IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.07, 22:33
Moja Martyna ma prawie 7 miesięcy. Usypianie jej to prawdziwy horror.
Na początku my rodzice bujaliśmy ją, kołysaliśmy itd ,żeby zasnęła. Schodziło
nam z tym do godziny 2.00 i nieobywało się bez płaczu dziecka. Od czwartego
miesiąca wyedukowana książką Język Niemowląt i "Zaśnij wreszcie" i innymi
tekstami zastosowałam technikę okładania do łóżeczka i wchodzenia w odstępach
czasowych, aby dać znać małej, ze jej nie opuściłam. Poprawiło się o tyle, że
Martynka zaczęła chodzic spać o normalnej porze czyli około 22.00. Był moment
(bardzo krótki), ze nawet zasypiając nie płakała. Teraz ma 7 miesięcy, a
wciąż chodzenie spać poprzedza straszny lament i to zarówno w nocy jak i w
dzień. Stosuję rytuał typu: kąpiel, karmienie, kołysanka i gaszenie światła.
W ciągu dnia odkładam do łóżeczka i śpiewam i poruszam grzechotką, bo inaczej
się w ogóle nie uspakaja. I tak jest codziennie. Zanim zaśnie bardzo płacze.
Za serce mnie ściska. Wchodzę do niej i głaszcze po głowce. Mówię, ze ją
kocham itd. ale już jestem tym wykończona. Czy ktos moze mi pomóc, dać jakąś
radę, albo może jest ktoś w stylu super niani kto moze przyjść i poobserwować
gdzie tkwi błąd. Błagam o pomoc, bo nie wiem co robic
Obserwuj wątek
    • joakal Re: usypianie 13.04.07, 12:05
      moja rada jest taka żeby kłaść ją spać wcześniej
      dodatkowo kolację przesunęłabym przed kąpiel (mycie zębów)
      z własnego doświadczenia wiem że jak dziecko jest bardzo zmęczone to ma problemy z zaśnięciem, moja córka jest kładziona spać ok 20.00,
      teraz ma 2 lata, jak była młodsza kładliśmy ok 19.00, czasami zdarza jej się marudzić, czasami trochę popłacze, ale przeważnie zasypia ładnie sama
    • monia-embe Re: usypianie 13.04.07, 22:12
      Dzięki za radę. Niestety to też nie podziałało. Zauważyłam, że jest śpiąca
      wcześniej i kładłam ją około 20.30. O 20 była kąpiel i potem usypianie. Przez
      jakieś 2 tygodnie zasypiała o 21.00 całkiem ładnie ,a potem nastąpił regres.
      Tak bym chciała, zeby jakiś "fachowiec" przyszedł do domu i poobserwował co
      jest nie tak. Czy jest kotś taki w Warszawie?
      • hillroad Re: usypianie 14.04.07, 09:01
        monia, wierzę że jest ci ciężko, bo choć moja mała ma prawie 3 lata to dobrze
        pamiętam jaki koszmar przechodziłam z usypianiem. ja małą blisko rok usypiałam
        na rękach, ale nie ma się co czarować- dziecko zaczęło ważyć swoje... zaczęłam
        stosować metodę odkładania, przytulania i jeszcze kilka innych rzeczy, ale to
        nie pomagało. mała chodziła spać późno, a ja rano nie miałam siły nogą ruszyć.
        płakała, ale jak tylko była na rękach (do tego cała seria rozmaitości-
        śpiewanie, huśtanie...) spokuj, istny anioł:) ale pewnego razu nie wytrzymałam
        i zostawiłam ją samą w łóżeczku, rozpacz trwała godzinę,ale usnła sama. wtedy
        wiedzałam, że po tym co zrobiłam nie ma odwrotu, trzeba to ciągnąć i tak się
        zaczeło. kładłąm do łóżeczka, dawałam smoczek, pluszaka pozytywkę i zamykałam
        za sobą drzwi. wiem, że może to co robiłam było nie było super pedagogiczne,
        ale pomogło...
        dodatkowo zlikwidowałam jej jedno spanie w dzień. ponieważ spała między ok. 11-
        12 i 15-16 (teraz nie pamiętam dokładnie) wykluczyłam spanie późnym
        popołudniem, dużo się z nią bawiłam, chodziłam na plac...
        gdy było ciężko z zaśnięciem kładłam ją do wózeczka i jechałam wieczorem ok 20
        na spacer oczywiście po wcześniejszych karmieniach i myciach. czekałam aż uśnie
        i wracałam do domu. przekładałam do łóżeczka i mała spała do karmienia- bo
        jadła w nocy.
        monia moja rada jest taka- cokolwiek nie postanowisz musisz być konsekwentna.
        jak raz jej nie wyjmiesz nie bież jej następnym razem.
        moje kumpelki też stosowały tę metodę i jakoś dzieci dały sobie radę:)
        pozdrawiam cię bardzo serdecznie i życzę duzo spokoju:)))
        --
        www.nelunia.prv.pl

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka