Dodaj do ulubionych

Poradzcie........

23.10.07, 22:08
Witajcie,
tak sobie siedze sama w domu i rozmyslam. A ze nie mam za bardzo z kim pogadac
to troche chociaz sobie popisze.

Moj syn powinien isc w tym roku do komunii. Wlasnie lezy przede mna kartka
zameldowania. Mam jeszcze pare dni czasu.
Otoz zastanawiam sie czy to ma sens. Jestem katoliczka, chociaz nie
praktykujaca. Rzadko chodze do kosciola, uwazam, ze Boga ma sie w sercu. Nie
modle sie tez codziennie, tylko gdy mam taka potrzebe "pogadania" z Panem
Bogiem. Moj syn sila rzeczy tez katolik, ochrzczony jeszcze w Polsce. Mowi, ze
wierzy w Boga ale widze, ze sprawy religii nie za bardzo go obchodza. Do
komunii tez nie chce isc.
Powiem szczerze, niewiem co zrobic. Z jednej strony presja rodziny, ze dziecko
musi isc do komunii, ze to grzech bla, bla,bla...
Z drugiej strony jednak nie chce go do niczego zmuszac.
Nawet nie wiem jak to sie wszystko tu odbywa (domyslam sie, ze nie rozni sie
za bardzo od polskiej komunii). Nikla rodzina tu w Niemczech, z Polski wszyscy
krzycza, ze dziecko trzeba ochrzcic, a i tak wiem, ze nikt nie przyjedzie bo
za daleko albo kasy brak.
Wiem, ze nie robie tego dla nich.
Wspomne jeszcze, ze moj maz i jego syn z pierwszego zwiazku sa niewierzacy.
Chlopcy sa w tym samym wieku, glupio bedzie jak jeden pojdzie do komunii, a
drugi nie. Maz wychodzi zreszta z zalozenia, ze jak chlopak bedzie starszy sam
moze zdecydowac w co wierzyc. Nie trzeba narzucac wiary, bo zostalo sie tak
wychowanym.
Nie upieram sie przy tej komunii, bo jak powiedzialam sama nie jestem
wzorowa katoliczka. Jednak mam obawy czy pozbawiajac syna tego sakramentu nie
wyrzadze mu jakiejs krzywdy na przyszlosc.
Ech.... wcale to nie takie latwe.
Jak kogos zainteresowal temat to dziekuje.
Moze macie jakies rady albo cosc z doswiadczenia?
Cieple pozdrowienia.

Obserwuj wątek
    • jecki.p byc moze to Ci pomoze... 23.10.07, 22:44
      Krolestwo Boze jest w tobie i wokol ciebie,
      nie w (wspanialych) budowlach z drewna i z kamienia.
      Rozszczep kawalek drewna - ja jestem w nim,
      podnies kamien, a znajdziesz mnie pod nim...

      j.
      • konrad-walenrod Re: byc moze to Ci pomoze... 24.10.07, 10:25
        A jaka to sekta?
        • jecki.p to Tomasz, 24.10.07, 17:48
          ktory nie wszedl do kanonu (ewangelii). domyslasz sie, z jakich powodow?

          j.
          • konrad-walenrod Das Reich Gottes ist in Dir und um Dich herum. 24.10.07, 21:32
            jecki.p napisał:

            > ktory nie wszedl do kanonu (ewangelii). domyslasz sie, z jakich
            powodow?
            =============================================
            "Das Reich Gottes ist in Dir und um Dich herum. Und nicht in einem
            Gebäude aus Holz und Stein. Spalte ein Stück Holz und ich bin da.
            Hebe einen Stein auf und Du wirst mich finden."

            Diese Worte haben eine zutiefst befreiende Botschaft. Sie sagen uns,
            dass wir alle direkt mit Gott verbunden sind und keine Institution
            Kirche benötigen, die zwischen uns Menschen und Gott vermittelt.
            Würde die Kirche diese Botschaft anerkennen, dann würde sie damit
            die Macht und Autorität, welche sie über zwei Jahrtausende aufgebaut
            hat, in Frage stellen müssen

            .
            • jecki.p quod erat demonstrandum... :-))) 24.10.07, 22:10
              j.
              • konrad-walenrod Was wären wir nur ohne Google! 24.10.07, 22:24
                jecki.p napisał:
                Re: quod erat demonstrandum... :-)))
                ==================================

                Was wären wir nur ohne Google!

                was zu beweisen war,
                • jecki.p was wärest DU, connie... :-)) 25.10.07, 22:42
                  j.
    • maria421 Re: Poradzcie........ 23.10.07, 22:51
      Zastanow sie co TY chcesz dla dziecka.
      Wydaje mi sie ze jestes z jednej strony pod presja rodziny z Polski, z drugiej
      strony pod wplywem niewierzacego meza. Ale co TY sama chcesz dla wlasnego dziecka?
      To Ty decydujesz o tym, czy ma byc on wychowany w wierze, jest to Twoje
      konstytucyjne prawo. To Ty decydujesz za dziecko, tak samo jak decydujesz o
      calym jego wychowaniu. Piszesz ze jestes katoliczka, choc aktualnie
      niepraktykujaca. Jezeli sama sie okreslasz jako katoliczka, to znaczy, ze jestes
      jakos jednak z katolicyzmem zwiazana. Czy nie chcesz tego przekazac wlasnemu
      synowi? On w tej chwili nie jest jeszcze w stanie zeby o tym decydowac, tak jak
      nie jest w stanie decydowac o tym, ze przestanie chodzic do szkoly.
      Jest wiele przeroznych sytuacji do ktorych rodzice zmuszaja dzieci. Do zalozenia
      czapki i rekawiczek, do kapieli, do odrobienia lekcji, do chodzenia do
      przedszkola czy do szkoly. Ale tylko chodzenie do kosciola czy I komunie uznaja
      za "przymus". Nie jest to ani wiekszy ani mniejszy przymus jak prowadzenie
      dziecka do szkoly, nawet kiedy mu sie nie chce, bo wolalby sobie pospac w domu.
      Nie wiem co Twoj maz rozumie przez narzucanie wiary. Wychowanie dziecka jest
      narzucaniem mu wlasnego swiatopogladu. Twoj niewierzacy maz, ktorego syn tez
      jest niewierzacy, tez chyba w jakis sposob narzucil (przekazal) mu swoj ateizm.
      Nie wiem tez czy mozna sobie tak w doroslym wieku "zdecydowac w co wierzyc".
      Jak to ma wygladac? Przeglada sie w Wikipedii informacje o roznych religiach i
      wybiera sie z nich te ktora wydaje sie najlepsza? Religia to , oprocz wiary,
      WARTOSCI, ktore czlowiek swiadomie przyjmuje.

      Co do samej I komunii w Niemczech- dzieci chodza na kurs przygotowawczy raz w
      tygodniu, potem maja tydzien intensywnego przygotowania przed sama komunia,
      potem jest komunia tak jak w Polsce.
      Jezeli nie masz tu duzo rodziny, to zrob obiad dla najblizszych i po klopocie.
      • jecki.p oczywiscie, 23.10.07, 22:58
        ze immanentnym skladnikiem religii sa ich systemy moralno-etyczne. z drugiej
        strony nie ma jednak takiej wartosci, ktorej nie daloby sie praktykowac poza
        religia lub niezaleznie od niej.
        j.
      • konrad-walenrod Tak ważną poradę ja bym radził u ekspertów zapytać 24.10.07, 10:24

        Tak ważną poradę ja bym radził u ekspertów zapytać!

        Tu jest właściwe E-Mail:

        radio@radiomaryja.pl

        A tu jest właściwa strona internetowa:

        www.radiomaryja.pl/

        • maria421 Re: Tak ważną poradę ja bym radził u ekspertów za 24.10.07, 11:27
          Konrad, czy moglbys sie raz nie wyglupiac?
          Z gory pieknie dziekuje:-)
          • jan.kran Re: Poradzcie........ 24.10.07, 15:38
            Jzeli Twoj syn nie chce isc do komunii to bym poczekala.
            Moja corka chodzila na przygotowania komunijne w DE a komunie maila
            w Polsce.
            Tak sie zlozylo ze miala rownoczesnie komunie i chrzest oraz razem
            z Nia byl ochrzczony jej Brat.
            Moje dzieci mialy wowczas 6 i 9 lat. Chrzest przezyly bardzo
            uroczyscie i swiadomie , mysle ze mialo to wiecej sensu niz gdyby
            zostaly polane wode swiecona jako niemowleta.
            Corka jest zwiazana z KK dosc luzno , bardziej szanuje tradycje niz
            dogme.
            Syn zupelnie swiadomie zazyczyl sobie w wiku lat 15 konfirmacji i
            wten sposob zostal protestantem.
            Jemu bardziej
            odpowiadala nauka kosciola protestanckiego i dlatego zdecydowal sie
            na taka droge.
            Zycze Wam wlasciwego wyboru
            Kran:)
            • maria421 Re: Poradzcie........ 24.10.07, 16:00
              jan.kran napisała:

              > Jzeli Twoj syn nie chce isc do komunii to bym poczekala.

              Czesc Kranie, milo Cie spotkac:-)

              W powyzszej sprawie jestem innego zdania. Jezeli syn teraz nie chce, to pozniej
              tez nie bedzie chcial, chocby z tego powodu, ze bedzie sie czul za duzy do maluchow.
              • ggigus Re: Poradzcie........ 24.10.07, 17:49
                ale sa tez 1. komunie dla doroslych
              • jan.kran Re: Poradzcie........ 24.10.07, 19:42
                Wzajemnie Mario:)
                Kran
                • chief-denunciator Re: Poradzcie........ 01.09.13, 18:02
                  jan.kran napisała:

                  > Wzajemnie Mario:)
                  > Kran
                  ============================

                  Dlaczego jan.kran nie dostała zaproszenia na Forum Pro & Contra?

                  Pani Kran ma bardzo ciekawe poglądy...

                  Ot, co...
          • konrad-walenrod Z gory pieknie dziekuje:-) 24.10.07, 21:05
            maria421 napisała:

            > Konrad, czy moglbys sie raz nie wyglupiac?
            > Z gory pieknie dziekuje:-)
            ===================================

            Radio Maryja is a mighty tool in the hands of the Almighty God!

            .
            • maria421 Re: Z gory pieknie dziekuje:-) 24.10.07, 23:01
              konrad-walenrod napisała:

              >
              > Radio Maryja is a mighty tool in the hands of the Almighty God!
              >
              > .
              O rany! Od kiedy Rydzyk jest Almighty? :-)
    • noie Re: Poradzcie........ 24.10.07, 01:18
      bylam dokladnie w tej samej sytuacji co ty (oprocz meza i jego
      niewierzacego syna)ale rozmyslania miala dokladnie te
      same...dlaczego i po co wysylac dziecko do komuni? tylko po ty aby
      rodzina dala spokoj? tez uwazam ze co w sercu to niekoniecznie na
      pokaz ....
      mam 3 dzieci. dwoje z nich juz jest po tutejszej komuni...trzeci
      wlasnie sie przygotowuje na nastepny rok...dlaczego to zrobilam ?
      poniewaz wlasnie jak poprzednik juz stwierdzil, dzieci trzeba
      pokierowac , powiedziec zaloz to, zrob tamto.... i dopoki dziecko
      nie moze decydowac za siebie (a uwazam ze wieku 9 lat niemoze)ja
      jestem za nie odpowiedzialna....
      do tego dochodzi fakt, ze bedac doroslym nasze dziecko moze
      decydowac daelj co chce a czego nie...wiec ...slyszalam juz o takich
      ktorzy przeszli na ewangelie, jak rowniez o takich ktorzy kazali sie
      poprostu wypisac z kosciola...
      moja nastarsza ma 17 lat ....byla tutaj w komunii i w zeszlym roku
      powinna byla isc na bierzmowanie...ale ona zrezygnowala. rozmawialam
      z nia na ten temat i doszlam do wniosku ze jesli nie uwaza to za az
      tak potrzebne.... wyjasnilam jakie moga byc z tego kompikacje i
      problemy...doszlam ale do wniosku ze jej argumenty
      mnie....przerastaja.... wiec stanelo na tym ze jesli bedzie tak
      daleko, sama pojdzie do kosciola .....
      zastanow sie dlaczego chcialabys aby dziecko poszlo....
      ale radzilabym abys tez porozmawiala na ten temat z mezem...nie aby
      go przekonac -czyon ciebie ...ale abyscie wiedzieli co robicie jesli
      rzeczywiscie jedno pojdzie do komuni a drugi nie.... wydaje mi sie
      ze to musi byc wasza wspolna decyzja....
    • konrad-walenrod "Paris ist eine Messe wert." 24.10.07, 09:56

      A prezenty dla syna, to nie argument?

      ###
      Als Heinrich III. Valois 1589 ermordet wird, gelangt im gleichen
      Jahr Heinrich von Navarra als Heinrich IV. (1589 - 1610) auf den
      französischen Thron. Allerdings tritt er 1593 zum Katholizismus
      über, was er mit dem Satz kommentiert haben soll: "Paris ist eine
      Messe wert."
      ###
      • schwarzerkater Re: "Paris ist eine Messe wert." 24.10.07, 10:48
        Dzieki Wam wszystkim za odzew!
        Maz oczywiscie do niczego mnie nie zmusza. Takie jest jego zdanie,
        ale wie ze decyzja nalezy do mnie.
        Co do prezentow :) To jest fajny "skutek uboczny" pojscia do komunii
        i frajda dla dziecka, ale przeciez to nie jest powod, aby przyjmowac
        ten sakrament. Nie chce tez, aby chlopaki tylko z powodu prezentow
        przystepowali do komunii.
        Macie tez racje, ze to my kierujemy dziecmi w tym wieku i
        podejmujemy za nich decyzje. Nawet jak pojdzie do komunii nic nie
        stoi na przeszkodzie, zeby w przyszlosci wypisal sie z kosciola czy
        moze zmienil wiare.
        O ile chodzi o mnie, to chyba nie czulabym sie dobrze ze
        swiadomoscia, ze dziecko nie przyjelo komunii swietej.
        Syn zrobi oczywiscie co mu kaze, jednak pogadamy sobie raz jeszcze.
        Pozdrowienia
        • maria421 Re: "Paris ist eine Messe wert." 24.10.07, 11:26
          schwarzerkater napisała:


          > O ile chodzi o mnie, to chyba nie czulabym sie dobrze ze
          > swiadomoscia, ze dziecko nie przyjelo komunii swietej.

          I to jest w tym momencie najwazniejsze do podjecia decyzji - Twoje poczucie ze
          przekazujesz dziecku, to, co sama wewnetrznie czujesz, ze robisz cos, co jest
          zgodne z Twoim sumieniem.
          Kiedy Twoj syn bedzie dorosly wybierze wlasna droge. Moze odejdzie od wiary, a
          moze nie. W kazdym razie, z pewnoscia nigdy nie bedzie Ci mial za zle to, ze
          przystapil do I komunii.
          • jecki.p amen !!! 24.10.07, 17:52
            j.
        • jedynybaerenfang i odwrotnie, gdy będzie dorosły i dojrzały 25.10.07, 02:48
          sam może zadecydować.
          A teraz to takie "imprezowanie" na pokaz. Ani dzieciak nie rozumie
          problemu, ani nie zastanawia się nad tym.
          Nie będę tutaj przytaczał przykładów z własnego życia, bo
          to ...śmieszne.
          P.S. Pozdrowienia dla jan.kran. Wróciłaś do Niemiec?
          • maria421 Re: i odwrotnie, gdy będzie dorosły i dojrzały 25.10.07, 10:18
            jedynybaerenfang napisał:

            > sam może zadecydować.

            Slusznie.

            Popwinno sie rowniez czekac z posylaniem dzieci na nauke angielskiego. Jak beda
            dorosle to same powinny zdecydowac jakiego jezyka obcego chca sie uczyc.
            A moze tez powinno sie czekac z posylaniem ich do szkoly? Jak beda dorosle same
            moga zdecydowac czy chca sie uczyc pisac i czytac.

            > A teraz to takie "imprezowanie" na pokaz. Ani dzieciak nie rozumie
            > problemu, ani nie zastanawia się nad tym.

            A zastanawia sie dlaczego musi isc do przedszkola? Dla wielu dzieci takie
            oderwanie sie od matki na pare godzin to na poczatku ogromny stress.
            Juz nie mowie o dzieciach, ktore sa , bez pytania o ich zgode, zabierani z
            Polski do Niemiec, bo rodzice zdecydowali sie na emigracje.
    • ggigus z doswiadczenia dodam 24.10.07, 23:17
      ze jesli kogos rodzice ochrzcili, a on chce byc ateistka, to mu chrzest nic nie
      pomoze
      komunia tez nie
      troche nie rozumiem, bo piszesz, ze twoj zwiazek z kkat jest luzny
      boiszsie o to, co powiedza inni? rodzina?
      rozumiem to, sama mialam boje, jak sie siostra uparla, zebym ja , ateistka byla
      chrzestna jej corki
      hehe, paradoks nie
      bo taka jest tradycja, ze siostra
      a moje uczucia pies drapal
      ale w koncu sie jakos mi sie wybronic

      nie zmuszaj sie do niczego!

      pozdrowka
      • jedynybaerenfang a ja z ex, niewierzący, bez ślubu kościelnego 25.10.07, 02:55
        natürlich, byliśmy rodzicami chrzestnymi. To było możliwe w Sopocie,
        w tym kościele w okolicach monciaka (garnizonowy, gwiazda morza?).
        Ale chłopakiem się interesowaliśmy, do kościołów z nim też
        wchodziliśmy (jako obiektów sztuki sakralnej, ale zawsze!!!;-)).
        A potem wybrał sobie sam drogę.

        p.s. nie pomogło zwiedzanie kościołów;-))))
        • ggigus niewierzacy mize byc chrzestnym 25.10.07, 19:38
          /a czemu nie, istniala taka opcja dla mnie, ze bez spowiedzi
          ae czyz to nie absurd?
          moja chrzestna to ateistka, mowila by moja mila siostrzenica
          heheh
          • maria421 Re: niewierzacy mize byc chrzestnym 26.10.07, 10:44
            ggigus napisała:

            > /a czemu nie, istniala taka opcja dla mnie, ze bez spowiedzi
            > ae czyz to nie absurd?
            > moja chrzestna to ateistka, mowila by moja mila siostrzenica
            > heheh

            Spowiedz nie jest koniecznym warunkiem do bycia chrzestna.
            Poza tym, zaden ksiadz nie pyta czy jestes wierzaca czy nie.
            Jezeli wiec jestes ochrzczona i nie wystapilas oficjalnie z kosciola, to nie ma
            przeszkod ze strony kosciola, zebys nie byla chrzestna.
            • annajustyna Re: niewierzacy mize byc chrzestnym 01.09.13, 17:30
              Musze zareagowac az po szesciu latach! Nie mylmy formalnej przynaleznosci do KK z praktykowaniem wiary, ktore miedzy innymi przejawia sie tzw. stanem laski uswiecajacej. Owszem, mozna symulowac wiare, mozna nawet podejsc do komunii bedac w grzechu ciezkim, ale bedzie to swietokradztwo. Ateizm wyklucza z KK - ok, podatek i tak odciagna w Niemczech (jeszcze jeden argument, ze regualcja podatku koscielnego jest chora), ale mimo to nie bedzie sie katolikiem. Kazdy uczciwy czlowiek powinien odmowic bycia chrzestnym w takich okolicznosciach. Do tego dochodzi jeszcze, ze chrzestnym nie moga byc osoby zyjace w konkubinacie, bez slubu koscielnego etc. Takze w Niemczech ;). Chyba ze Maria z rozpedu wrzcuila do jednego wora chrzestnego i tzw. swiadka chrztu. Tym drugim moze byc nawet innowierca i ateista (jesli proboszcz danej parafii wyrazi zgode), aczkolwiek w glownej mierze jest to instytucja przewidziana dla prawoslawnych.
              • rotkaeppchen1 Re: niewierzacy mize byc chrzestnym 02.09.13, 22:36
                No moj facet zostal dwa razy chrzestnym będąc ze mną nieformalnie. Dla mnie to jakieś jaja ale widac księdzu nie przeszkadzało.
                • annajustyna Re: niewierzacy mize byc chrzestnym 02.09.13, 22:54
                  A moze ksiadz nie wiedzial, ze razem mieszkacie? Albo myslal naiwnie (chociaz w tej kwestii ksieza naiwni nie sa ;)), ze zyjecie jak brat z siostra? :P
                  • rotkaeppchen1 Re: niewierzacy mize byc chrzestnym 03.09.13, 03:43
                    ...tja albo jak brat z bratem ;-P
                    Nie mam pojecia, fakt faktem, ze w obu przypadkach nie musial isc do spowiedzi. A u komunii byl. Jak zdarza mi sie go wyciagnac do kosciola, to jestem jedyna osoba, ktora nie idzie do komunii. A jakos nie wydaje mi sie, zeby wszyscy tacy swieci tam byli. Moj facet sie wyrywa ale mu tlumacze, ze ze bez spowiedzi ma nie chodzic. A on nie rozumie, dlaczego :-(
                    • annajustyna Re: niewierzacy mize byc chrzestnym 03.09.13, 11:18
                      Co to znaczy "nie musial"? Jesli byl w stanie laski uswiecajacej i ostatnia spowiedz odbyl niedawno, to ok. A jezeli bylo inaczej, to popelnil swietokradztwo. Ale to jego sumienie.
                      • rotkaeppchen1 Re: niewierzacy mize byc chrzestnym 03.09.13, 13:21
                        Nie byl u spowedzi. I popełnił. Ale on tego nie rozumie niestety... Ale on to on. Dziwi mnie, ze ksiądz m nic nie powiedział? Ja zanim zostalam dopuszczona do bycia chrzestna musialam pokazac zaświadczenie, ze bylam u spowedzi.
                        • chief-denunciator Re: niewierzacy mize byc chrzestnym 03.09.13, 13:38
                          rotkaeppchen1 napisała:

                          > Nie byl u spowedzi. I popełnił. Ale on tego nie rozumie niestety... Ale on to
                          > on. Dziwi mnie, ze ksiądz m nic nie powiedział? Ja zanim zostalam dopuszczona
                          > do bycia chrzestna musialam pokazac zaświadczenie, ze bylam u spowedzi.
                          =======================

                          I po spowiedzi dalej żyjesz w stanie grzechu ciężkiego ze swym makierem na kartę rowerową?

                          Ot, co...
                          • rotkaeppchen1 Re: niewierzacy mize byc chrzestnym 03.09.13, 20:10
                            Nie. Nie chodze do spowiedzi, nie przystepuje do komunii, biore na siebie konsekwencje tej decyzji.
                            • chief-denunciator Serdecznie witam między Poganami! 04.09.13, 06:59
                              rotkaeppchen1 napisała:

                              > Nie. Nie chodze do spowiedzi, nie przystepuje do komunii, biore na siebie konse
                              > kwencje tej decyzji.
                              =============================

                              Serdecznie witam między Poganami!

                              Dla mnie zawsze było zagadką, w jaki sposób sekta Judaizmu mogła awansować do religii światowej.

                              A inne, nie gorsze mitologie zaginęły...

                              Co dziwniejsze ludzie skądinąd z akademickim wykształceniem, wierzą w te opowiastki z Hebrajskiej Mitologii...

                              W czym jest Starosłowiańska, lub Starogermańska Mitologia gorsza, od Starohebrajskiej Mitologii ?

                              Dlaczego Pan Bóg przed 6000 laty osobiście rozmawiał z Izraelitami, a obecnie już raczej nie...?

                              Ot, co...
                              • rotkaeppchen1 Re: Serdecznie witam między Poganami! 04.09.13, 12:14
                                Nie jestem poganka - jestem chrzescijanka. Moj status: wierząca - nie nawrócona.
                                • annajustyna Re: Serdecznie witam między Poganami! 04.09.13, 13:59
                                  To sie chyba agnostycyzm nazywa?
                                  • rotkaeppchen1 Re: Serdecznie witam między Poganami! 04.09.13, 16:53
                                    Nie, bo ja niczego nie odrzucam, nie poddaje w wątpliwość. Jestem po prostu slabym grzesznikiem, który nie ma dosc wiary, zeby żyć ,, po bozemu".
                                    • chief-denunciator Re: Serdecznie witam między Poganami! 04.09.13, 17:21
                                      rotkaeppchen1 napisała:

                                      > Nie, bo ja niczego nie odrzucam, nie poddaje w wątpliwość. Jestem po prostu sl
                                      > abym grzesznikiem, który nie ma dosc wiary, zeby żyć ,, po bozemu".
                                      ========================

                                      Na Sądzie Ostatecznym takie kręcenie nic Ci nie pomoże...

                                      Będziesz się gotowała we wrzącej smole...
                                      Będzie płacz i zgrzytanie zębów..

                                      Ot, co...
                                      • rotkaeppchen1 Re: Serdecznie witam między Poganami! 04.09.13, 21:10
                                        Ale jakie krecenie? Ja krece?
                                        Mysle, ze pieklo jest znacznie straszniejscze, niz gotowanie sie we wrzacej smole.
                                        • annajustyna Re: Serdecznie witam między Poganami! 04.09.13, 21:38
                                          Pieklo to przede wszystkim odrzucenie przez Boga. Chyba wszyscy jestesmy slabymi grzesznikami, tylko nie kazdy ma sie odwage do tego przyznac...
                                    • chief-denunciator Re: Serdecznie witam między Poganami! 05.09.13, 11:38
                                      wyborcza.pl/1,87648,14543471,Kochankowie_z_US_Army.html#MT

                                      A tu jest dla odmiany niewiasta z niezachwianą wiarą w dobro istoty ludzkiej ...

                                      ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
                                      >>Rekordzistka z województwa opolskiego dokonała czterech przelewów na łączną kwotę 40 tys. zł.<<
                                      ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

                                      rotkaeppchen1 napisała:

                                      > Nie, bo ja niczego nie odrzucam, nie poddaje w wątpliwość. Jestem po prostu sl
                                      > abym grzesznikiem, który nie ma dosc wiary, zeby żyć ,, po bozemu".
                        • annajustyna Re: niewierzacy mize byc chrzestnym 03.09.13, 13:49
                          Hmm, czyli w zasadzie chlop nie zna podstawowych zasad wiary. Coz sie dziwic, ze bardziej wrazliwi bija na alarm o koniecznosci nowej ewangelizacji. A jesli ksiadz sprawdzil tylko, czy kandydat placi podatek, to tak naprawde mu te komunie sprzedal :(. I pomyslec, ze dzieje sie to w kraju Marcina Lutra, ktory juz 500 lat temu walczyl z handlem sakramentami :'(.
                          • chief-denunciator Re: niewierzacy mize byc chrzestnym 03.09.13, 14:11
                            annajustyna napisała:

                            > Hmm, czyli w zasadzie chlop nie zna podstawowych zasad wiary. Coz sie dziwic, z
                            > e bardziej wrazliwi bija na alarm o koniecznosci nowej ewangelizacji. A jesli k
                            > siadz sprawdzil tylko, czy kandydat placi podatek, to tak naprawde mu te komuni
                            > e sprzedal :(. I pomyslec, ze dzieje sie to w kraju Marcina Lutra, ktory juz 50
                            > 0 lat temu walczyl z handlem sakramentami :'(.
                            ==========================================

                            W słowiańskiej lub nawet germańskiej Mitologii tego nie ma.

                            Niedawno był w Polsce (zdaje się w Łodzi Zjazd Pogan...)

                            W Niemczech także działają, ale są mało zorganizowani...

                            Ot, co...
                            • chief-denunciator Re: niewierzacy mize byc chrzestnym 03.09.13, 14:30
                              chief-denunciator napisała: W słowiańskiej lub nawet germańskiej Mitologii tego nie ma.

                              wyborcza.pl/1,75248,14487239,Zjazd_pogan_w_Lodzi__Ofiary_dla_slowianskich_bostw.html

                              Z pewnością bardziej moralni...

                              Ot, co...
                • chief-denunciator Re: niewierzacy mize byc chrzestnym 03.09.13, 07:03
                  rotkaeppchen1 napisała:

                  > No moj facet zostal dwa razy chrzestnym będąc ze mną nieformalnie. Dla mnie to
                  > jakieś jaja ale widac księdzu nie przeszkadzało.
                  ==================================

                  Widzę, że tu sami eksperci, od lat usiłuję wyjaśnić status św. Józefa i Niepokalanej Panienki...

                  Wiecie Wy coś na ten temat?

                  Ot, co...
      • maria421 Re: z doswiadczenia dodam 25.10.07, 10:13
        ggigus napisała:


        > nie zmuszaj sie do niczego!

        Nie zauwazylas ze napisala:
        "O ile chodzi o mnie, to chyba nie czulabym sie dobrze ze
        swiadomoscia, ze dziecko nie przyjelo komunii swietej."

        Wiec trudno sadzic, ze jezeli posle syna do I komunii, to sie bedzie do tego
        zmuszala.

        • ggigus mario, daruj sobie ingerencje w tresc moich postow 25.10.07, 14:08
          nie do ciebie, oki?
          jelsi uwazam, ze ktos sie do czegos zmusza, to tak JA uwazam i koniec
          • maria421 Re: mario, daruj sobie ingerencje w tresc moich p 25.10.07, 14:37
            ggigus napisała:

            > nie do ciebie, oki?
            > jelsi uwazam, ze ktos sie do czegos zmusza, to tak JA uwazam i koniec

            Ja Ci tylko zwracam uwage, ze slowa autorki watku nie sugeruja tego, co Ty uwazasz.
            • ggigus nie, ty sie wtracasz w moja wypowiedz 25.10.07, 14:41
              kierowalam sie CALOSCIA WYPOWIEDZI AUTORKI WATKA
              juz pojelas, o co chodzi??
              • maria421 Re: nie, ty sie wtracasz w moja wypowiedz 25.10.07, 14:46
                ggigus napisała:

                > kierowalam sie CALOSCIA WYPOWIEDZI AUTORKI WATKA
                > juz pojelas, o co chodzi??

                Widocznie nie kierowalas sie caloscia, skoro przeoczylas ten bardzo wazny
                fragment, ktory Ci zacytwalam.
                • ggigus mario, opusc kraine absurdu i 25.10.07, 19:36
                  DARUJ sobie rozwazania, czym sie kierowalam
                  dalej musisz dyskutowac sama
                  • neeetka Pierwsza Komunia 26.10.07, 10:13
                    pl.youtube.com/watch?v=hEx0BPSdAGg
                    YouTube - Karol i Pierwsza Komunia Arnoldzika
                  • maria421 Re: mario, opusc kraine absurdu i 26.10.07, 10:17
                    ggigus napisała:

                    > DARUJ sobie rozwazania, czym sie kierowalam
                    > dalej musisz dyskutowac sama

                    Ggigusiu, czy nie mozesz spokojniej reagowac jak Ci ktos zwroci uwage ze cos
                    przeoczylas?
    • zdolnaslazaczka Re: Poradzcie........ 03.09.13, 19:19
      Hmmm... Trudna sprawa. Jednak wg mnie, nie powinna Pani ulegac presji rodziny. Oni maja do tego tyle co nic. Szczerze mowiac...

      Niech Pani porozmawia z dzieckiem szczerze i zapyta czy mi wszystko nie chce isc do komunii. Nalezy wspomniec o mozliwosciach majac ten sakrament i konsekwencjach, np. o tym, ze pozniej ciezko ze slubem... U nas w wielu przypadkach dziecko puszcza sie do komunii, a przy biezmowaniu daje sie wolna reke.

      Pozdrawiam.
      • annajustyna Re: Poradzcie........ 03.09.13, 20:04
        Watej jest sprzed szesciu lat :P. Byc moze chlop juz i bierzmowanie ma za soba...
        • schwarzerkater Re: Poradzcie........ 02.03.14, 13:39
          annajustyna napisała:

          > Watej jest sprzed szesciu lat :P. Byc moze chlop juz i bierzmowanie ma za soba.
          > ..


          annajustyna, ale sie usmialam :DDDDD

          Nieeee, chlop dalej niewierzacy ;)
          Ale komunia sie odbyla i nie zaluje. A syn nawet dalej dobrowolnie chodzi na religie....

          Malo tego... nawet chrzciny mamy za soba :DDD bo nam sie jeszcze corcia trafila... i nastepna komunia przed nami.... Ale teraz jakos nie mam watpliwosci

          Pozdrawiam serdecznie.
          • annajustyna Re: Poradzcie........ 02.03.14, 14:49
            No to wszytskiego naj! Grunt, ze watpliwosci opadly i gratuluje corci!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka