Gość: agn
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
21.03.08, 10:10
Nie dopuszczałam myśli, że to koniec. Nawet wtedy kiedy lekarz
powiedział że to kwestia dni. Tato leżał w szpitalu w śpiączce,
kiedy przychodziłam go odwiedzać pacjent z łóżka obok mówił,że tato
mnie woła. Pamiętam ostatnią moją wizytę u niego o ok. godz.
21szej....o 2giej nad ranem odszedł...
Zdąrzyłam wyszeptać do nieprzytomnego ojca że go kocham...ale czy
usłyszał?
Tato kocham Cię !