ręcznik i chowam
szczelnie pod kołdrę, gdzie parzy się ok. 30-40 minut, jej twardość jest
idealna(aldente), po wymieszaniu z innymi składnikami je się ją jak orzeszki,
które też są w kutii - polecam