karolinak78
27.08.08, 14:27
Mam 1,5 rocznego synka. Kiedy miał 8 miesięcy zaczął zasypiać
samodzielnie w łóżeczku (w swoim pokoju). Różnie bywało w nocy,
czasem budził się, płakał, a czasami ładnie przesypiał całe noce.
Problem zaczął się miesiąc temu. O 22 zasypia praktycznie
samodzielnie (trwa to ok. 10 minut). Budzi się ok. 1 w nocy i nie
chce już spać sam, woła tylko "mama, mama". Wyciągam go z łóżeczka i
kładziemy się razem na kanapie, którą ma w swoim pokoju. Zasypia
momentalnie i śpi do 7 rano. Ale ja musze spać z nim. Najpierw mąż
próbował kilka razy usypiać małego, ale po godzinie męki nic nie
wskórał. Nie chce spać sam i koniec. Boje się, że ten nawyk się
utrwali. Synek już dużo rozumie i skutecznie potrafi postawić na
swoim.
Doszło do tego, że mąż sam śpi w sypialni, a ja z synkiem w jego
pokoju.