she-1
13.08.09, 00:13
Jutro miną dwa tygodnie odkąd moja mama już nie cierpi...odeszła...chyba nigdy
się z tym nie pogodzę i nigdy nie zrozumiem DLACZEGO tak wspaniała,potrzebna
osoba musiała umrzec...tak bardzo była mi potrzebna...jej wnuczka ma 3
latka..i nigdy nie zobaczy już swojej kochanej babuni...Chyba jeszcze nie
dociera to do mnie...na pogrzebie nie miałam nawet siły płakać...czuję jak
wzbiera we mnie jakaś fala niewyobrażalnej rozpaczy,która czeka tylko żeby
znależć ujście...boję się tego...ale wciąż powtarzam sobie,że już nie cierpi...