asia_z
31.05.04, 23:47
kozystajac z formularza martini chcialabym podpytac o nasza przypadlosc:
historia:
zaczelo sie od Julki (5 lat) zaczeriwnionymi bilakami oczu, tak ze trzy dni i
przeszlo. potek osiomiesieczniak Krzys - zaropiale oczyska nad ranem -
pomoglo przemywanie ruminakiem. potem - ja - oczy ropieja mi w nocy juz drugi
tydzienm, rumianek na nic. potem GZ, czyli mąż - jedno oko zapuchniete jak
bania, czerwone i zaropiale, drugie tylko podropiale, nalykal sie
jakis "swoich" prochow i przeszlo. nastepna - moja Mama - dwa spuchniete
oczyska, zaropiale i czerwone, "wyleczone" antybiotykiem od okulisty. no i
dzis zaczerwienione oczy miala sasiadka..
:))
glupio troche brzmi, ale co to do diabla jest i jak sobie pomóc?
Krzysiowi oczy ropieja jeszcze minimalnie, mi - całkiem mocno. sasiadce sie
dopiero zaczyna.. :))
1. Zaczerwienienie? Powiek, rogówki?
rogówki
2. Wrażenie suchości, gorąca, palenia, szczypania, opuchnięcia?
oprocz suchosci wszystko
3. Wrażenie piasku pod powiekami, gniecenia w gałkach ocznych, pulsujący ból
gałek ocznych?
wszytsko - zaleznie od osoby mniej lub wiecej
4. Łzawienie? Obfite, czy łzy są gorące?
tak
5. Ropna wydzielina?
tak
6. Do tego zapalanie brzegów powiek (pęka i się sączy:))?
nie (chyba)
7. Do tego katar?
nie lub minimalny
8. Co potęguje powoduje pogorszenie objawów: zimny wiatr, dotyk, chłód, ciepło
dotyk i cieplo
9. Powieki: owrzodzone na krawędziach, obrzęk, palenie, ból
tak
10. Światłowstręt?
troche
11. Coś jeszcze, o czym nie wspomniałam?
historia jak powyzej :))
no i jak? pomozecie?
pozdrawiam cieplutko,
asia_z