kocia_noga
06.02.11, 10:33
W związku z dyskusją na temat reklam coca-coli pojawiła się następująca wypowiedź:
forum.gazeta.pl/forum/w,14,121697968,121822911,coca_cola_co_jakis_czas_atakuje_nasze_obiady.html
"Pamiętam w czasie studiów w 1991 jak wchodziły do Polski koncerny i na naszą uczelnię przyjechali jacyś państwo z CocaColi z prezentacjami, jaką to karierę można zrobić w ich koncernie itp. pamiętam była mowa o inwestycjach, że CocaCola zamierza otworzyć w Polsce jakieś swoje fabryki i rozwijać działalność.
I wtedy podczas prezentacji stało się coś co zmroziło i przepełniło grozą publikę czyli młodych przyszłych wykształconych z wielkich miast. Taki pan ze Stanów powiedział był z nieukrywanym żalem że "Polacy piją do posiłków za dużo kompotów i jedzą za dużo wodnistych zup więc my znaczy CocaCola mamy ograniczone możliwości działania znaczy dla Was będą mniejsze możliwości kariery. Bo kompoty i zupy traktujemy jednak jako coś co zaspokaja pragnienia i uzupełnia płynów a to jest jednak konkurencja. Pijąc kompot ludzie nie piją cocacoli więc sami rozumiecie..."
Tu oczywiście po sali poniósł się pomruk, ile to dzieli nas od cywilizowanego świata i jak wielką przeszkodą w dogonieniu Zachodu są te nasze wieśniackie i zaściankowe kompoty. "