imfallen
25.09.09, 11:15
Niby byłam na to przygotowana, niby wiedziałam że to nastąpi już wkrótce. A i
tak, wiadomość o śmierci ukochanego Taty spadła na mnie jak grom... nadzieje
umiera ostatnia, do końca walczyliśmy... Dobrze jedynie, że zmarł spokojnie,
lekko, nie cierpiał. A i tak, pozostawił po sobie pustkę której nic nie
zapełni. Miał tylko 52 lata :( Kocham Cię Tato, śpij spokojnie.