Dodaj do ulubionych

niezaproszona, ale...

04.08.09, 22:12
Widze, ze tu sie kfiat estetyki wnetrzarskiej zebral w osobach
zalozycielki, tralalumpka i metodiw.. No brawosmile popatrze sobie z boku
na wasz radosny rozwoj lub zwojsmile
Obserwuj wątek
    • metodiw Re: niezaproszona, ale... 04.08.09, 22:22
      A patrz sobie na zdrowie smile
      Włączać się do dyskusji też możesz, proszę bardzo smile
      • margie Re: niezaproszona, ale... 04.08.09, 22:28
        do dyskusji?? ja tu zadnej dyskusji poki co nie widze, a do wymiany
        tego czym sie wymieniacie, to sorry, ale jakos nie mam ochoty..
        • tralalumpek Re: niezaproszona, ale... 04.08.09, 22:33
          to sie zwin....
          • margie Re: niezaproszona, ale... 04.08.09, 23:02
            grzeczna, jak zawszesmile
            • tralalumpek Re: niezaproszona, ale... 04.08.09, 23:04
              zrelaksowana i czytajaca co napisalas:

              "No brawo popatrze sobie z boku
              na wasz radosny rozwoj lub zwoj "

              a zatem tak a propos zwijania

              musialam ci przelozyc bo inteligencja jak widze nie siegnela smile
              • margie Re: niezaproszona, ale... 05.08.09, 09:19
                nie bede z toba rozmawiac, bo i o czym...
                • tralalumpek Re: niezaproszona, ale... 05.08.09, 13:01
                  masz racje, nie mamy o czym rozmawiac, nie ten poziom
                  jestem na forach wiele lat ale nie moge sobie wyobrazic sytuacji
                  zebym weszla komus na forum prywatne i tak sie zachowala jak ty tym
                  postem
                  nic wiecej dodawac nie musze, nieprawdaz?
                  • wilma.flintstone Re: niezaproszona, ale... 13.08.09, 22:21
                    tralalumpek napisała:

                    > jestem na forach wiele lat ale nie moge sobie wyobrazic sytuacji
                    > zebym weszla komus na forum prywatne i tak sie zachowala jak ty
                    >tym postem

                    Zapraszam do archiwum forum Wnetrznosci. Zobaczysz jak sie mozna
                    zachowac na cudzym forum prywatnym, bo najwyrazniej malo widzialas.
        • metodiw Re: niezaproszona, ale... 04.08.09, 22:35
          No to sobie obserwuj albo nie obserwuj, miej ochotę albo jej nie miej...
          Tu jest luuuzzz...
    • felinecaline Re: niezaproszona, ale... 07.08.09, 18:09


      Witaj, ach witaj Kontr-Matko - Zalozycielko w skromnych podwojach mojego -
      naszego foruma.
      Milo mi Cie goscic i mam nadzieje, ze nie zrejterowalas z niego definitywnie po
      chlodnym
      przyjeciu przez moje wespoluczestniczki.jak zapowiadalas - patrz sobie ad
      libitum, zreszta pewna jestem, ze i bez mojej zachety to robisz, a takze nie
      wachaj sie zabrac glos, kiedy Ci ochota przyjdzie i cos wiekopomnego bedziesz
      miala do powiedzenia - a ze z Twoich ust i spod palcow oczywiscie wiekopomne
      wylacznie rzeczy wychodza to powinnas to robic jak najczesciej.
      Moze tez oswiecisz nas, czym wedlug Cienie jest dyskusja? Zapytuje niesmialo,
      podkreslajac, ze chodzi mi o dyskusje a nie dyspute, bo wydaje mi sie, ze masz
      sklonnosc do mylenia tych dwoch pojec.
      Jezeli w wymianie zdan dla Ciebie nieodzowny jest element agresjiataku -/obrony,
      no to wniesiesz go na forum, my mamy sobie ochote "poklachac" (slaskie) po
      prostu, plasko i przyjaznie o "beleczym" albo wdziekach przyslowiowej Maryni,
      nie wykluczam, ze w swietlanej przyszlosci i "bryle swiata" sprobujemy z posad
      poruszyc, jeszcze w nas mlodego ducha nie brak.
      Bedziemy to forum i zwijac i rozwijac po naszemu, konsekwentnie - skromnie i
      naiwnie, ale wlasnie przyjaznie - wiec witaj, mila i czuj sie jak najlepiej.
      Zwijaj i rozwijaj, bylebys nie platala.
      Ale wycinac Cie nikt nie bedzie, wrecz przeciwnie, Twoj watek pozostanie
      sztandarowym.
      Pa(x) Ci tymczasem ;-D
      • metodiw Re: niezaproszona, ale... 13.08.09, 14:31
        felinecaline napisała:
        Jezeli w wymianie zdan dla Ciebie nieodzowny jest element agresjiataku -/obrony
        > ,
        > no to wniesiesz go na forum, my mamy sobie ochote "poklachac" (slaskie) po
        > prostu, plasko i przyjaznie o "beleczym" albo wdziekach przyslowiowej Maryni,
        > nie wykluczam, ze w swietlanej przyszlosci i "bryle swiata" sprobujemy z posad
        > poruszyc, jeszcze w nas mlodego ducha nie brak.
        > Bedziemy to forum i zwijac i rozwijac po naszemu, konsekwentnie - skromnie i
        > naiwnie, ale wlasnie przyjaznie - wiec witaj, mila i czuj sie jak najlepiej.

        Pozwolę sobie przypomnieć to, co umknęło Koleżankom Hienom, a o czym napisała
        Feline - my tu chcemy leniwie poklachać o d..ie Maryni, o wszystkim i o niczym,
        nie kłócąc się i wyzywając, nie pragnąc za wszelką cenę z zaciśniętymi zębami i
        inna częścią ciała dorównywać, konkurować, walczyć o pierwszeństwo czy co tam...
        Nie mam zamiaru na siłę udawać, że nie różnię się od kobiet 30 - 40-letnich, bo
        mam więcej... i nie będę udawała, że czas mnie omija ani tchórzliwie
        przytakiwała, jeżeli mam inne poglądy niż reszta albo wykręcała kota do góry
        ogonem, że niby źle mnie zrozumiano...
        Nie życzę sobie, żeby za moje szczerze wyrażone zdanie ktoś mnie nazywał
        twardogłowym betonem oraz czepliwym upierdem, podczas gdy w nagłówku zapisano
        "dyskusję w gronie przyjaciół".
        Nie moje małpy, nie mój cyrk, więc poszłam stamtąd, gdzie mnie obrażano i
        wyśmiewano.

        Chcesz tu sobie zaglądać, Margie i kierować tu koleżanki - proszę bardzo, tylko
        bez wycierania sobie ... buzi, bo to chyba jednak niezbyt elegancko???
        • wilma.flintstone Re: niezaproszona, ale... 13.08.09, 22:26
          metodiw napisała:

          > nie kłócąc się i wyzywając,

          Meto, nie badz hipokrytka. W klotniach i personalnych wycieczkach na
          Wnetrznosciach bylas naprawde swietna.

          > Nie moje małpy, nie mój cyrk, więc poszłam stamtąd, gdzie mnie
          obrażano i
          > wyśmiewano.


          Przesadzasz, w burzliwych dyskusjach najlepszym przyjaciolkom sie
          zdarzylo powiedziec ostrzejsze slowo...Szkoda tez, ze nie zauwazylas
          iz proszono Cie o powrot na forum. A teraz jeszcze ten manifest nie
          wiem czego...
          • metodiw Re: niezaproszona, ale... 13.08.09, 22:39
            Kiedy przyszłam do Was, grzecznie się przedstawiłam i długo pisałam z pewną taką
            nieśmiałością... Nie wymyślałam gospodyni ani jej przyjaciółkom, co najwyżej
            kłóciłam się z innymi gośćmi typu Joanka czy Bri oraz mocno niestrawną dla mnie
            Księżniczką.
            Jeżeli miałam wracać po to, żeby wystawiać się do strzału i służyć do
            rozgrzewania dyskusji, to dziękuję.
            Do większości z Was nic nie mam, nadal lubię Was czytać, ale żadna z tych, które
            mnie obraziły, nie powiedziała: "przepraszam, wróć" i sądzę, że nie brakuje im
            mojej obecnosci, a zdania na mój temat nie zmieniły.
            Więc niech już tak zostanie.
    • a74-7 ello,ello,ello !to tylko ja :-))) 18.08.09, 00:05
      nie len , ale leniuszek big_grinDD
      juz nie estetka tongue_out
      ale sybarytka pelna geba big_grinDDD
      Wolnoc Tomku - jak najbardziej !
      cyt:
      Witajcie i czujcie się jak u siebie ;-D
      jak wyzej !z tym nie mam problemu
      big_grinDDD

      ps : metodiw: mam pytanie - a ksiezniczka to kto ?
      jakos nie zwrocilam uwagi ;P




      Fotoforum Wielka Brytania i Irlandia
      • metodiw Re: ello,ello,ello !to tylko ja :-))) 18.08.09, 09:04
        a74-7 napisał:
        a ksiezniczka to kto ?

        Nie Ty wink

        Witaj smile
        • a74-7 Re: ello,ello,ello !to tylko ja :-))) 18.08.09, 12:13
          no to mnie uspokoilas, ;-DD, bo gryzla by mnie ta niewiedza big_grinD
          Ja tu tylko na sekunde , bo feline byla by bardzo niezadaowolona .
          Pozdrawiam cieplutko i znikam ......


          Fotoforum Wielka Brytania i Irlandia
          • felinecaline Re: ello,ello,ello !to tylko ja :-))) 29.11.09, 14:57
            Psow nie jadamy, co chyba wystarczajaco wytlumaczylysmy pospolu z Fedo,ani nawet
            nie gryziemy, krolikowi zyczymy jak najlepiej.
            Fluidow i empatii u nas dostatek, dla wszystkich potrzebujacych Wystarczy.
            I skuteczniejsze sa, jesli sie o nie poprosi otwarcie a nie pojekuje zza wegla.
            • metodiw Re: ello,ello,ello !to tylko ja :-))) 29.11.09, 15:03
              Przypomniał mi się Bazyl...
            • metodiw Po co odkurzać stare wątki? 29.11.09, 15:09
              Nie każdy jest antykiem, wyciągniętym z lamusa.

              Z niektórych ulatnia się tylko zapach zgnilizny i rozkładu...
              • felinecaline Re: Po co odkurzać stare wątki? 29.11.09, 15:21
                No, trudno, nie wszystko w zyciu pachnie rozami czy chocby leluja, nie wszystko,
                co stare jest antykiem, nie wszystko starzeje sie jak wino...
                Zeby zapobiec gniciu trzeba przewietrzac.Dlugo zamkniete domy z czasem staja sie
                "nawiedzone" ...okazuje sie, ze spotkalo to i nasze forumo.

                Ale zawsze mozesz usunac posty, ktore Ci nie pasuja.
                Moje tez. Bez cienia urazy.
                • metodiw Re: Po co odkurzać stare wątki? 29.11.09, 17:16
                  Szkoda, że nie założono podobnie "uroczego" wątku, kiedy Neu ogłosiła stratę
                  Bazyla... Może ubawiłyby się jeszcze bardziej, jak to istoty żerujące na cudzym
                  nieszczęściu.
                  • felinecaline Re: Po co odkurzać stare wątki? 29.11.09, 17:26
                    Jak Neu stracila Bazyla to nawet mnie zabolalo i stac mnie bylo na wyslanie
                    kondolencji na priva.
                    Ten watek kojarzy mi sie z reakcja kur, ktore boja sie o swoje miejsce na
                    grzedzie a tymczasem "cyberprzestrzen" z latwoscia pomiesci nie tylko dwa
                    diametralnie rozne fora .
                    • felinecaline Re: Po co odkurzać stare wątki? 29.11.09, 17:46
                      Poza tym koniecznie zauwaz i oddajmy sprawiedliwosc Neu, ze Ona sie w tym watku
                      nie wypowiedziala.
                      Jezeli kogos z tamtego towarzystwa cenie to Ja owszem. Z wielu i pomimo wielu
                      powodow.
                    • metodiw Re: Po co odkurzać stare wątki? 29.11.09, 18:54
                      Ja też bardzo żałowałam Bazyla sad
                      A Neu jest w porzo...
                      • janou Re: Po co odkurzać stare wątki? 29.11.09, 19:40
                        Dziewczyny,
                        Wszyscy wiedza ze glupota nie ma granic,a po drugie,milczenie to
                        najwieksza pogardawink
                        • felinecaline Re: Po co odkurzać stare wątki? 29.11.09, 19:50
                          Masz racje - jak zwykle- totez proponuje skonczyc ten watek i pozwolic mu opasc
                          na pierwotne miejsce.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka