gatta13
03.02.06, 13:41
Znajomy poręczył komuś pożyczkę w jakiejś dziwnej firmie ( nie widziałam się jeszcze z nimi, nie widziałam dokumentów, na razie wiem tyle co udało się przez telefon ustalić). Kobieta w tej chwili nie pracuje, pożyczki nie spłaca, a do znajomego przyszedł komornik z zajęciem sądowym rachunku. Konto jest wspólne, z żoną.
Czy nie powinno się dochodzić tej kwoty najpierw od męża kredytobiorczyni? Czy jeśli on nie podpisywał umowy, obowiązek spłaty ciąży tylko na poręczycielu?
Co można zrobić, poza oczywiście wyegzekwowaniem czegoś od kredytobiorcy?
Jeśli jest tytuł egzeKucyjny to pewnie konto będzie za moment zajęte. Czy jest sens otwierać drugie konto, a z przelewami na to wstrzymac się do czasu wyjaśnienia sprawy z kredytobiorcą?
I jeżeli mąż kredytobiorczyni nie odpowiada za zobowiązania żony, czy można zająć wspólne konto poręczyciela? Dlaczego ma w tym uczestniczyć jego żona?