krzysztof_wandelt 18.02.11, 18:26 Murka 2,5 miesiaca Murka 5,5 miesiaca w roli odkurzacza Toffi 15 rok i Apoloniusz 9 rok zycia Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
felinecaline Re: przeciez PIES to prawie kot ;) 18.02.11, 19:10 Tu wszelka zywina jest mile widziana. Witamy Murke, Toffika i imc Apoloniusza. Odpowiedz Link
krzysztof_wandelt Re: przeciez PIES to prawie kot ;) 19.02.11, 11:38 skok-lot (?) Murki na kark staruszka Toffi Odpowiedz Link
felinecaline Re: przeciez PIES to prawie kot ;) 19.02.11, 13:32 Ponowne spotkanie ze szczeniakami Danci. W "Chalpie pod psem"jeszcze cala osemka zyje z mama, ciotkami, wujkiem, cztery szczeniaki sa juz zarezerwowane, ale zostalo jeszcze czworo psiat do dyspozycji chetnych do ich przyjecia do swojej rodziny. Oto jak urosly: Odpowiedz Link
krzysztof_wandelt Re: przeciez PIES to prawie kot ;) 19.02.11, 14:47 Cudenka szkoda ze my jestesmy od pieskow niechcianych, bo bardzo bym chcial takiego mimo ze nie jestem mysliwym, a 1/4 roku spedzamy w lesie i moga byc klopoty ze strzelajacymi mysliwymi i lesnikami do psow zagrazajacych zwierzynie lesnej no i jeszcze jeden plusik ze musialbym przyjechac po szczenie ciekawe ile kilometrow mamy do siebi - musze wrzucic w nawigacje niech wyliczy Planujemy we wrzesniu jazde do Szwajcarii miedzy St.Moritz a Lichtenschtein pod Pizol to jest dystans 1.150 km, nie przepadam ale pojedziemy przez Reich Odpowiedz Link
felinecaline Re: przeciez PIES to prawie kot ;) 19.02.11, 15:28 Do mnie z poludnika nowosadeckiego przez Austrie i Slowacje jest rowno 2000.albo przez Czechy - Niemcy z nieodlaczna "przyjemnoscia" mega-korkow w Pradze. Ale mozna tez tradycyjnie przez Niemcy (wskazane dla mieszkancow Polski Centralnej) . To zreszta wybitnie skraca droge. Reszta w mailu. Odpowiedz Link
krzysztof_wandelt a ja rosne i rosne...i rosne...i rosne...i rosne! 21.02.11, 10:53 Kazdego ranka widac ze Murka jest wieksza, zaczynam sie obawiac, ze otworze oczy a od sufitu bedzie spogladal na mnie ogromny czarny Clifford - ale jest przytulasek, zeby za moment byc gryzakiem, taka prawdziwa kobietka www.canalpluscyfrowy.pl/foto/prasa/mini-mini/clifford01.jpg Odpowiedz Link
mysiulek08 Re: przeciez PIES to prawie kot ;) 21.02.11, 17:15 Krzysztofie, jak slusznie zauwazyles, PRAWIE, i to jest slowo kluczowe Odpowiedz Link
krzysztof_wandelt Re: przeciez PIES to prawie kot ;) 21.02.11, 17:29 wiedzialem jak Was podejsc Odpowiedz Link
felinecaline Re: przeciez PIES to prawie kot ;) 21.02.11, 17:38 Dla mnie wszystkie zwierzeta z wyjatkiem wszelakoz pajeczakow, owadow i gasiow to "prawie" koty. Co napisawszy wklejam to oto zwirze: Odpowiedz Link
krzysztof_wandelt Re: przeciez PIES to prawie kot ;) 21.02.11, 18:19 wspaniale kozy przez to ze siedzimy w lesie 1/4 roku to zwierzatka i zyjatka ktore mieszkaja sa prawowitymi gospodarzami, a my senowimi letnikami. Dlatego Bombowce, cmy, pajaki maja specjalne prawa i lapane w soik oraz wynoszone do granicy. Likwidowane sa osy, muchy, komary, ktorych boja sie tez zwierzeta. Co prawda kazda zabijana mucha wydaje chyba ostatni krzyk bo Toffi z podwinietym ogonem patrzy na mnie jak na morderce, ale ta sama zyjaca mucha od switu doprowadzala go to roztroju nerwowego i Basie tez. Kiedys Toffi nie spal w domu 3 noce tylko zaszywal sie za jalowcami w dolku ze nie bylo go widac... nie zamykalem wowczas drzwi wejsciowych, zrobilem przeglad katów i okazalo sie ze pod spaniem Basi (i jego) zadomowila sie ropucha ktora wynioslem i zycie wrocilo do normy. Odpowiedz Link
krzysztof_wandelt Wejscie Smoka ;) 22.02.11, 09:40 - i chwila spokoju kiedy Smok maltretuje kosc ze skory z argentynskich cielakow w prawym gornym rogu widac karton w ktorym przyszly puszki z karma i te kosci... Odpowiedz Link
krzysztof_wandelt Re: przeciez PIES to prawie kot ;) 24.02.11, 10:12 "Nieoczekiwana zmana miejsc" - nowa wersja Odpowiedz Link
felinecaline Re: przeciez PIES to prawie kot ;) 24.02.11, 11:07 Milo ze strony Adasia, ze ustapil miejsca starszemu Od razu poznac dobrze wychowane dziecko z dobrej rodziny Odpowiedz Link
krzysztof_wandelt Dawid i Goliat ;) 27.02.11, 09:38 Toffi w lecie 2009 w Ustce jeszcze w pelni sprawny i bez zahamowan Odpowiedz Link
krzysztof_wandelt Moje Dziewczyny... 22.03.11, 21:13 Murka juz nie miesci sie na kolanach 6,5 miesiecy Odpowiedz Link
felinecaline Re: Moje Dziewczyny... 22.03.11, 21:27 Obie maja ten sam radosny blysk w oku, zapewne porozumiewuja sie bez slow. (A wlasnie, Meto: porozumiewuja czy "porozumiewaja????????????, Co mnie naszlo????????? Odpowiedz Link
janou Re: Moje Dziewczyny... 22.03.11, 22:21 felinecaline napisała: > (A wlasnie, Meto: porozumiewuja czy "porozumiewaja????????????, Co mnie > naszlo????????? ---------------------- Alzheimer??? Odpowiedz Link
felinecaline To wina Pani Joli 23.03.11, 11:10 Kwasniewskiej, oczywiscie. W Style byla jej dyskusja z kolezankami na temat "w cudzyslowiu czy w cudzyslowie". Za moich polskich szkolnych czasow obowiazkowo i wylacznie bylo "w cudzyslowiu" a teraz sie zrobilo "w cudzyslowie". Pani Jola wyjasnila to opinia ajakiegos arcy-profesora polonisty: "Jak sie zstanawiasz "w cudzyslowiu czy cudzyslowie" to zastap slowo "cudzyslow" slowem "dupa". Ot co! Nader inteligentna metoda. Odpowiedz Link
metodiw Re: To wina Pani Joli 23.03.11, 11:23 Całkiem niewłaściwe tłumaczenie. Należy porównywać do innego, popularnego wyrazu, należącego do tego samego wzoru odmiany. Przy "cudzysłowie" - tak jak "rowie", czyli: w rowie, w cudzysłowie. Inne przykładowe wyjaśnienie to (sorry ): nie mówi się "okąpać" tylko "wykąpać", tak jak nie mówi się "osrać" zamiast "wy...ć" Odpowiedz Link
felinecaline Re: To wina Pani Joli 23.03.11, 11:47 Dzieki, wiedzialam, ze cos mi to wyjasnienie kiepsko pachnie. No a Pani Jola na szczescie jest dla mnie wyrocznia tylko w dziedzinie zasad konsumowania bezy. (Za to Kicur Ja uwieeeeelbia) Odpowiedz Link
goskaa.l Re: To wina Pani Joli 23.03.11, 12:55 felinecaline napisała: > No a Pani Jola na szczescie jest dla mnie wyrocznia tylko w dziedzinie zasad konsumowania bezy. A jakież to zasady? Bo nie znam... Odpowiedz Link
felinecaline Re: To wina Pani Joli 23.03.11, 13:43 Przepraszam, to bylo tylko symbolicznie. To znaczy moge sie sugerowac Jej wskazowkami odnosnie problemow "wagi bezowej". Wiem, ze Pani Jola jest rzeczoznawca bezowym, ale przyznam sie, ze nie bardzo juz pamietam: zdaje sie, ze zdejmuje czesc gorna, ktora konsumuje "z reki" a krem zeskrobuje z podstawy lyzeczka, po czym baze bezy jesli tez jest bezowa zjada z reki a jak biszkoptowa to lyzeczka. Ja jem beze tak, jak mi nakazuje zdrowy rozsadek: niepublicznie, palcami (u nas jest to albo malutkie "beziatko" typu "calusek" na 1 kes, albo ogroooomna porcja bialkowej slodyczy formowana szprycka w dlugi, pofalowany rodzaj "batona", ktory dzierze reka przez papierowa serwetke i wgryzam sie od dowolnie wybranego konca .) Odpowiedz Link
krzysztof_wandelt Pies tego nie zrobi ;) 21.06.11, 20:29 www.widelec.pl/widelec/1,99759,9800733,Kot_utknal_w___.html Odpowiedz Link
felinecaline Re: Pies tego nie zrobi ;) 21.06.11, 21:50 Jakos nie chce to u mnie "ruszyc. Ale kociak zabawny. Odpowiedz Link