Dodaj do ulubionych

Cho...ne robale:(

30.01.10, 14:14
Mamy problem z robalami.
Nie wiedziałam, że robale mogą być tak trudne do wytłuczenia.
Nasza kici trafiła do nas jako 2,5-3 mies. kocię, ze wsi. W drodze powrotnej
ze wsi wstąpiliśmy do weta, gdzie od razu dostała tabl. W pierwszej kupie jaką
po tym zrobiła było ich pełno, aż biało. Dostała też drugą dawkę.
Potem zaczęły się problemy z oddychaniem, kaszlem (pisałam o tym na forum)-
bardzo przypominające astmę, za namową niektórych tu osób poszłam do koleżanki
i dałyśmy jej odrobaczanie w zastrzyku (ponoć skuteczniejsze)- ataki
rzeczywiście zmniejszyły się.
Potem wykryto u niej cappilarię w moczu, koleżanka zamówiła pastę specjalną
działającą na tego pasożyta i od tego poniedziałku do środy dostawała tą
pastę. I cholery już trzeci dzień wyłażą w kale- takie białe bardzo długie
(martwe oczywiście).
Jeny, aż tak trudno jest odrobaczyć kota?
Z psem aż takich problemów nie miałam.
Pozdrawiamsmile
Obserwuj wątek
    • mist3 Re: Cho...ne robale:( 30.01.10, 15:47
      zależy od kota - moja pierwsza domowa kotka była odrobaczana przeze
      mnie prawie 8 miesięcy, robale (glisty kocie) ciągle wracały i
      wracały. Druga kotka domowa była odrobaczana w sumie pro forma - nie
      stwierdzono u niej robaków (za to ma nawracający świerzb uszny...)
      • wiesia.and.company Re: Cho...ne robale:( 30.01.10, 19:10
        No trudno czasem... Bo często dorosłe osobniki zostawiają po sobie jaja, a przez
        ich powłokę nie działa trucizna. Duże osobniki są trute, wyłażą z jaj młode,
        rosną pozostawiają po sobie nowe jaja i tak czasem trudno wybić kilka pokoleń.
        Glisty potrafią się otorbić w płucach i tak "zahibernowane" czekają do
        odpowiedniego momentu (osłabienia) i wtedy atakują znów. Czasem po roku.
        Na glisty (to wiem od profesora Lechowskiego) najlepszy i definitywnie zabójczy
        jest Panacur, który podaje się przez 3 dni pod rząd.
        Ale walka z robalami jest trudna, i niestety powtarzalna. Większość producentów
        zaleca podawanie co kilka miesięcy - to też przesada, bo zwiększa się popyt na
        farmaceutyk, a jednak jest to trucizna - najlepiej jest wykonywać badanie kału
        parazytologiczne i na pierwotniaki, czyli oddać miarodajne próbki kału (zbierane
        z 2-3 dni do torebki trzymanej w lodówce) do badania laboratoryjnego. Tak lepiej
        niż truć w kocie.
        Życzę skutecznego procesu. Nie ma co podupadać na duchu, piękne te efekty
        widzialne nie są, ale widać gołym okiem, że trup pada gęsto smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka