yoma Re: Cioto? 14.05.12, 12:48 Łojzicku a skąd się to wzięło??? Dziękuję, alem zaskoczona wielce. Odpowiedz Link
lampka_witoszowska Re: Cioto? 14.05.12, 12:49 a tam, serduszka orlik świat składa się z orlików, orliki są po prostu wszędzie, zaraz po szafirkach i takich białych gwiazdkach i im więcej orlików wylezie, tym więcej pojedzie do Yomy Odpowiedz Link
leloop Re: Cioto? 14.05.12, 13:05 > A która jest ta, co znika? okazala, ktora wlasciwie okazala sie nie byc serduszkiem (dicentra) tylko Lamprocapnos spectabilis Odpowiedz Link
yoma Re: Cioto? 14.05.12, 13:21 Już mi nic nie mów o zmianach w systematyce. Czasami mam wrażenie, że tym facetom po prostu się nudzi, więc tak sobie siedzą i myślą, co by tu jeszcze przekwalifikować. Odpowiedz Link
horpyna4 Re: Cioto? 14.05.12, 13:10 Ta nie znika i powtarza kwitnienie. Mogła zaplątać się ode mnie. To jest serduszka wspaniała, czyli dicentra eximia. Ta znikająca, to serduszka okazała - dicentra spectabilis. Jeżeli po przekwitnieniu zrobi się brzydsza, to przytnij. Dość szybko wypuści nowe, świeże listki i znów zakwitnie. Ona zresztą kwitnie dość długo, fajna bylina. Odpowiedz Link
yoma Re: Cioto? 14.05.12, 13:20 Od ciebie raczej nie, rzeczy od ciebie mam całkiem gdzie indziej. No to mamy Tajemnicę Znienacka Pojawiającej się Serduszki :) Zawsze żyłam w przekonaniu, że mam za sucho dla serduszek. No i czy one cienia czasem nie wolą? Odpowiedz Link
lellapolella Re: Cioto? 14.05.12, 13:41 Ty już nie kombinuj, zostaw ją, wygląda na zadowoloną:) Bardzo ładna jest:) Odpowiedz Link
horpyna4 Re: Cioto? 14.05.12, 13:42 Nie upieram się, ale dawałam ci coś, co blisko niej rośnie (biały szafirek, przebiśniegi). Mógł się maleńki kawałek dicentry przypadkowo z tym przetransportować, a potem zostać u ciebie upuszczony w innym miejscu. Teoretycznie istnieje taka możliwość. Odpowiedz Link
dorkasz1 Re: Cioto? 14.05.12, 16:36 Ode mnie też może być. Tylko że ja kompletnie nie mam pamięci do tego co ja komu dawałam. Rośnie u mnie w 3 miejscach, więc niewykluczone że się gdzieś zawieruszyła albo dałam Ci ją celowo. Nie wiem. Odpowiedz Link
yoma Re: Cioto? 14.05.12, 17:16 Musiałabym się miotać po całej włości, trzymając w łapach dary od was i roniąc :) No nieważne. Bóg dał... :) Odpowiedz Link
horpyna4 Re: Cioto? 14.05.12, 17:37 To się bardzo fajnie rozrasta i tworzy szerokie kępy. Ale nie jest uciążliwe, bo się płytko korzeni i można nadmiary łatwo wyrywać pazurkami. Odpowiedz Link
yoma Re: Cioto? 14.05.12, 17:46 No to ładnie z jego strony :) Tam, gdzie to jest, poza odchwaszczaniem nic nie robiłam od lat, więc naprawdę musiałabym się miotać i ronić... Odpowiedz Link
horpyna4 Re: Cioto? 14.05.12, 18:13 Mogłaś coś przynieść na zelówce i w takim przypadku nie dojdziesz, skąd. Ale przynajmniej jest miła niespodzianka. Odpowiedz Link
kizuk Re: Cioto? 14.05.12, 18:43 W ten sposób dowiedziałam się,że serduszkę można ciąć. Same korzyści mam z Was.:) Aż się czuję,jak wyzyskiwacz jakiś. Odpowiedz Link
dorkasz1 Re: Cioto? 14.05.12, 19:18 A żebyś się nie czuła jak wyzystkiwacz, to mogłabyś się od kogoś dowiedzieć czy wiosną na trawnikach przy ul. Grabskiego kwitły krokusy? Bo mam sprzeczne informacje... Odpowiedz Link
kizuk Re: Cioto? 14.05.12, 20:15 Serduszkę mam,dlatego info o cięciu mi się przyda,dziękuję. A na temat krokusów spróbuję,ale nie wiem,kiedy spotkam znajomą,co tam mieszka.Gdybyś prędzej mnie zapytała,to po prostu przeszłabym się tam,bo ode mnie to rzut beretem. Kiedy pomidory mam zabrać? Odpowiedz Link
horpyna4 Re: Cioto? 14.05.12, 20:43 Ja właściwie nawet nie tnę, tylko obrywam pędy z przekwitłymi kwiatami i zbyt przerośnięte liście. One są kruche i łatwo się łamią. A nowe szybko wyrastają. Odpowiedz Link
horpyna4 Re: Cioto? 14.05.12, 21:42 Rozłazi, ale powoli, aczkolwiek systematycznie. Nie sieje się, w przeciwieństwie do bliskiej krewnej, jaką jest kokorycz złocista. Może zresztą i siałaby się, ale ma obrywane pędy kwiatowe zaraz po przekwitnięciu. W każdym razie pojawiania się siewek nie zauważyłam. Łatwo rozmnaża się przez podział. Zdarzało mi się sadzić nawet w upały, ale wtedy strasznie klapią liście i trzeba je prawie całkiem obciąć. Ale nawet w upały przyjmowała się. Odpowiedz Link