alinka100
08.12.11, 22:38
mam problem z moją 2,5 letnią córcią, jakoś sobie upodobała to powiedzonko, jak się jej czegos zabrania, jak się jej zwroci uwage, jak dokucza bratu, jak sie nie wyspi i wogule dobrze jest wyganiać wszystkich czasem nawet jak jest fajnie to też to chasło idzie w ruch.
niby nic strasznego ale nieumiemy tego wytepić wygania mnie tatusia dziadka i każdego kto w danej chwili się jej niespodoba, tłumaczyłam że jest to przykre, że niewolno że jej bedzie smutno jak sobie pujde ale nic nie działa.
poradzcie jak ją tego oduczyć, bo teraz zaczyna jeszcze pacać i bic do tego chasełka