sss9
03.01.10, 00:27
pozwólcie, że tak skromnie zagaję - jak rozumiecie instytucję konsultowania
różnych przyszłych decyzji magistratu z mieszkańcami?
czy spodziewacie się, że wyniki takich konsultacji będą dla władz miasta
wiążące, czy jesteście świadomi, że to tylko taki pic na wodę wciskany
frajerom biorącym udział w ankietach, żeby przez jakiś czas mogli pławić się w
ułudzie, że o czymkolwiek decydują, że ich głos, pracodawców prezydenta,
zarządu miasta i radnych, ma jakąkolwiek moc poza jedną datą - dniem wyborów
municypalnych?
jakie są wasze doświadczenia z ankietami przeprowadzanymi prze Urząd Miejski?
;)