pi.asia
08.03.12, 20:18
Wczoraj pod wpływem wątku Robaczka Zwierzaczka "Gdzie jest kot?" uruchomił mi się jakiś zakątek w pamięci i coś mi zaczęło świtać, że kilka lat temu - cztery? pięć? - na jakimś kocim forum jakaś dziewczyna opisywała walkę o życie przygarniętego rudego malucha. Kocię było wielkości chomika, chude jak czterdziesty numer nitki, ciężko chore (nerki?) i na 90% miało na imię Wiewiór.
Całe forum trzymało kciuki za chudziaczka, a jedna z forumowiczek, zapalona szydełkara, kupiła rudy moher i zrobiła szydełkiem cudnego kociaka, którego zdjęcia zamieściła na forum.
Dostęp do netu miałam wtedy z doskoku, i na owym forum wcale się nie udzielałam, nie wiem nawet co to było za forum.
Czy to możliwe, że chodziło o Robaczkowego Wiewióra?