tatusiu

IP: *.ghnet.pl 20.08.08, 15:10
w styczniu odszedL muj tata niemoglam sie z tym pogodzic jak muj
mlodszy brat zadzwoniL i powiedziaL ze tata umiera to bylo we wtorek
29.01 08 siedzialam przy stole z mezem i synkiem jedlismy wlasnie
obiad jak mi powiedzial brat to odrazu sie ubralismy i z mezem
pojechalismy do domu moich rodzicuw nie stety nie zdonzylam sie z
nim pozegnac nie bylam jak tate ratowali nie stety nie przezyl
patrzylam na tate i myslalam dla czego to on musial umzec mial 55
lat chwycilam go za reke i czymalam az go zapakowali w czarny worek
na pozegnanie pocalowalam w czolo i powiedzialam kocham cie tatusiu
mial tako zimno twarz swieta spedzilismy razem z rodzino czyli ja
muj moz synek 11 miesieczny 2 siostry i brat mama i tata przy
skladaniu zyczen plakal doszedl do mnie i powiedzial ze nie dozyje
roczku mojego synka temat zmienil muj moz zeby atmosfera sie
zmienila byl taki dumny ze ma wnuka dalam synkowi drugie imie po
dziadziusiu czyli adam i jak dorosnie to opowiem mojemu synkowi
jakiego dobrego mial dziadka pocieszam sie tym ze tam u gury jest
potrzebny bogu i patrzy na nas muj synek ma teraz 17 miesiecy i
podobny jest do mojego taty ja tego tak nie widze ale jak spotkamy
sie z rodzina to patrzo na mojego synka i muwio caly dziadek maly
adas jestem bumna ze mialam takiego tate czasem sobie popatrze na
zdjecie poplacze przytulam sie do mojego meza i synka i jest juz
dobrze chociaz brakuje mi jego glosu ostatnio mi sie przysnil jak
rozmawial ze mno i powiedzial ze musial odejsc ale tu na ziemi mam
jeszcze kochano mamusie o kturo macie dbac i kochachac tato
spoczywaj w spokoju i bardzo cie kocham twoja curka ania
Pełna wersja