lampka_nocna5
06.01.13, 21:36
dwa tygodnie temu ustabilizowany, mocznik 79, kreatynina 2,1. Nagle, nie wiadomo dlaczego, w tym tygodniu mu się pogorszyło, ale po prostu mniej jadł i mniej się uśmiechał. Na sobotę byliśmy umówieni na pobranie krwi; wetka, jak go zobaczyła, od razu zaordynowała dożylną kroplówkę; dzisiaj też dostał, przeciwwymiotne, przeciwkrwotoczne, i tak dalej, i tak dalej... wyniki mocznik 500, kreatynina 21.
Od wczoraj próbuje sobie znaleźć miejsce w domu, płacze przeraźliwie, a ja nie wiem, jak mu pomóc. Nie jestem w stanie. Jutro jadę w delegację, wracam w piątek, wiadomo, muszę. Mam złe przeczucia, że wrócę i mąż mi wręczy puszkę z prochami.