999mamuska
19.09.09, 20:54
Mijają dni,tygodnie,miesiące.Ból nie ustaje,chyba się nawet potęguje,coraz
trudniej pogodzić się z tak długim rozstaniem.Próbowałam chyba
wszystkiego,żeby jakoś normalnie funkcjonować,wymyślałam tysiące zajęć,że
czasu brakowało nawet na wejście na forum.Ale to nie daje nic-budzę się i
zasypiam z myślą o mojej Asieńce,ciągle brakuje mi mamy,jej wsparcia,jej
miłości.A wewnątrz czuję tak wielką pustkę,że chyba już nic nie potrafię
zrobić.Nie potrafię nawet nic sensownego napisać tutaj na forum.