IP: *.gazeta.pl 28.02.01, 17:33
Od ośmiu lat jeżdżę samochodami tej marki i na szczęście nie wiele się w nich
psuje. W tym okresie konieczne były jedynie wymiany materiałów eksploatacyjnych
takich jak klocki i tarcze hamulcowe czy amortyzatory. Moim ulubionym
warsztatem jest autoryzowana stacja obsługi Mazdy przy ul. Wałbrzyskiej w
Warszawie. Obsługa zawsze proponowała mi części od kilku producentów, tak że
mogłem dostosować koszty do aktualnej zasobności portfela.
Gorąco polecam.
Obserwuj wątek
    • Gość: Kibic Re: MAZDA IP: *.ilap.com 02.03.01, 18:30
      To ciekawe ze sie zgadzamy na temat niezawodnosci Mazdy. Ja mam od 4-ech lat
      model MX-6 i pomimo 125 tys. kilometrow na liczniku, nie zmienilem jeszce nic
      poza oponami i klockami hamulcowymi. Ciekaw jestem czy europejscy producenci
      kiedykolwiek dogonia japonczykow w niezawodnosci?
      • Gość: andy22 Re: MAZDA IP: 159.107.89.50, 194.92.234.* 16.03.01, 12:42
        Przyjacielu, mam Opla, który ma 200.000 km i to przejechanych po naszych drogach
        Możesz nie wierzyć, ale nie było wymieniane nawet sprzęgło. Oczywiście,
        eksploatacyjne częsci jak klocki i tarcze tak."Japończyki" są fajne, gdyby nie
        te tandetne plastiki w środku.
        • Gość: Kibic Re: MAZDA IP: *.netcom.ca 17.03.01, 19:23
          Moja MX-6 ma skorzane siedzenia, wiec nie wiem o jakim plastyku tu
          wzmiankowales. Mialem raz niemiecki samochod (Audi Coupe) i lepiej o
          tym nie mowic. Moze moj byl skladany przez Turkow?
          • Gość: lechu Re: MAZDA IP: 62.233.138.* 01.04.01, 14:57
            Posiadam Mazde 626 od 4 lat. Przejechalem nia 270 tys km. Wymienielem w niej
            tarcze hamulcowe po 215 tys i to wszystko :)).
            • Gość: lechu Re: MAZDA IP: 62.233.138.* 01.04.01, 14:59
              Jasne ze inne materialy eksploatacyjne (paski, filtry, klocki co okolo 90 tys
              km) normalnie zgodnie z przegladami zapomnialem dodac.
        • Gość: Chmarski Re: MAZDA IP: 207.122.110.* 10.05.01, 10:30
          No to Ci sie trafilo. Ciekawe ilu jeszcze wlascicieli Opli jest tak
          szczesliwych. Ciekawe jakby to wygladalo procentowo: szczesliwi/kupujacy. Opel
          zostanie o 5 dlugosci z tylu.
          Mialem Mazde 323 1,4 16V GAZNIKOWA!!! W wieku 4 latach miala 180 tys. W tej
          chwili ma okolo 200 tys. i kumpel, ktory ja kupil nie narzeka. Praktycznie
          wymienia sie tylko elementy eksploatacyjne, a jak spoznisz sie o 10 tys km. to
          nic sie nie dzieje.
          W mojej rodzinie jest jeszcze kilka japonczykow, w tym 13 letnia Carina II, z
          ktora do tej pory nic sie nie dzieje.
          W tej chwili mam Escorta '99. Przy przebiegu 4500 km. padla uszczelka plynu
          chlodzacego. W Polsce byla nieosiagalna. Takie gowno za 10 PLN przyszlo po 3
          tygodniach. Oczywiscie byl to srodek lata i jakakolwiek jazda samochodem nie
          byla mozliwa. Przu 10 tys. km pojawily sie koszmarne skrzypienia plastikow.
          Firmowe radio na niemal kazdym wyboju sie wylacza. Klocki i szczeki (firmowe)
          nie wytrzymaly 15 tys miedzy przegladami. W tej chwili mam taki sam problem z
          tarczami. Na szczescie przeglad juz za 1000 km. Zadna z 4 felg nie daje sie
          wywazyc (i nie byly walone). Starczy? W firmie mamy ponad 120 samochodow. W
          wiekszosci niemieckie. Fordy, 10 Omeg, bylo kilka Vectr i okolo 70 Astr. W tej
          chwili praktycznie w kazdej klasie zmieniamy Opla na inna Marke. Opinia o
          Oplach jest niemal jednoglosna. Z Fordem jest podobnie, ale jednak zdecydowanie
          ciszej.
          Tak czy siak, wole 5 letnia zadbana Mazde niz jakikolwiek odpowiadajacy jej
          klasa nowy samochod niemiecki.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka