Dodaj do ulubionych

Czy rozpoczynać coś, co ma małe szanse przetwania?

02.01.06, 21:50
Krótka piłak z mojej strony...

Znam dziewczyne...mila, sympatyczna, skromna, inteligentna...w dodatku ładna
i o zgrabnej figurze...

pisze na czym polega problem:

nie miałem nikogo dłuższy czas, ona też...
...jest to super dziewczyna...ale nic do niej nie czuje...jest urocza...ale
jak dla mnie zbyt spokojna.

wyjeżdżam za granice w maju i wracam w październiku...
nie chce się wiązać na stałe, skoro wiem że w wakacje to różnie bywa (dotyczy
to mnie i jej...sami wiecie jak jest w wakacje).

potrzebuje coś na teraz...luźnego związku...pobyć razem...pobawić sie;)

ale ona oczekuje ode mnie czegoś więcej...byłaby skłonna nawet na mnie
poczekać...ALE JA NIE CHCE NIC STAŁEGO!!!

co zrobić??

-jak jej powiedzieć że chce z nią być...ale tylko i wyłącznie w luźnym
związku (odchodzi kto chce bez podawania powodu)?

-zaczynać związek skoro nic do niej nie czuje (ale chce mieć kobiete na ten
czas)?

-jakiej reakcji powinienemm sie spodziewać?

-co mam jej powiedzieć, żeby nie wyjść na kompletnego palanta (którym
niewątpliwie jestem)?

Ps...mam 21 ona 19... i bez głupawych komentarzy...prosze:)
Obserwuj wątek
    • maadz Re: Czy rozpoczynać coś, co ma małe szanse przetw 02.01.06, 22:07
      chyba najlepiej powiedziec wprost czego oczekujesz od tej znajomosci.. i ona
      tez niech sie wypowie.. nie ladnie byloby oszukiwac ją ze ją kochasz itd tylko
      po to by z tobą była. jesli ci sie podoba to przeciez mozecie się dalej
      spotykac. ty przeciez tez nie wiesz czy np. za 3-4 miesiące się w niej nie
      zakochasz- nie mozesz tego wiedzieć. wiec ja bym spotykala sie z nią dalej,
      powiedziala ze jest wazna itd. nie musicie sobie od razu wyznawać milosci do
      grobowej deski :P dajcie sobie czas i juz!
      • Gość: . Re: Czy rozpoczynać coś, co ma małe szanse przetw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.06, 09:20
        czowieku, jesli nie chcesz jej zranic to ja zostaw teraz! jak mozesz byc takim
        draniem...wiadomo ze skoro ona jest gotowa z toba byc to na pewno czuje do
        ciebie cos wiecej. nie baw sie nia, to najgorsze co mozesz zrobic osobie ktorej
        an tobie zalezy. sorry za te emocjonalne wywody ale bylam w podobnej
        sytuacji,chyba nie musze dodawac ze skonczylo to sie zle.
        • 20misiu20 Re: Czy rozpoczynać coś, co ma małe szanse przetw 03.01.06, 13:38
          właśnie o takie komentarze mi chodziło...
          nie chciałbym jej zranić...

          czy dla was kobiet taki luźny związek jest czymś normalnym??

          czy chętnie weszłybyście w taki układ...czy uważacie iż jest to coś kopmletnie
          poronionego??
          • Gość: julkaa Re: Czy rozpoczynać coś, co ma małe szanse przetw IP: *.orange.pl 03.01.06, 14:00
            Hej!Taki luzny zwiazek jest dobry, gdy nie ma zaangazowania emocjonalnego.Jesli
            twoja znajoma cos poczula do ciebie,a ty nie chcesz zwiazku,to lepiej nie
            proponuj jej takiego ukladu,bo ja naprawde zranisz.Gdy ci powiedziala,ze moze
            poczekac na ciebie,to miala na mysli,ze chce zwiazku z toba.Wiec jak nic do
            niej nie czujesz,to oszczedz jej cierpienia.
          • Gość: blackroses Re: Czy rozpoczynać coś, co ma małe szanse przetw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.06, 14:13
            Luźny związek jest czymś bardzo normalnym, ale tylko pod jedym warunkiem: że i
            Ty i ta druga osoba chce od związku tego samego. Z tego co piszesz ona chce się
            zaangażować. Ty znów chcesz się tylko z nią spotykać czyli obydwoje oczekujecie
            od tego związku czegoś zupełnie innego, odmiennego. Masz dwa wyjścia. Albo się
            pożegnacie juz teraz i ona troszke pocierpi, albo zwiążesz się z nią w "Twoim
            luźnym związku" i albo coś więcej do niej poczujesz albo nic z tego nie wyjdzie
            i ona będzie bardziej cierpiała, niż jakbyście w ogóle się nie wiązali. Musicie
            usiąść i poważnie porozmawiać na temat tego czego od siebie oczekujecie.

            Ja bym zdecydwała się na taki związek tylko wtedy, gdybym miała pewność, że ta
            druga osoba oczekuje od tego związku tego samego co ja i nie byłoby w tej
            kwestii żadych niedomówień. Ale wiem, że takie związki na dłuższą metę nie
            zdają egzaminu, bo w końcu jedna z osób zapragnie czagoś innego...
          • Gość: dagmara Re: Czy rozpoczynać coś, co ma małe szanse przetw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.06, 14:30
            jak dla mnie czysty cynizm i hipokryzja...(przynajmniej jestes szczery, zawsze
            to jakis plus) ale kazdy jest inny, jest jaki chce byc i wybiera wlasne
            szczescie... a tak swoja droga to musisz byc strasznym egoista, no ale na
            szczescie to nie moj problem ! powodzenia
    • Gość: Ewa Re: Czy rozpoczynać coś, co ma małe szanse przetw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.06, 15:03
      Skoro nie zależy Ci teraz na jakiś dłuższych i głębszych relacjach to moim
      skromnym zdaniem nie powinieneś się wogóle spotykać z tą dziewczyną, bo wydaje
      mi się, że ona oczekuje od Ciebie, że jeżeli już macie się spotykać to powinno
      to być "na poważnie". Możliwe, że ona w ciągu tych paru miesięcy zaangażuje
      się, Ty wyjedziesz, a ona zostanie w domu i będzie się zastanawiał co teraz
      robisz, dlaczego nie dzwonisz itp.

      Osobiście nie wierzę w coś takiego jak "luźny związek" stąd moja rada, sama
      jestem dziewczyną troszkę starszą od niej i jestem przekonana, że ona, jeżeli
      nawet zgodziłaby się na taki układ to po cichu liczyłaby, że w końcu poczujesz
      to co ona i zechcesz związać się na serio.

      Skoro chcesz mieć kobietę do czasu wyjazdu to idz do pubu czy do kluby i baw
      się, nikogo nie krzywdząc, bo jak sam wspomniałeś dziewczyna ta jest wrażliwa i
      pożniej może cierpieć z Twojego powodu.Tym bardziej jak sam mówisz nic do niej
      nie czujesz, dlatego nie rób jej nadzieii.

      Jeżeli chodzi o jej reakcję na propozycję "luźnego związku" to są dwa wyjścia,
      albo powie Ci żebyś poszedł w cholerę (co jest bardzo prawdopodobne), albo
      pójdzie na to. Sama wybrałabym tą pierwszą opcję, bo mi też nie zależy już na
      jakiś przelotnych znajomościach. Mogę się mylić co do tej dziewczyny, w końcu
      jej nie znam.

      Podsumowując sądzę, że powinieneś być z nią szczery, nie okłamywać jej, nie
      obiecywać bóg wie czego, powiedzieć o swoich uczuciach. Skoro nawet Ci się nie
      podoba to radzę Ci nie mieszać jej w głowie, bo możesz zrobić jej wielką
      przykrość. Już sama nie wiem, nie znam Was, więc nie mi to oceniać. Powodzenia.

      • aniol172 Re: Czy rozpoczynać coś, co ma małe szanse przetw 03.01.06, 15:21
        Po pierwsze nie ma czegos takiego jak "luzny zwiazek" i nie mozna bawic sie
        uczuciami drugiej osoby.Mi sie wydaje ze jeszcze sie nie wyszumiales i nie masz
        ochoty sie narazie z kims wiazac.I to e wyjedzasz to nie znaczy ze wasz zwiazek
        nie ma szans na przetrwanie.To zalezy od was,tylko od was.Ja teaz nie
        planowalam sie z nikim wiazac ale coz wpadlam...zakochalam sie.Wiesz
        co...dostales szanse byc moze od losu na milosc,a ty chcesz to zmarnowac?Nie
        musi nic z tego cos odrazu byc ale moze warto sprobowac.No chyba ze nic wogole
        nic nie czujesz do tej dziewczyny.Bo jesli choc troszke czujesz do niej oprocz
        tylko podobania to daj jej i sobie szanse.I wiesz co jesli tak zrobisz to
        napewno sie zakochasz.
    • 20misiu20 Zadecydowałem - dziękuje za pomoc:) 03.01.06, 15:21
      zrobię tak co zamierzałem...a w czym Wy mnie bardziej uświadomiłyście:)

      szanuje tą dzieczyne i nie zamierzam jej ranić...tym bardziej (do czego sie
      wczesniej nie przyznałem) że zależało mi głównie na seksie;)

      Jestem ŚWINIĄ...no cóż...i prawdziwym mężczyzną jednocześnie.

      jest jeszcze jedna strona medalu...jeśli bym ją skrzywdziłbym, to podpisałbym
      jednocześnie na siebie wyrok...

      jest to super dziewczyna i lubiana przez wszystkich...ma całe mnóstwo
      znajomych, jeśli zrobiłbym jej coś złego...to byłbym przegrany u wszystkich
      (naszych wspólnych znajomych) i części całkowicie obcych mi ludzi którzy ją
      znają...

      Odpuszczam...mam nadzieje że nigdy nie będe żałował tej decyzji...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka