annmaria
06.06.09, 20:51
Zabralam dzis z rodzinnego domu koszule Ojca.Taka koszula zwykla w paski
delikatne niebieska.Nie moglam jej oddac wyrzucic...Wzielam uprasowalam
upralam... Coz z nia dalej robic...W pudelko wsadzic i opisac koszula ulubiona
Taty...Taka niby zwykla koszula... a i zapach pamietam i kazda plamke moge
opisac a ta po prawej stronie to jak bral kroplowki na korytarzu w CO. A ta po
lewj to juz jak jesc nie mogl. Koszule w ramki oprawic... Chodzilam bym w niej
chetnie ale On byl jak olowek. 42 kilo wazyl. Poradzcie co z koszula mam
zrobic...