16.12.14, 01:01
Prywata do panow,moze panie tez wespra doswiadczeniem.
Padlo mi auto. Przy starterze jest tylko dzwiek "tik tik tik".
Przez dzien czy dwa odpalal tylko na zimnym silniku i to bez prolemu,bo na cieplym, po 5 potem 30 milach, juz nie chcial.Wymienilam akumulator. Trzy krotkie kursy zrobilam na nim przez dwa dni po wymianie,bez prolemu, a dzis juz po niedlugiej trasie,potem po krotkim stopie, po wyjsciu ze sklepu- 10minut- nie odpalilam. Odczekalam 2 godz, wrocilam po auto,odpalilo bez problemu,juz na zimnym. Zajechalam do domu.Zgzasilam,probowalam odpalic po chwili-tylko tik tik tik.Nawet nie dochodzi do proby rozruchu.Swiatlo, radio,klima,nadmuch dzialaja.
Teraz nie wiem,co myslec.
Alterator, czy cos jeszcze powazniejszego padlo? Akumulator nie swieci juz na zielono - nowka!
Naczytalam sie w necie,ze jakies sterowiki el. moga byc przyczyna rowniez, lub rozrusznik, lub jeszcze co gorszego. Silnik jako taki brzmi jak marzenie, na mocy nie odczuwam spadku, jak rowiez spalanie trzyma sie normy.
Nie chce eksperymentowac z kolejnymi "ekspertyzami" w warsztatach i zakupem kolejnych czesci, bo pojde z torbami.
Jakies pomysly, ukierunkowanie?
Dziekuje.



Obserwuj wątek
    • magdolot Re: Prywata 16.12.14, 02:45
      Tu żem tabula rasa. :(
    • dupeteczek Re: Prywata 16.12.14, 07:25
      Wszystko wskazuje, że masz problem z alternatorem (prądnicą) i akumulator nie jest ładowany. Po dłuższym postoju akumulator sam trochę prądu wytwarza, ale po jeździe jest pusty.
      Wstępnie tak to oceniam, ale koniecznie musisz jechać do mechanika, tylko bezpośrednie badanie może dać sensowną diagnozę. W trakcie jazdy zminimalizuj pobór prądu - żadnego radia, klimatyzacji - bo może zabraknąć dla zapłonu silnika i staniesz w środku drogi.
      • dupeteczek ps. 16.12.14, 07:48
        Do mechanika musisz natychmiast(!), bo z każdym uruchomieniem silnika będzie coraz gorzej, a im niższe temperatury na zewnątrz, tym mniejsza sprawność akumulatora.
      • gat45 Re: Prywata 16.12.14, 08:07
        Mogę potwierdzić, że miałam kiedyś do czynienia z identycznymi objawami i że wymieniono mi wtedy alternator. Czyli zgodnie z zaoczną diagnozą Dupetka.
        Nie chcę Cię martwić, Maniaszo, ale tę bardzo już dawną historię pamiętam tym lepiej, że właśnie wtedy się dowiedziałam, jak strasznie drogą zabawką jest alternator :( Ale może coś się zmieniło na lepsze przez te lata ?
        • ave.duce Re: Prywata 16.12.14, 08:44
          A czy próbowali elektromechanicy (francuscy?) wymieniać/naprawiać na początek poszczególne części alternatora, np., szczotki?
          • gat45 Re: Prywata 16.12.14, 08:55
            Dolegliwość dopadła mojego samochodu w Polsce i jego chorobą zajmowali się zaprzyjaźnieni fachowcy moich przyjaciół. Tacy, co to wszystko by umieli zrobić własną, złotą rączką, gdyby się tylko dało. Szczotki oczywiście sprawdzono. Próbowano też wyrychtować kilka alternatorów z odzysku i dostosować do mojego pojazdu. Niestety nie wyszło i musiałam kupić nowy u Peugeota, co dotąd boleśnie wspominam.
            • ave.duce Re: Prywata 16.12.14, 09:49
              Wyrazy współczucia.
              • gat45 Re: Prywata 16.12.14, 10:02
                Eeeeetam, dawno było i minęło. Ale za wyrazy dziękuję.
                A teraz mam tylko nadzieję, że Maniasza nie dostanie podobnej niespodzianki pod choinkę:(
        • mariner4 Alternator można regenerować. 17.12.14, 10:57
          To jest taniej i taki alternator nie ustępuje nowemu. Warto.
          Można poszukać w sieci takiego warsztatu. Jeżeli to alternator. Bo może to być tani przekaźnik.
          M.
    • mariner4 Może jakis przekaźnik. 16.12.14, 10:42
      Tik-tak wskazuje, że on sam działa, ale nie może włączyć rozrusznika.
      Potrzebny elektryk. Ja znam uczciwego i sprawdzonego, ale musisz poszukać u siebie.
      Wygląda mi na drobną sprawę.
      M.
    • widz102 Re: Prywata 16.12.14, 14:38
      Może być regulator napięcia alternatora (rozrusznik raczej działa - bo styki chodzą). Kilkadziesiąt złotych kosztuje (w przeliczeniu).
      Tanie, ale upierdliwe jak nie wiem co, a przy tym często się psuje. Nie dawaj sobie za grubą kasę wymieniać alternatora, dopóki nie sprawdzą tego taniego regulatorka. Nie wiem tylko, czy w twoim aucie nie jest on zintegrowany (czyli oddzielnie niewymienialny) z alternatorem...
    • widz102 Re: Prywata 16.12.14, 14:54
      I bezwzględnie jak najszybciej naładuj na full akumulator - przy całkowitym ponadnormatywnym, wywołanym awarią rozładowaniu - często-gęsto dochodzi do nieodwracalnego zwarcia wewnątrz i trza wówczas baterię wywalić, nawet jeśli nowa.

    • man_sapiens Re: Prywata 16.12.14, 14:57
      Wymieniłaś akumulator, a więc to nie jest to akumulator po przejściach ani "niekontakt" zaciskach akumulatora.
      Jak piszesz zapala zimny a jak się pojeździ i rozgrzeje silnik to nie chce mu sie. To raczej nie jest sprawa alternatora - kłopoty Ali z ternatorem powodują, że akumulator nie jest naładowany, ale zimny akumulator ma niższą pojemność niż ciepły, ciepły silnik zawsze łatwiej zapala, więc to nie to.
      Zostaje rozrusznik. Może ten twój jak się rozgrzewa, to zacina się jego sprzęgło (takie przesuwane kółko zębate) lub styki wyłącznika rozrusznika nie stykają się z należną mocą.
      Tak czy owak nie obędzie się bez majstra - elektryka. Dostęp do rozrusznika bywa w niektórych autach trudny, wtedy elektrycy doliczają do rachunku rekompensatę za straty moralne poniesione w wyniku przeklinania...
      • mania.sza Re: Prywata 16.12.14, 20:07
        Dziekuje wszystkim bardzo za odpowiedzi.Szczegolnie Paniom.A jeszcze szczegolniej-Panom. Bo tutejsi panowie tylko jeden pomysl mieli - the battery.Tyle to ja i sama wiem.
        Na wszystkie nie odpisze,bo zebym tak calkiem z nudow nie umarla,to wczoraj mi sie zalalo przypadkiem klawiature na lapku,wiec teraz nie mam kliku liter i nie dziala spacja. wspomagam sie wiec OSK. I zaraz mnie cos trafi z tego wszystkiego.

        Hipotezy sa dla mie jasne.Przynajmiej wiem na co uczulic fachowca. boje sie tylko, ze kolejy mechanik/elektryk wymieni alternator,jak poprzedi wymienil akumulator,ktory jak teraz podejrzewam, mogl byc przeciez sprawny,tylko ze rozladowany... Dzis rano auto oczywiscie nie odpalilo. Przed proba uruchomienia wylaczylam radio i klime,swiatel oczywiscie nie wlaczalam.Juz nie bylo tik-tik,tylko jakies glebsze charczenie.Spoowalam tylko raz,doslownie z 2 sekundy przytrzymawszy. Stoi teraz, bo nawet nie mam jak ikiedy zataszczyc je do warsztatu.
        Pytanie jeszcze tylko,czy od takiego dluzszego stania(w nocy moze dochodzic do-1/-2),powiedzmy przez pare dni,cos sie moze pogorszyc jak wspomial Dupetek i Widz ,czy tez moze tak soie postac,az cos wykombinuje?(w sensie znajde czas na zorganizowanie transportu itp).
    • mania.sza Re: Prywata 21.12.14, 23:05
      Na szczescie, to byl alternator. Chyba.Potwierdzi sie, jak przebede dluzsza trase, juz jutro zreszta.
      Do Gat: troche sie przerazilam poTwoim poscie. Dzis to raczej nie jest straszny wydatek. Kupilam uzywany, przetestowany i z gwarancja na ebay,koszt montazu - w ramach sasiedzkiej (mimo ze po drodze gosc musial jeszcze radiator wymotowac) pomocy.
      Tyle samo mnie kosztowal akumulator, ktory jak sie okazalo,niepotrzebnie wymienilam przedtem na nowy,za namowa specjalisty zreszta.
      Dziekuje wszystkim za wsparcie!!
      M
      • ave.duce Re: Prywata 22.12.14, 09:48
        Czyli nauka płynie z "alternatora" taka - najpierw na FzD, potem do speców ;)
        • mania.sza Re: Prywata 22.12.14, 19:47
          Dokladnie tak:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka