Dodaj do ulubionych

Świąteczny bigos zbliża się wielkimi krokami;)))

16.11.03, 00:24
Proszę o przepisy na pyszny świąteczny bigosik. Postaram się je zaadaptować
do swoich wymagań;)Niby jeszcze nie ten czas ale ja już chce
potrenować....pałaszowanie tego bigosu oczywiście;)Najlepszy jest taki
kilkudniowy jak przejdzie aromatem. Proszę o dużo receptur ponieważ na
trening zostało niewiele ponad miesiąc.W wigilię jest zniesiony post jak
słyszałem więc czeka mnie trzydniowa walka;)))No bigosiku! Ja Ci pokażę!
Obserwuj wątek
    • brookie Re: Świąteczny bigos zbliża się wielkimi krokami; 16.11.03, 06:57
      Ja robie tak. Do duzego gara wrzucam kwaszona kapuste( mozna ja przedtem
      troche pokroic), kiedy sie podgotuje wrzucam swieza poszatkowana kapuste.
      Proporcje kapusty kwaszonej do slodkiej zaleza od Ciebie. Ja robie pol na pol.
      Potem wrzucam pokrojone ugotowane mieso- troche wolowiny, troche wieprzowiny,
      pokrojona kielbase i boczek. Potem troche marchewki, podsmazona cebule,
      vegete, rosolki drobiowe, ziele angielskie, listek laurowy no i oczywiscie
      suszone grzyby, nadaja wspanialy aromat. Grzyby trzeba wczesniej namoczyc. Gdy
      wszystko jest mieciutkie dodaje koncentrat pomidorowy. Niektorzy tez robia
      zasmazke z maki i tluszczu i dodaja ja na sam koniec.
      Powodzenia w gotowaniu!
    • wedrowiec2 Re: Świąteczny bigos zbliża się wielkimi krokami; 16.11.03, 10:34
      Świąteczny bigos - gotowany przez trzy dni, a najlepiej na końcu zamrożony i po
      odmrożeniu odgrzewany. Kapustę kwaśną (jesli zbyt kwaśna, przepłukuję wodą) i
      posiekaną kapustę surową, wkładam do garnka i krótko (kilka minut) podduszam. W
      tym czasie kroję mięso (wołowina, wieprzowina, kiełbasa) i cebulę. Mięso
      stanowi ok. 1/3 (lub więcej) ilości kapusty. Mięso i cebulę przesmażam na
      tłuszczu i dodaję do kapusty. W środku kapusty robię wielką (no, taką sobie..)
      dziurę i stawiam tam (na sztorc) średniej wielkości golonkę. Dodaję przyprawy -
      sól, pieprz czarny, ziele angielskie, liść bobkowy, dużą garść suszonych
      grzybów, kilka suszonych śliwek. Całość gotuje się długo. Nie dodaję pomidorów
      i ich pochodnych ani wina. Golonka zapewnia odpowiednią lepkość - nie trzeba
      zasmażki. Całość jest genialna!
      • Gość: Maria Re: Świąteczny bigos zbliża się wielkimi krokami; IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.03, 17:21
        A ta goloneczka z kapusty - palce lizać, ale dla mnie to by było za tłuste.
        Bardzo lubię taki bigoś - niestety wystrzegam się go.
        Maria
    • Gość: Nina Re: Świąteczny bigos zbliża się wielkimi krokami; IP: *.toya.net.pl 16.11.03, 20:17
      Mieso roznych gatunkow, dosc tluste, o wadze polowy uzytej kapusty gotuje w
      wodzie z przyprawami-lisc laurowy, pieprz, ziele angielskie.Gdy mieso jest
      miekkie-odcedzam rosol i w nim gotuje kiszona kapuste (jesli trzeba, to ja
      plucze).Po podgotowaniu kiszonej dodaje surowa, biala kapuste oraz pokrojone
      na kawalki mieso, troche wedzonej kielbasy i namoczone grzybki.Calosc gotuje
      na malenkim ogniu przez kilka dni-po pare godzin dziennie.Nie dodaje przecieru
      pomidorowego ani sliwek-bo nie lubie, ale te skladniki tez mozna dodac.
      Cedzenie rosolu ma jedna zalete-w bigosie nie ma zadnych kostnych odlamkow i
      kulek pieprzu:)
      Pozdrawiam.
      • Gość: giezik Re: Świąteczny bigos zbliża się wielkimi krokami; IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.11.03, 20:47
        ja wlasnie zaczalem dzis gotowanie. dzien pierwszy - bigosu, wg przepisu
        znalezionego w sieci. Na sobote byc musi, bo imprezka sie szykuje:


        ponizej cytuje:
        Wczuj się w klimat...
        Prawdziwy Bigos to coś więcej niż skrawki wędlin w kapuście. To coś jak
        Cadillac wśród dań, pod warunkiem, że wkłada się do niego własne serce.
        Pamiętaj o tym podczas gotowania. Celebruj swoje poczynania. Podawaj z
        godnością i oddaniem.

        Statystyka
        Czas przygotowania: 4 dni
        Ilość ugoszczonych osób: 12

        Składniki

        składnik ilość
        kapusta kiszona (kwaśna, bez kminu, nie płukana) 4 kg
        mięso (najlepiej kilka gatunków - wołowina, wieprzowina, baranina, dziczyzna)
        1,6 kg
        kiełbasa zwykła (ogniskowa, biwakowa, wiejska) 1 kg
        boczek wędzony 0,6 kg
        smalec 20 dag
        śliwki suszone (węgierki, mocno dymione) 0,4 kg
        rodzynki 10 dag
        borowiki suszone (ewentualnie pół na pół z podgrzybkami)
        jeśli grzyby dajemy świeże - trzy razy więcej
        12 dag
        miód (lejący i naturalnie, że naturalny) 4 łyżki
        cebule (średniej wielkości) 2 sztuki
        owoce jałowca 24 sztuki
        igliwie jałowca (świeże) 2 łyżeczki
        piwo "Leżajsk" jasne, pełne (najlepiej beczkowe) 1/2 litra
        PRZYPRAWY: sól (z umiarem), pieprz mielony (mało), pieprz czarny (24 kulki),
        ziele angielskie (12 kulek), liść laurowy (kilka), majeranek (średnio), szałwia
        (ciut), mięta (listek). do smaku
        widok na Bieszczady 12 westchnień



        Przyrządzanie
        Dzień Pierwszy:

        Przygotuj wielki gar. Taki, aby 4 kg kapusty sięgały najwyżej do połowy.
        Potnij lekko kapustę tylko wtedy jeśli ma długie włókna. Podczas długiego
        gotowania i tak się "skróci". Nie płucz jej, nawet jęśli będzie przerażająco
        kwaśna, bo powinna taka być. Soku z kapusty nie wylewaj, ale go zagotuj.
        Zagotuj w garze tyle wody, aby razem z dolanym później sokiem lekko przykryła
        kapustę. Dorzuć płaską łyżeczkę soli. I do czwartego dnia nie dodawaj do
        kapusty, jedynie odrobinę do smażonego mięsa. Lepiej dosolić, niż przesolić. Po
        zagotowaniu włóż kapustę, co jakiś czas wymieszaj. Bigos bardzo lubi się
        przypalać!
        Podziel wszystkie pozostałe składniki na dwie równe części (łącznie z
        przyprawami, a poza piwem i igliwiem z jałowca). Drugą połową zajmiesz się w
        czwartym dniu. A z pierwszą postępuj następująco.
        Namocz grzyby w niewielkiej ilości letniej wody (ok. 1/2 h). Później gotuj
        je w tej samej wodzie przez 10 minut, a następnie pokrój w paski. Grzybów
        świeżych nie trzeba namaczać. Wywar z grzybów zostaw, jeszcze się przyda.
        Mięsa - w kostkę i każde z osobna podsmaż na symbolicznym tłuszczu (smalcu), i
        na mocnym ogniu (z odrobiną przypraw, ale bez ziela angielskiego, jałowca, i
        liści laurowych). To samo zrób z pokrojonym w grube plastry boczkiem, który
        usmaż bez przypraw i tłuszczu, ale za to z cebulą pokrojoną w krążki. Kiełbasę
        pokrojoną w talarki również potraktuj na patelni, ale solo, bez czegokolwiek
        poza odrobiną smalcu. Śliwki i rodzynki również delikatnie podsmaż, na koniec
        dodając miodu.
        Rozumiem, że kapusta się gotuje. Pamiętaj: Od początku do końca bez
        przykrycia! Dorzuć do gara: grzyby z ich sokiem, śliwki i rodzynki na miodzie,
        listki oraz kulki. Całość gotuj około trzech godzin. I po przestygnięciu wstaw
        do lodówki. Mięs, kiełbasy i boczku nie ruszaj do drugiego dnia.

        Dzień Drugi:

        Gotuj bazę bigosu około godziny. Na małym ogniu. Wedle potrzeby możesz
        nieznacznie dolewać wody - ale tylko wrzątku. Dodaj smażone składniki z
        wczoraj, czyli mięsa, kiełbasę i boczek z cebulą. Teraz weź świeżo zerwane
        igliwie z jałowca. Nie będziesz tego jadł. Włóż do koszyczka na sypką herbatę
        (takiego, który się wkłada do wrzątku, aby nie było fusów), lub szczelnie zawiń
        go w gazę. Igły nie mogą przedostać się do bigosu, ale muszą oddać mu swój
        aromat. Męcz bigos kolejne trzy godziny, mieszając co jakiś czas. Znów odstaw
        go do lodówki, do jutra.

        Dzień Trzeci:

        To samo. Wyciągnij bigos. Gotuj bigos. Włóż bigos. Trzy do czterech
        godzin. I ciesz się, że stopniowo ciemnieje.

        Dzień Czwarty:

        Wyciągnij bigos, a z niego koszyczek z igliwiem. Gotuj. Pamiętasz, została
        druga połowa wszystkigo. Rób z nią to samo co z pierwszą, ale dopiero teraz. I
        do gara. Powinno zostać Ci tylko leżajskie piwo. Gotuj trzy godziny, bigos
        powinien już być brunatny. Zbliża się punkt kulminacyjny. Wlej połowę piwka.
        Nie zapominasz co jakiś czas przemieszać? Jeszcze 20 minut. Dolej resztę piwa.
        Przemieszaj i podawaj. Aby próbę zaliczyć wiesz co musisz uczynić: jedna miska,
        jedna drewniana łyżka, dwanaście ust, dwanaście westchnień. Tak czynią
        wszystkie Bieszczadzkie Niedźwiedzie.
    • brunosch bigos wspanialec 17.11.03, 14:31
      Wszystko zależy od wielkości gara, ale sądzę, że taki 5 l powinien wystarczyć.
      Przygotuj:
      1. Kapustę kiszoną (kwaśną, bo teraz robią jakieś takie sfermentowane, ale mało
      kwaśne) ok. 2 kg
      2. Jesli lubisz z dodatkiem kapusty słodkiej, to jakiś 1 kg, (ja nie dodaję)
      3. Mięso: wieprzowy karczek, trochę wołowiny - uduś razem, możesz od razu
      pokroić na drobne kawałki jak gulasz. (Dziwię się tutejszym przepisom, że
      mięsa dziewczyny gotują przed włożeniem do bigosu, u nas zawsze mięso było
      duszone, dodawane do kapusty ze swoim sosem, co jeszcze podnosiło aromat...)
      4. kiełbasę, jakieś ok. kilograma
      5. cebulę (kilka dużych)
      6. przyprawy: śliwki suszone polskie (garść), czosnek, majeranek, kminek,
      pieprz, grzyby suszone, sól.
      NO A TERAZ:
      1. Namocz grzyby, ugotuj, schłódź i pokrój w małe kawałki. Wywar ZOSTAW.
      2. Mięsa uduś i pokrój
      3. kapustę kiszoną pokrój, żeby z widelca nie spływały "anielskie włosy". Jeśli
      musisz, to opłucz z kwasu, ale wystarczy odsączyć.
      4. Kapustę w garnku zalej wrzątkiem. Jak już się będzie gotować, to:
      5. Wrzuć kapustę słodką
      6. Na patelni rozgrzej tłuszcz (smalec) przesmaż na nim kiełbasę pokrojoną i
      cebulę, wrzuć do gara
      7. dodaj przyprawy (wszystkie - śliwki, grzyby, czosnek, kminek, pieprz,
      majeranek, jałowiec itd dodaj wywar spod grzybów)
      8. dodaj mięsa
      9. uzbrój się w cierpliwość
      10. Gotuj do miękkości kapusty (kilka godzin. Wyłącz i następnego dnia znów
      zagrzej. I tak parę razy :)
      Bigos powinien mieć kolor ciemnozielono-brązowy, a to od grzybów i śliwek.

      I nie wrzucaj koncentratu pomidorowego, bo to ani urody nie doda, ani smaku, a
      za bardzo kojarzy się z daniami z barach dworcowych...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka