schwarzerkater
23.10.07, 22:08
Witajcie,
tak sobie siedze sama w domu i rozmyslam. A ze nie mam za bardzo z kim pogadac
to troche chociaz sobie popisze.
Moj syn powinien isc w tym roku do komunii. Wlasnie lezy przede mna kartka
zameldowania. Mam jeszcze pare dni czasu.
Otoz zastanawiam sie czy to ma sens. Jestem katoliczka, chociaz nie
praktykujaca. Rzadko chodze do kosciola, uwazam, ze Boga ma sie w sercu. Nie
modle sie tez codziennie, tylko gdy mam taka potrzebe "pogadania" z Panem
Bogiem. Moj syn sila rzeczy tez katolik, ochrzczony jeszcze w Polsce. Mowi, ze
wierzy w Boga ale widze, ze sprawy religii nie za bardzo go obchodza. Do
komunii tez nie chce isc.
Powiem szczerze, niewiem co zrobic. Z jednej strony presja rodziny, ze dziecko
musi isc do komunii, ze to grzech bla, bla,bla...
Z drugiej strony jednak nie chce go do niczego zmuszac.
Nawet nie wiem jak to sie wszystko tu odbywa (domyslam sie, ze nie rozni sie
za bardzo od polskiej komunii). Nikla rodzina tu w Niemczech, z Polski wszyscy
krzycza, ze dziecko trzeba ochrzcic, a i tak wiem, ze nikt nie przyjedzie bo
za daleko albo kasy brak.
Wiem, ze nie robie tego dla nich.
Wspomne jeszcze, ze moj maz i jego syn z pierwszego zwiazku sa niewierzacy.
Chlopcy sa w tym samym wieku, glupio bedzie jak jeden pojdzie do komunii, a
drugi nie. Maz wychodzi zreszta z zalozenia, ze jak chlopak bedzie starszy sam
moze zdecydowac w co wierzyc. Nie trzeba narzucac wiary, bo zostalo sie tak
wychowanym.
Nie upieram sie przy tej komunii, bo jak powiedzialam sama nie jestem
wzorowa katoliczka. Jednak mam obawy czy pozbawiajac syna tego sakramentu nie
wyrzadze mu jakiejs krzywdy na przyszlosc.
Ech.... wcale to nie takie latwe.
Jak kogos zainteresowal temat to dziekuje.
Moze macie jakies rady albo cosc z doswiadczenia?
Cieple pozdrowienia.