Dodaj do ulubionych

Posikiwanie

12.10.09, 09:04
Ja dużo zniosę, ale posikiwanie w nasze łóżko to nie jest to co lubię.

Już nie wspomnę o posikiwaniu we własne posłanie, czy też na szczotkę do
odkurzacza.

Mówię o ok.7 tygodniowej kociczce.
Obserwuj wątek
    • menab Re: Posikiwanie 12.10.09, 11:13
      Może ma coś z drogami moczowymi, zrób badanie moczu. Na rujkę to za
      wcześnie, bo i tak się zdarza, że kotka posikuje w rui.
      • r.kruger Re: Posikiwanie 12.10.09, 12:37
        moja sikała na moją kołdrę - przed samą i w czasie pierwszej rui, po
        sterylizacji przeszło
        ale wystarczy zostawić w zasięgu opakowanie po jajkach...raz dwa tam nasika

        Sprawdź czy kocię zdrowe - chore często unikają kuwety
        Sprawdź czy przy albo w kuwecie nie pojawiło się coś co kocię odstrasza
      • escribir Re: Posikiwanie 12.10.09, 12:46
        A jak się łapie mocz????????????????
        • menab Re: Posikiwanie 12.10.09, 14:45
          Tu znajdziesz pomocsmile:
          forum.gazeta.pl/forum/w,525,87182852,87182852,Kot_jak_pobrac_mocz_do_badania_.html
          • mist3 Re: Posikiwanie 12.10.09, 20:42
            a tutaj wątek na wetserwisie "kot - problemy z załatwianiem się w
            niewłaściwych miejscach" - może cię coś zainspiruje:
            web.archive.org/web/20060930081113/www.vetserwis.pl/kot_mocz.html
            Ale mocz też bym dała do analizy - na animalii można kupić specjalny
            żwirek
            • mary4 Re: Posikiwanie 12.10.09, 20:51
              Tak w skrócie.. wyparzasz plastikowy tależyk i pod tyłek w trakcie
              sisiania, ja podłozyłam dekielek od pojemnika zakrecanego do badania
              moczu i zaniosłam do normalnego ludziego laboratorium, powiedzialam
              ze kota nie było problemów
              • one_slip Re: Posikiwanie 12.10.09, 22:24
                smile Albo chochelkę - taką do zupy. Koty jak już zaczną sikać, to nie reagują na
                cokolwiek smile
                A ja mam jadną kotkę, która regularnie leje na czystą pościel. Zdrowa jak rydz.
                Ma jakiś uraz z dzieciństwa i nie może się powstrzymać.
                Dlatego zostaje pilnowanie, składanie pościeli od razu po wstaniu (ma to swe
                plusy, bo już nie wrócę "tylko na pięć minut" do łózka smile) Ale nie udało nam się
                dociec przyczyny.
                Jeden z kociaków lał nam na pościel regularnie, dopóki nie zmieniliśmy żwirku z
                drewna na bentonit. Baliśmy się, że kociak go zeżre i zbryli mu się w żołądku,
                ale okazało się, że drewniane wałeczki są zbyt duże dla jego małych łapek.
    • escribir Re: Posikiwanie 13.10.09, 09:18
      Ona nie robi tego regularnie, raczej "zdarza" jej się. Niemniej jednak nie są to
      fajne zdarzenia. Wczoraj na oczach mojego męża chciała na łóżko klocka walnąć!
      W czwartek będziemy na szczepieniu to się od razu wypytam o co chodzi.

      Jest jakiś "odstraszacz" dla kotów? Jakiś środek, którego zastosowanie
      spowoduje, że kot zrezygnuje z sikania w danym miejscu?
      • escribir Re: Posikiwanie 13.10.09, 09:20
        Acha- oczywiście oprócz tego Tośka załatwia się normalnie do kuwety.
        • r.kruger Re: Posikiwanie 13.10.09, 13:16
          moja prócz tego co na kołdrę do kuwety też chodziła
          ktoś mi też wspominał o drażniąco obcym zapachu świeżej pościeli (?)
          ja skropiłam nasze łóżko olejkiem pomarańczowym
          pisano mi też że można też kupić failway (nie wiem jak się pisze) i kot tak
          polubi to miejsce że z całą pewnością się nie załatwi
    • zwiatrem Re: Posikiwanie 13.10.09, 19:32
      hej Ptaszyno
      to macie klopot, taka sliczna i taki problem.
      Ale fakt, od poczatku pisalas, ze ona tak dziwnie troche traktuje kuwete.
      • wiesia.and.company Re: Posikiwanie 15.10.09, 22:04
        Pewnie podoba jej się miękkie podłoże, które daje się tak ugniatać, jak chce wink
        Polecam na łóżko płachtę malarską (są płachty o różnych grubościach). Ja
        wycinałam odpowiedni wymiar, składałam na pół (jeśli to była taka cieniutka
        płachta) i kładłam na łóżko po pościeleniu. Mój kot mościł sobie na tej płachcie
        wygodne miejsce, sikał i wtedy moczył sobie w tym dołku łaputy, po prostu się na
        niego przelewało. I tego to on nie lubił, bo mokre łapki trzeba wylizać, a to mu
        nie odpowiadało smile No i przestał sikać na łóżko. A nie był wtedy kastrowany,
        bo ataki astmy nie pozwalały wtedy na obciachanie orzeszków. Zatem to
        posikiwanie na pościel miało dodatkowe atrakcje zapachowe wink , ale płachta go
        odzwyczaiła od posikiwania na łóżko. Uffff.... smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka