agmar3
19.11.07, 14:06
Moja koleżanka miesiąc temu urodziła w na pocz. 8.mies. córeczkę. 2
tyg.temu miała prześwietlenie głowy. Stwierdzono, że jest ubytek w
okolicy ciemiączka. Zdjęcie było robione raz i jest niewyraźne, ale
lekarka powiedziała, że dziecko prawdopodobnie będzie upośledzone.
Wszystko jednak okaże się, gdy zacznie chodzić. Nie podjęła żadnych
dodatkowych konsultacji. Koleżanka ciągle płacze, zanika jej
pokarm. W tym tyg.jadą jeszcze na badania do Poznania. Tam na pewno
zostaną lepiej potraktowani i diagnostyka nie będzie 'na oko'.
Panie Doktorze, czy postawa lekarki jest etyczna? Przecież jeszcze
nic nie wiadomo, to tylko domysły na podstawie niewyraźnego
zdjęcia. Trzeba mówić prawdę, ale gdy się ją zna.
Dostali skierowanie na rehabilitacje. Oczywiście nie ma miejsc.
Zdecydowali się płacić. Rehabilitant tw., że z dzieckiem nie jest
źle. Uspokaja matkę.
Moje pytanie: jakie kroki jeszcze należy podjąć? Jak postępować z
wcześniakiem? Gdzie się zwrócić?