Dodaj do ulubionych

Tygrys umiera

06.01.13, 21:36
dwa tygodnie temu ustabilizowany, mocznik 79, kreatynina 2,1. Nagle, nie wiadomo dlaczego, w tym tygodniu mu się pogorszyło, ale po prostu mniej jadł i mniej się uśmiechał. Na sobotę byliśmy umówieni na pobranie krwi; wetka, jak go zobaczyła, od razu zaordynowała dożylną kroplówkę; dzisiaj też dostał, przeciwwymiotne, przeciwkrwotoczne, i tak dalej, i tak dalej... wyniki mocznik 500, kreatynina 21.
Od wczoraj próbuje sobie znaleźć miejsce w domu, płacze przeraźliwie, a ja nie wiem, jak mu pomóc. Nie jestem w stanie. Jutro jadę w delegację, wracam w piątek, wiadomo, muszę. Mam złe przeczucia, że wrócę i mąż mi wręczy puszkę z prochami.
Obserwuj wątek
    • olinka20 Re: Tygrys umiera 06.01.13, 21:42
      Kurcze Lampka nie wiem co napisac sad
      Przytkało mnie sad
      Mam nadzieje, ze jednak sie wylize Tygrysek, bardzo mocno trzymam kciuki!
    • biedroneczka47 Re: Tygrys umiera 06.01.13, 21:50
      Brak słów
      Biedny kotek
      Biedni Wy
      trzymamy kciuki i pazurki
      trzymajcie się ciepło
      • wiesia.and.company Re: Tygrys umiera 06.01.13, 21:55
        O rany! O matko! Jestem wstrząśnięta i tak mi źle. Rozumiem Twój stan. I nie wiem, jak pomóc i Tygrysowi, i Tobie. Może chociaż można mu podawać tabletki przeciwbólowe, Tolfedin, czy coś innego, żeby mu ulżyć doraźnie w cierpieniu. Trzymajcie się!
    • mysiulek08 Re: Tygrys umiera 06.01.13, 22:01
      Lampko... Badz z Tygrysem, badz
      • salimis Re: Tygrys umiera 06.01.13, 22:08
        Kciuki przeogromne za Tygryska, normalnie nie wiem co powiedzieć.
      • barba50 Re: Tygrys umiera 06.01.13, 22:11
        Bardzo smutno sad Nie wiem jak pocieszyć, bo żadne słowa nie będą odpowiednie. To że musisz jechać rozumiem. Ale bardzo dobrze wiem jak bardzo chciałabyś być przy Tygrysie. Ogromne kciuki dla Tygrysa i dla Was https://forum.kocie-hospicjum.pl/images/smilies/032.gif

        Tylko o jedno Was proszę: nie dajcie mu cierpieć sad
    • lampka_nocna5 Re: Tygrys umiera 06.01.13, 22:13
      Jakiś ostry stan się przyplątał, nie wiadomo, co. Może z tego wyjdzie. Moze.

      A jeśli nie, to pochowam drugiego kota w ciągu pół roku.
      • wladziac Re: Tygrys umiera 06.01.13, 22:23
        podobno ostry stan lepiej się leczy niż przewlekły,przesyłam dobre myśli i trzymam kciuki za Tygryska
        • tami46 Re: Tygrys umiera 06.01.13, 22:31
          Nie wiem jak pocieszyć .Podobno nadzieja umiera ostatnia .
      • aankaa Re: Tygrys umiera 06.01.13, 22:31
        trzymaj się Lampko ! za Tygrysa wszystkie pazury, oby wyszedł
        • esimona Re: Tygrys umiera 06.01.13, 22:36
          trzymamy kciuki i przesyłamy Tygrysowi dobrą energię, niech walczy
    • lampka_nocna5 Re: Tygrys umiera 06.01.13, 22:32
      dziękuję Wam, tak w ogóle, człowiek się nie czuje samotny w takich chwilach dzięki ludziom Zakątkowym. Tak siedzieliśmy we dwoje sami z tym bólem, i pomyślałam - podzielę się z Zakątkowiczami, bo wiem, że zacisną kciuki i łapki, i jakoś tak łatwiej będzie. Z Demonkiem też mi pomogliście, jak odszedł.

      Tygrysek śpi teraz w szafie, nie płacze, może ma przesilenie i będzie już tylko lepiej. Oby. To najlepszy, najukochańszy i najpiękniejszy kot pod słońcem
      • miriam_73 Re: Tygrys umiera 07.01.13, 10:34
        Jej... Trzymamy kciuki i pazurki...
    • lampka_nocna5 Re: Tygrys umiera 06.01.13, 22:36
      a w ogóle, to kot, który zwyciężył koci katar i tyfus, świerzba i zapalenie dziąseł, miał wielką wolę życia. Może teraz będzie tak samo
      • aankaa Re: Tygrys umiera 06.01.13, 22:58
        nie miał a MA
        nie może a BĘDZIE
        • wiesia.and.company Re: Tygrys umiera 07.01.13, 01:30
          Ja w to wierzę, że to tylko jakiś moment "w dół", by potem można się było odbić. Właśnie przesilenie. Jeśli się dołączyła jakaś infekcja, to może tak być. Lekarze dobrze go leczą, wiedzą że są szanse wyciągnięcia go z tego stanu więc robią, jco tylko można. Niech śpi w szafie, tam ma spokój i ciemność (a to jest super ważne przy leczeniu, zawsze mi to weterynarze mówili), sen daje siłę. I trzymam za to kciuki cały czas.
          • pi.asia Re: Tygrys umiera 07.01.13, 05:43
            Lampko, gdy wrócisz w piątek, a Tygrys będzie żył, to pakuj go w samochód i przyjeżdżaj do Częstochowy. Cienko teraz przędę, ale opłacę Ci wizytę u Szamana.
            Trzymam kciuki.
            Jakby co, pisz na priva.
            • zew-is Re: Tygrys umiera 07.01.13, 09:02
              trzymam kciuki za Tygryska!
            • niutaki Pi.asiu 07.01.13, 09:16
              >>Cienko teraz przędę, ale opłacę Ci wizytę u Szamana. << daj znac, koniecznie, dorzuce jakis grosz.
              • aankaa Re: Pi.asiu 07.01.13, 17:25
                niutaki napisała:

                > >>Cienko teraz przędę, ale opłacę Ci wizytę u Szamana. << daj z
                > nac, koniecznie, dorzuce jakis grosz.

                i od siebie dodam
            • lampka_nocna5 Re: Tygrys umiera 07.01.13, 15:37
              Dzięki za wsparcie.

              1. Kto to jest Szaman?
              2. Stać mnie, bez przesady. Zrobię dla Tygrysia wszystko, nawet zawiozę do Częstochowy (brzmi dwuznacznie), tylko żebym wiedziała, dokąd. Pal diabli moją imprezę urodzinową, Tygrys ważniejszy, a urodziny będę miała za rok znowusmile
              3. Dzisiaj rano, o 4, wyglądał trochę lepiej, ale nie je. Wetka obiecała go nakarmić. Bo musiałam w jej i męża ręce przekazać Tygrysia.
              4. W tym tygodniu jego losy się przesądzą.
              • pi.asia Szaman 07.01.13, 17:27
                Szaman to mój wet-cudotwórca.
                Człowiek ogromnej wiedzy i umiejętności.
                Dzięki niemu żyje mój Kłopot, Ajma koleżanki (wyleczona m.in. z padaczki i nowotworu), a Duszka nie boi się nawet sylwestrowych strzałów. Inka Szili-Tekili powoli wychodzi z wieloletnich nadziąślaków. Kilka maine-coone'ów z hodowli wyrwał dosłownie z grobu. Gdy do niego trafiły, dawał 30 % szans. Żyją wszystkie.
                Jak podejmiesz decyzję, daj znać. Umówię wizytę i jeszcze z Tobą pojadę do niego.
              • niebieskaa4 Re: Tygrys umiera 07.01.13, 20:40
                2. Stać mnie, bez przesady. Zrobię dla Tygrysia wszystko, nawet zawiozę do Częs
                > tochowy (brzmi dwuznacznie)

                A czemu do Częstochowy wink -chociaż czemu nie do mnie miałabyś już blisko. A tak w ogóle to trzymam kciuki za Tygryska . Da radę zobaczysz.
                • pi.asia Re: Tygrys umiera 07.01.13, 20:48
                  Do Częstochowy, bo Szaman przyjmuje w Częstochowie.
      • menard44 Re: Tygrys umiera 07.01.13, 09:36
        ... nie wyobrazam sobie co czujesz i nie chce, chociaz wiem ze majac zwierzeta musimy czasami przez to przejsc... mam nadzieje ze sie uda i Tygrys wyjdzie z tego ...
    • zaba_300 Re: Tygrys umiera 07.01.13, 09:05
      Trzymam kciuki.
    • zwiatrem Re: Tygrys umiera 07.01.13, 10:08
      Mam nadzieję że nieco lepiej.
      Trzymajcie się.
    • elzbieta.24 Re: Tygrys umiera 07.01.13, 10:48
      Nie dopuszczam do siebie tej myśli że on może odejść.Trzymam kciuki z wiarą że będzie dobrze.
      • marzena_gabi Re: Tygrys umiera 07.01.13, 11:19
        rzadko tu wchodzę, rzadko piszę.... ale myślami zawsze jestem z każdą z Was....
        trzymam mocno kciuki za Tygrysa!!!!! musi być dobrze innej opcji nie ma, za wiele osób trzyma za niego kciuki, i ma taką kochaną panią.....
        • rapuntzel Re: Tygrys umiera 07.01.13, 17:56
          Trzymam kciuki i ściskam mocno.
          • andy3458 Re: Tygrys umiera 07.01.13, 18:34
            Ja również trzymam kciuki żeby było wszystko dobrze i wierzę że tak będzie.
    • kkjp Re: Tygrys umiera 07.01.13, 19:07
      Lampko trzymaj się - pamiętam jak mnie wspierałaś w trudnych i ostatnich dniach mojej Sisi. jeśli to rzeczywiście ostra niewydolność to ma szanse, jeśli przewlekła... U mnie trwało to 10 dni... W tym czasie przeszłam szybki kurs co to jest niewydolność nerek u kota sad
      Ty Lampko pamiętasz moją rozpacz i bezsilność, dlatego tak bardzo chciałabym Cię przytulić i Twojego Tygryska. Moja Sisi na końcu już nic nie jadła i nie nie piła, pozostały tylko kroplówki. Resztę zapewne pamiętasz z wątku "Ratunku - kreatynina"
      Trzymaj się - naprawdę mocno Cię wspieram i bardzo chciałabym wierzyć że u Tygryska będzie dobrze.
      Justyna
    • mary_ann Re: Tygrys umiera 07.01.13, 19:32
      Trzymam mocno kciuki za Tygrysa. Mam nadzieję, że i tym razem okaże się, że to twardziel
      • kinia_709 Re: Tygrys umiera 07.01.13, 19:45
        Trzymamy kciuki za Tygryska. Dobrze wiem co przechodzisz, jesteśmy z Wami.
    • lampka_nocna5 raport od weterynarza 07.01.13, 19:48
      SMSowo dostałam raport; Tygrysek czuje się lepiej, zjadł (na siłę nakarmiony, ale zawsze), zrobił siku, uciekł spod kaloryfera i łypie okiem. Może idzie ku dobremu. A ja go, cholera jasna, nawet głasknąć nie mogę, że taki dzielny i tak walczy
      • aankaa Re: raport od weterynarza 07.01.13, 19:51
        zawsze możesz zadzwonić i pomruczeć smile
        • lampka_nocna5 Re: raport od weterynarza 07.01.13, 20:46
          co ja się w życiu nakiciałam przez telefon, a ludzie jak na idiotkę się napatrzyli... o matko....
      • wladziac Re: raport od weterynarza 07.01.13, 19:52
        mam nadzieję że Twój ukochany dzielny Tygrysek wyzdrowieje i głaskom nie będzie końca,trzymaj się
        • klaryma Re: raport od weterynarza 07.01.13, 20:26
          zycze szczesliwego zakonczenia, jak wielokrotnie pisalam, z przewlekla niewydolnoscia nerek kot moze spokojnie zyc dalej.
          • esimona Re: raport od weterynarza 07.01.13, 21:18
            wierzę w wyzdrowienie Tygrysa, trzymamy kciuki z całej siły, będzie dobrze
            • tami46 Re: raport od weterynarza 07.01.13, 22:01
              To ja tez trzymam kciuki za Tygryska.
      • zielistka00 Re: raport od weterynarza 07.01.13, 22:54
        Jak dobrze przeczytać, że widać jakąś poprawę. Tygrysku bądź dzielny!!!
        • salimis Re: raport od weterynarza 07.01.13, 23:16
          Kochany Tygrynio, walczy. Jeszcze będziesz go smyrać po brzuszku smile
          • rapuntzel Re: raport od weterynarza 07.01.13, 23:24
            wirtualne głaski dla dzielnego Tygryska!
            • maryshaa Re: raport od weterynarza 07.01.13, 23:37
              Ja też się dołączam do strumienia pozytywnych, zakątkowych fluidów dla Tygryska... kiss
              • fajnykotek Re: raport od weterynarza 08.01.13, 09:13
                I ja cały czas trzymam kciuki kiss. Oby było lepiej smile
    • apetyt_na_zycie Zdrowiej, Tygrysku! 08.01.13, 13:21
      Trzymam mocno kciuki za Tygryska i mam nadzieję, że z każdym dniem chociaż troszkę lepiej.
      • gosiownik Re: Zdrowiej, Tygrysku! 08.01.13, 15:27
        Czy sa jakies niusy o Tygrysku? Caly czas trzymam kciuki.
    • lampka_nocna5 Re: Tygrys umiera 08.01.13, 16:00
      niestety, temperatura nadal spada, katatonia.
      • mysiulek08 Re: Tygrys umiera 08.01.13, 16:09
        Nie, nawet nie chce tego przyjac do wiadomosci! Tygrysie! Jeszcze nie teraz!
      • lampka_nocna5 Re: Tygrys umiera 08.01.13, 16:17
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/sb/ka/ci7z/9gbIGb0d1sfGBLhYTB.jpg
        • peggy_su Re: Tygrys umiera 08.01.13, 16:41
          Czytam i ciągle trzymam kciuki za Tygryska.
          • aankaa nie daj się Tygrysie !! 08.01.13, 17:24
            wszyscy tu mocno zaciskamy kciuki i pazury
      • elzbieta.24 Re: Tygrys umiera 08.01.13, 16:17
        Bardzo Ci współczuję .
        • wladziac Re: Tygrys umiera 08.01.13, 16:23
          aż się wierzyć nie chce,biedaczysko
    • lampka_nocna5 Re: Tygrys umiera 08.01.13, 19:16
      temperatura 34, zero kontaktu.
      Chyba niech śpi, skarbuś mój, niech się nie męczy dłużej...
      • kkjp Re: Tygrys umiera 08.01.13, 19:25
        Jestem razem z Wami... Wiem że to bardzo trudna decyzja - ja niestety też musiałam ją podjąć. Absurdalnie czasem jest wyrazem największej miłości....
      • rapuntzel Re: Tygrys umiera 08.01.13, 19:36
        Ściskam. Nie wiem, co mogłabym powiedzieć.
      • mysiulek08 Re: Tygrys umiera 08.01.13, 19:56
        Jesli wet nie widzi wyjscia i nie daje nadziei... Lampko, ciezka, trudna decyzja, szczegolnie, ze nie mozesz byc z Tygrysem. Sciskam mocno.
      • aankaa Re: Tygrys umiera 08.01.13, 20:00
        Lampko, pozwolić Tygrysowi odejść to największy dowód miłości w tej sytuacji
        przytulam
      • zwiatrem Re: Tygrys umiera 09.01.13, 10:15
        Bardzo mi przykro.
      • noirdesir2 Re: Tygrys umiera 09.01.13, 10:33
        sad sadsad
    • 1.demi Re: Tygrys umiera 08.01.13, 19:36
      Niech śpi, śliczny z niego kociak, ehhh..-(
      • kotapsota Re: Tygrys umiera 08.01.13, 20:11
        Przytulamy mocno, mocno.....
        • miriam_73 Re: Tygrys umiera 08.01.13, 20:24
          Strasznie mi przykro....
    • viki711 Re: Tygrys umiera 08.01.13, 20:26
      Przytulam mocno. sad
    • andy3458 Re: Tygrys umiera 08.01.13, 20:27
      Kurcze. W takich momentach słów brakuje. Przytulam Was mocno. sad
      • jarka63 Re: Tygrys umiera 08.01.13, 20:30
        Strasznie mi przykro, lampko, Tygrysku.
        • maryshaa Re: Tygrys umiera 08.01.13, 20:38
          Trzymaj się Lampeczko dzielnie. sad
          • olinka20 Re: Tygrys umiera 08.01.13, 22:08
            Lampeczko, przytulam mocno sad
          • niutaki Re: Tygrys umiera 08.01.13, 22:11
            crying
            • bebe.lapin Re: Tygrys umiera 08.01.13, 22:48
              Bardzo mi przykro z powodu Tygryska, biedny kocio
            • salimis Re: Tygrys umiera 08.01.13, 22:54
              Nie wierzę crying

              Największym przejawem miłości jest pozwolić godnie odejść.
              lampko przytulam.
    • menard44 Re: Tygrys umiera 08.01.13, 23:00
      nie wiem co napiszc... trzymaj sie
      • barba50 Re: Tygrys umiera 08.01.13, 23:22
        Smutno sad
        Lampko przytulam http://emots.yetihehe.com/3/przytul.gif
        • shatmach Re: Tygrys umiera 09.01.13, 00:09
          Strasznie mi przykro. Forum śledzę dość sporadycznie, ale odkąd ten wątek powstał to zaglądałem dość regularnie by śledzić informacje o Tygrysku. Wierzyłem do końca, że będzie ok. Taki śliczny kociak. sad
          • marzena_gabi Re: Tygrys umiera 09.01.13, 06:26
            mocno tulę sad
            • yvi1 Re: Tygrys umiera 09.01.13, 07:19
              Mocno tule.
              • karple Re: Tygrys umiera 09.01.13, 08:14
                W takich chwilach nie da się powiedzieć nic mądrego.... ale wiedz że jesteśmy z Tobą.... całymi naszymi Zakątkowymi serduchami.....
                • mitta Re: Tygrys umiera 09.01.13, 08:54
                  Już nie wiem, co napisać, kilka miesięcy temu już to przeżywałaś i teraz to samo... Trzymaj się, dziewczyno.
    • mary_ann Re: Tygrys umiera 09.01.13, 09:06
      Biedne kocisko, biedni Wy. Ech. Przytulam.
      • esimona Re: Tygrys umiera 09.01.13, 10:29
        Jesteśmy z Wami, współczujemy
    • lampka_nocna5 Tygrys za TM 09.01.13, 10:29
      odszedł dziś w nocy.
      • olinka20 Re: Tygrys za TM 09.01.13, 10:44
        Lampko, bardzo mi przykro sad Moge napisac tylko, ze bardzo mocno cie przytulam i mam nadzieje, ze trzymasz sie jakos.
        Kurcze, brak słow sad
      • borysa Re: Tygrys za TM 09.01.13, 10:57
        Bardzo smutna wiadomość...
      • gosiownik Re: Tygrys za TM 09.01.13, 11:17
        Bardzo mi przykro. Przesylam sciski.
      • fajnykotek Re: Tygrys za TM 09.01.13, 11:28
        Przytulam mocno sad sad sad
      • maryshaa Re: Tygrys za TM 09.01.13, 11:36
        Zrobiliście dla niego wszystko co mogliście. Odszedł we śnie... nic go już nie boli, nie męczy się, nie płacze. Moja Pańcia go już na pewno wypatrzyła z TM i brykają razem po bezkresach.
        Ściski.
      • peggy_su Re: Tygrys za TM 09.01.13, 11:36
        Przykro mi sad((
        • agnes-05 Re: Tygrys za TM 09.01.13, 11:56
          Wracam na zakątek po dłuższej nieobecności, a tu taka smutna wiadomość... sad
          Trzymajcie się, bo co innego w takiej sytuacji napisać... sad
          • menard44 Re: Tygrys za TM 09.01.13, 12:02
            ... ja wchodziłam juz na ten watek dzisiaj ze trzy razy, nie wiem co napisac....
      • jarka63 Re: Tygrys za TM 09.01.13, 12:15
        Przytulam. Tygrysek [*]
        • karple Re: Tygrys za TM 09.01.13, 12:28
          Kurcze, łzy same płyną po policzkach.... trzymaj się!!!!
      • mysiulek08 Re: Tygrys za TM 09.01.13, 13:04
        Lampko, przykro i bardzo smutno, tule

        Ty placzesz, a Twojego Tygrysa juz nic nie boli i czeka za Toba po Drugiej Stronie Teczy.
      • apetyt_na_zycie Re: Tygrys za TM 09.01.13, 13:58
        Tak mi przykro...
      • jolantas1955 Re: Tygrys za TM 09.01.13, 19:21
        Serdecznie Ci współczuję. Niestety znam to uczucie. Straszne.
      • lianis Re: Tygrys za TM 09.01.13, 21:07
        strasznie mi przykro, przytulam
      • biedroneczka47 Re: Tygrys za TM 09.01.13, 21:25
        Taki cudowny kiciuś, tak walczył
        ściskamy Cię serdecznie Lampko a Tygryskowi niech będzie dobrze za TM i niech go już nic nie boli
        kiss** buziaki
      • ewa_anna2 Re: Tygrys za TM 15.01.13, 10:22
        Przykro mi sad
    • lampka_nocna5 odeszły 09.01.13, 12:54
      w ciągu pół roku pożegnały się z nami te dwa przystojniaki; na zdjęciu jeszcze zdrowe.

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/sb/ka/ci7z/9UgyaBxKMQPV6DYQZB.jpg
      • wladziac Re: odeszły 09.01.13, 13:05
        zostały tylko wspomnienia,współczuję i smucę się razem z Tobą
        • karple Re: odeszły 09.01.13, 13:24
          Lampko one teraz znowu są razem.... nic je nie boli i mogą hasać do woli po swojej tęczy.....
          Trzymaj się dzielnie!!!
          • marzena_gabi Re: odeszły 09.01.13, 13:29
            czytam i ryczę sad
            Tygrysie....... bądź szczęśliwy za TM....
            • aankaa Re: odeszły 09.01.13, 17:16
              tak mi cholernie przykro crying
            • andy3458 Re: odeszły 09.01.13, 17:17
              Współczuję Ci. Przykre, ale nic na to nie poradzisz. One są już spokojne, nic ich nie boli i są szczęśliwe.
    • aankaa brykaj kocie za TM i baw się z resztą futrzaków 09.01.13, 17:19
      pozwoliłam sobie użyć zdjęcia Tygrysa jako tapety. Mam tak ustawione okno przeglądarki, że z prawej strony spogląda Tygryś odbity w monitorze
      • lampka_nocna5 Re: brykaj kocie za TM i baw się z resztą futrzak 09.01.13, 17:28
        bardzo proszę. Ja mam zdjęcie to z nimi dwoma na pulpicie.

        Nawet sobie popłakać nie można, bo siedzę na bardzo ważnych spotkaniach i udaję, że słucham i biorę udział. Tylko gardło ściska.
        Szkoda mi męża, sam się musiał wszystkim zająć. Razem lepiej, można się wspierać.
        • pi.asia Re: brykaj kocie za TM i baw się z resztą futrzak 09.01.13, 18:29
          Czytam i łzy mi płyną.
          Jesteś sama, ale nasze ciepłe myśli są z Tobą.
          A Tygrys za TM zdrowy i spokojny.
          Wróci w innym futerku.
        • rapuntzel Re: brykaj kocie za TM i baw się z resztą futrzak 09.01.13, 19:10
          Tak strasznie mi przykro... Śpij, Tygrysku.
        • uleczka_k Re: brykaj kocie za TM i baw się z resztą futrzak 09.01.13, 19:16
          Bardzo mi przykro, bardzo.
          • kkjp Re: brykaj kocie za TM i baw się z resztą futrzak 09.01.13, 19:27
            Lampeczko kochana trzymaj sie. Kiedy podchodzila Sisi bralam udzial w szkoleniach i wiem ze to prawdziwe tortury sa gdy czlowiek siedzi i polyka lzy a reszta patrzy jak na wariatke. Podwojnie Ci wspolczuje.
            Z jednej strony szkoda Tygryska z drugiej Demonek ma towarzystwo. Przytulam Cie mocno i placze razem z Toba. Trzymaj sie dobra kocia duszko podarowalas im wspanialy dom i mnostwo milosci to wiecej niz niejeden kot moglby pomarzyc.
            • wiesia.and.company Re: brykaj kocie za TM i baw się z resztą futrzak 09.01.13, 20:03
              Ech, też płaczę. Nie udało się wywalczyć życia. Ale to co miał Tygrysek, co miał Demonek, to ciepły, kochający dom. Waszą walkę, opiekę, uczucie, oddanie. Tygrysek miał tego świadomość. Odszedł w domu, wśród swoich, w bezpiecznym otoczeniu. To bardzo ważne. Wiedział, że nie był sam, miał Was do samego końca.
        • zielistka00 Re: brykaj kocie za TM i baw się z resztą futrzak 09.01.13, 20:05
          Bardzo Ci współczuję Lampko.
          Okropnie mi przykro, poryczałam się
    • zaba_300 Re: Tygrys umiera 09.01.13, 20:20
      Trzymaj się, Lampko.
      • mitta Re: Tygrys umiera 09.01.13, 21:11
        Lampko, Tygrysek nie odszedł zupełnie - jego cząstka na zawsze już z Wami pozostanie, w Waszych sercach, pamięci, wspomnieniach. I nikt i nic Wam tego nie odbierze.
        • elle-joan Re: Tygrys umiera 09.01.13, 21:34
          Lampko bardzo Ci współczuję takiej straty. Kochane Koteczki sad
        • animus_anima Re: Tygrys umiera 09.01.13, 21:35
          Kochana współczuję mocno, ściskam, nie ma słów by opisać ten dramat,

          Czy kotek miał przewlekłą niewydolność nerek? A może to było FIA jak u Brzydulki?
          Wyniki nerkowe też są wtedy nie hallo,
          piękny Burasek [*]
          same dramaty w nowym roku i na forach i w realu,
          trzymajmy się jakoś wszyscy
          • saraanna Re: Tygrys umiera 09.01.13, 22:20
            bardzo wspolczuje ,trzymaj sie sad
          • lampka_nocna5 Re: Tygrys umiera 10.01.13, 09:40
            Tygrys miał razem z bratem Demonkiem zdiagnozowaną niewydolność nerek. Demonek powoli odchodził, walczyliśmy 1,5 roku od diagnozy. W przypadku Tygryska, wyniki miał dobre do zeszłych wakacji, kiedy zaczęły mu się pogarszać. Od tego momentu włączone zostały kroplówki i leki, udało się poprawić nawet, np. mocznik z 131 na 79 3 tygodnie przed śmiercią. I nagle coś się stało w zeszłym tygodniu, atak mocznicy w nocy z czwartku na piątek, mocznik skoczył do 500. Od razu dostał kroplówki, witaminy, nie wiem, co tam jeszcze. Ale niestety, nerki stanęły....
            • basset2 lampko 10.01.13, 10:36
              współczuję bardzo...
              • kr_ka_11 Re: lampko 10.01.13, 12:45
                brak slow sad ogromnie Ci współczuje
            • kkjp Re: Tygrys umiera 10.01.13, 18:53
              Nie chciałam Ci tego pisać, kiedy miałaś nadzieję że wyjdzie z tego, ale kiedy dowiedziałam się że Sisi ma tak dużo kreatyniny i mocznika to natychmiast gorączkowo przeszukiwałam internet w poszukiwaniu podobnych przypadków no i... Znalazłam wypowiedź jakiegoś Pana który opisywał swoją nierówną walkę - jeszcze wtedy nie wiedziałam że maksymalny czas to 10 dni - wszystko to co on opisywał sprawdziło się co do joty czyli najpierw osowiały, śpiący kot, potem diagnoza, kroplówki, chwilowa poprawa dająca nadzieję i nieodwracalne pogorszenie. Na koniec padło stwierdzenie "Niewydolności nerek nie da się oszukać" - przykre lecz prawdziwe. Niestety nasze kochane kociaki tak często na to chorują... Dlatego cieszmy się każdym dniem - myślę Lampko że Twoje bardzo pokaleczone serce, wkrótce znajdzie ukojenie. Wiesz co mam na myśli, tyle przecież kociej biedy dookoła.
              Wiem że bardzo Cię boli nawet to, że nie byłaś przy Nim do końca, ale czasami nie na wszystko mamy wpływ. On i tak czuł Twoje myśli i ciepło płynące z oddali. Będziesz na zawsze miała w pamięci żywego Tygryska.
              Pozdrawiam cieplutko, trzymajcie się, zarówno Ty jak i mąż.
              • lampka_nocna5 Re: Tygrys umiera 10.01.13, 20:24
                Droga Kkjp, sęk w tym, że o ile w miarę wcześnie się zdiagnozuje chorobę, to kotek na kroplówkach i lekach pożyje - Demoncjo żył 1,5 roku! Tygrysio był w dobrym stanie, jadł, pił, wyniki miał stabilne i nawet się polepszały. I po prostu nagle, znienacka, pomimo leczenia od pół roku wziął i dostał ataku mocznicy. Pytałam wetki, co się mogło stać. Nawet gdyby podjadał zwykłe jedzenie (nie dieta nerkowa), gdyby nie miał kroplówek, zjadł szynkę i popił kwiatkiem - nie skoczyłoby mu na 500, a nawet gdyby dobił do takiego poziomu, to by nie stało się to w tydzień! A tak właśnie się stało. Jakby go ktoś otruł... nagle... za nagle, za szybki skok. Moja Perełka kochana... dom z kwiatów wyczyszczony, naprawdę, nie wiem, co mogło być katalizatorem tak szybkiego i nagłego pogorszenia. I nigdy się nie dowiem... Bo powiedziałam, że jedyna zmiana w domu to choinka, to mi powiedziała wetka, że musiałby pół choinki zjeść, a i tak trwało by to tygodnie, zwłaszcza, że był kroplony co 2-3 dni i leki, więc nie stałoby się to jak pstryknąć palcami. Naprawdę, nie wiem, co myśleć. Jakie to wszystko niesprawiedliwe... wy go nie znaliście, ale to on swoim zachowaniem, bezgranicznym zaufaniem i miłością przekonał mnie, jakimi wspaniałymi zwierzakami są koty. Śnił mi się dzisiaj. Jak tu wracać do domu, jak tego kociego serduszka nie ma, tego pysia słodkiego kochanego nie ma, a każdy kąt mi go przypomina, i te wszystkie wspomnienia wrócą...
                • animus_anima Re: Tygrys umiera 10.01.13, 20:42
                  Boże przytulam mocno
                • kkjp Re: Tygrys umiera 10.01.13, 21:44
                  O moje biedactwo - tak strasznie chciałabym Cię przytulić, chociaż wiem że to Tygryska nie zwróci! Oczywiście nie wiem co mogło się stać. U mnie Sisi miała robione wyniki w kwietniu potem w sierpniu. A i tak wiem że dałam plamy bo widziałam że od lipca jest coś nie tak. Tylko że zwalałam winę na upały i lato - mniejszy apetyt, kicia bardziej senna. A to niestety było TO. Ja też szukałam - a to kwiaty, a to karma na drogi moczowe itp. do dziś nie wiem...
                  Masz rację, żadne słowa nie ukoją Twojego bólu. Wiedz tylko że zdaję sobie sprawę że to jedno z gorszych przeżyć. Może zszokuję co niektórych ale tak mnie nie bolało po śmierci babci czy dziadka jak po śmierci kota - ponieważ ona była ze mną na co dzień a oni nie. Każdy kąt przypomina i w każdym miejscu człowiek widzi pustkę która została - na mnie w domu aż krzyczeli że nie można aż tak przeżywać. A ja twierdzę że można, ponieważ choć nie znałam Tygryska, to wszystko to wróciło. Odkąd napisałaś ten wątek to nie może wyjść z moich myśli - tak strasznie mi go żal...
                  Trzymaj się Lampko, myślami jestem z Tobą.
                  • yvi1 Re: Tygrys umiera 10.01.13, 21:56
                    Przytulam mocno,gdy odchodzi ukochane zwierze to tylko ci co podobne przezycia mieli,moga to zrozumiec.Ja do dzisiaj przy strojeniu choinki,myle o tym puszystym prezencie,co sie chetnie pod nia chowal.
                    Mocno,mocno przytulam.I zycze,nie szybkiego zapomnienia,ale zeby te wspomnienia byly coraz mniej bolesne .
                    • kotapsota Re: Tygrys umiera 10.01.13, 22:16
                      Lampko, przytulamy Cie mocno, bardzo mocno ... Tygrys, dzielny Tygrys i drugi Kotek patrzą na Ciebie z miłością zza TM i przysyłą Ci pomruki... A za jakiś czas zjawią się w innym futerku....i zapełnią znów Twoje Kochane Serducho jeszcze większą miłością i oddaniem.....
                      Jesteśmy razem z Tobą, przytulamy w smutku. Płacz Lampko, nie wstydź się emocji, tu każdy Ciebie rozumie....
                  • lampka_nocna5 Re: Tygrys umiera 10.01.13, 22:17
                    mi mama powiedziała, że skoro tak rozpaczam po śmierci Demonka, to może nie powinnam mieć innych kotów, bo za bardzo przeżywam, trzy dni chodziłam w ciemnych okularach, taka byłam spuchnięta zapłakana. Z Tygrysiem inaczej - raz, że w pracy między ludźmi byłam, więc nie wypadało, wieczorami kolacje w towarzystwie, dwa - że już wiedziałam, przeczuwałam, że niestety tak to się skończy. Demonek nas zaskoczył, Tygrys był, że tak powiem, oczywisty. Ja tylko chciałam, żeby dożył piątku, żebym mogła się z nim pożegnać. I nie było mi to dane.
                    Ah, do dooopy to wszystko.
                    Ja wierzę, że wróci w innym futerku, inaczej bym chyba zwariowała.
                    A najgorsze poczucie winy. Że można było coś więcej zrobić. Ale rozsądek podpowiada, że gdyby dzień wcześniej dostał kroplówkę, to by tylko przedłużyło agonię i zwierzaczek by się męczył dłużej. A tak, umarł wśród przyjaciół i kochających serc.
                    • kkjp Re: Tygrys umiera 10.01.13, 22:41
                      Jak wspomniałam już wcześniej, uczestniczyłam w kursie gdy Sisi miała ostatnie dni. Co prawda wracałam po kilku godzinach i mogłam przy niej być, jednakże taka właśnie zapłakana chodziłam na te kursy, bo były z Urzędu Pracy i przerwać było nijak. Wszyscy byli młodsi ode mnie i patrzyli na babę (39l) jak na wariatkę że ryczy za kotem a ja dusiłam się łzami. Miałam o tyle szczęście że mogłam przy niej być po zajęciach. Dlatego wyobrażam sobie jakie podwójne katusze musiałaś przeżywać - dobrze że jutro już wracasz. Z jednej strony masz puste miejsca w domu, z drugiej jednak można w spokoju przeżyć żałobę - a to również jest ważne. Ja też chodziłam w ciemnych okularach, na szczęście było lato i mi też powtarzano że nie powinnam mieć zwierząt. A ja z uporem maniaka twierdzę że na wszystko jest w życiu pora - i na radość i chwile spędzone z ukochanym zwierzakiem jak i na żałobę po nim - szczęśliwe chwile jakie nam dają gdy są z nami są tego warte. Tylko i wyłącznie myśl o nowym futerku utrzymywała mnie na duchu. Sytuację miałam bardzo utrudnioną - mieszkanie z teściami, brak pracy, rozpacz po Sisi. To właśnie tęsknota za nią, za kocim mruczeniem sprawiła że Maniek jest dzisiaj z nami. Gdyby to ode mnie tylko zależało, to na pewno na Mańku by się nie skończyło.
                      Trzymaj się Lampko, dobrze że się nie dajesz ale rzeczywiście sytuacja w jakiej się znalazłaś wymaga siły tytana. Pozdrawiam Cię serdecznie
                      www.afn.pl
                    • biedroneczka47 Re: Tygrys umiera 12.01.13, 12:08
                      Co u Ciebie Lampko? Trzymasz się jakoś?
                      • lampka_nocna5 Re: Tygrys umiera 13.01.13, 16:42
                        no żyjemy jakoś. Bardzo śmierć kota w domu zmienia pozostałe koty. Bardzo dojrzewają. Szatan zrobił się poważny, a Lucek się chowa. Żadnego nie można do transportera zapakować, boją się; pewnie myślą, że kot w transporterze oznacza rychłą śmierć.
                        Cały czas o nim myślę, jakby się zachował w takiej czy innej sytuacji, np. przychodzą znajomi z dzieckiem, i myślę, że Tygrysio dałby sobie ogon z dooopci wyciągnąć dziecku. Taki był kochany
                        • bietkadd Re: Tygrys umiera 15.01.13, 21:18
                          Przykro mi bardzo, przytulam Cię
                          Śpij spokojnie Tygrysku (*)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka