Mamy problem z robalami.
Nie wiedziałam, że robale mogą być tak trudne do wytłuczenia.
Nasza kici trafiła do nas jako 2,5-3 mies. kocię, ze wsi. W drodze powrotnej
ze wsi wstąpiliśmy do weta, gdzie od razu dostała tabl. W pierwszej kupie jaką
po tym zrobiła było ich pełno, aż biało. Dostała też drugą dawkę.
Potem zaczęły się problemy z oddychaniem, kaszlem (pisałam o tym na forum)-
bardzo przypominające astmę, za namową niektórych tu osób poszłam do koleżanki
i dałyśmy jej odrobaczanie w zastrzyku (ponoć skuteczniejsze)- ataki
rzeczywiście zmniejszyły się.
Potem wykryto u niej cappilarię w moczu, koleżanka zamówiła pastę specjalną
działającą na tego pasożyta i od tego poniedziałku do środy dostawała tą
pastę. I cholery już trzeci dzień wyłażą w kale- takie białe bardzo długie
(martwe oczywiście).
Jeny, aż tak trudno jest odrobaczyć kota?
Z psem aż takich problemów nie miałam.
Pozdrawiam