malanieszczesliwa
05.05.19, 22:17
Słuchajcie wiecie jak to jest z ta opieka naprzemienna...
Mój ex partner bierze dziecko 3 razy w tygodniu od 7 - 17, przyjeżdża po nie do mnie do mieszkania, u mnie dziecko je śniadanie, potem jadą do niego i u niego je obiad i podwieczorek, potem ja jadę do niego po dziecko i u mnie dziecko je kolacje
U niego dziecko nigdy nie nocuje
Dziecku przez pol roku kupił 6 par rajstop i 8 podkoszulek
Na urodziny i zająca po 2 zabawki
Teraz on i jego adwokatka (jakaś podobno straszna kobieta) twierdzą ze on ma opiekę naprzemienna i alimenty się nie należą
Zrezygnował z nadgodzin i powiadomił mnie ze teraz dziecko będzie brał jak najczęściej ( co drugi dzień)
Jest bardzo z siebie zadowolony i pewny ze wygra sprawę, serio nie widziałam go dawno tak zadowolonego
A ja zaczynam się martwic