20misiu20
02.01.06, 21:50
Krótka piłak z mojej strony...
Znam dziewczyne...mila, sympatyczna, skromna, inteligentna...w dodatku ładna
i o zgrabnej figurze...
pisze na czym polega problem:
nie miałem nikogo dłuższy czas, ona też...
...jest to super dziewczyna...ale nic do niej nie czuje...jest urocza...ale
jak dla mnie zbyt spokojna.
wyjeżdżam za granice w maju i wracam w październiku...
nie chce się wiązać na stałe, skoro wiem że w wakacje to różnie bywa (dotyczy
to mnie i jej...sami wiecie jak jest w wakacje).
potrzebuje coś na teraz...luźnego związku...pobyć razem...pobawić sie;)
ale ona oczekuje ode mnie czegoś więcej...byłaby skłonna nawet na mnie
poczekać...ALE JA NIE CHCE NIC STAŁEGO!!!
co zrobić??
-jak jej powiedzieć że chce z nią być...ale tylko i wyłącznie w luźnym
związku (odchodzi kto chce bez podawania powodu)?
-zaczynać związek skoro nic do niej nie czuje (ale chce mieć kobiete na ten
czas)?
-jakiej reakcji powinienemm sie spodziewać?
-co mam jej powiedzieć, żeby nie wyjść na kompletnego palanta (którym
niewątpliwie jestem)?
Ps...mam 21 ona 19... i bez głupawych komentarzy...prosze:)