moniqa_monqa
16.05.15, 17:58
Moj chlopak umarl 2 maja 2015.bylismy razem 10 lat i mamy 8letniego synka. Andrzej przychodzi do mnie czuje jego zapach w 2 miejscach w ktorych spedzal najwiecej czasu .rozmawiam z nim i modle sie za jego dusze. Dzis poczulam go w kuchni poszedl ze mna do pokoju synka i nagle odszedl.z pokoju synka poszlsm do swojego pokoju,minelam prog i uslyszalam dzwiek przewracajacej sie deski,zamurowalo mnie bo deski sa w pokoju ale od przedwczoraj leza na dywanie.wrocilam do poprzednich pomieszczen i wszystko bylo na swoim miejscu. Kiedy siadam przy stole w miejscu gdzie Andrzej spedzal duzo czasu robi mi sie bardzo zimno , ubieram sie dodatkowo ,ale to nie pomaga. W sobote przed smiercia o 5.41rano napisal mi smsa a w sobote tydzirn pozniej o 5.41 obudzil mnie glosny dzwiek jakby uderzyl w lustro ono wydaje charakterystyczny dzwiek gdy sie je puknie. Dzis o godzinie 16 rozmawialam z kolezanka ,powiedzialam jej zebynpoczekala bo ktos dzwoni do drzwi... nikogo nie bylo. Mialam tez sen w kyorym wzielam telefon do reki i nic nie moglam na nim zrobic .po chwili telefon zaczal mrygac i zaczely pokazywac sie wiadomosci 1) "jest mi tu dobrze" ; 2)"zacznij jest bo schudlas i zle wygladasz ;3)nie pamietam co w niej bylo ale pisal cos o nas ;4)"nie dlugo sie odezwe" . Ja wierze w zycie po smierci ,odczulam to juz na swojej skorze