olinka20 03.06.13, 21:57 Hipnotyzuje wzrokiem i urodą. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
klaryma Re: Niebieskooki Zafir 03.06.13, 22:31 i ma wspaniala biala plamke na pyszczku! Odpowiedz Link
miriam_73 Re: Niebieskooki Zafir 03.06.13, 22:54 Czy on maczał mordkę w mleku? A oczyska wykąpał w niebie Błękitnookie koty są wyjątkowe. Czy to jakiś rasowiec? Odpowiedz Link
loola_kr Re: Niebieskooki Zafir 04.06.13, 10:15 Jest niesamowity. Piękne futro i te oczy! Uwielbiam niebieskie. Odpowiedz Link
zew-is Re: Niebieskooki Zafir 04.06.13, 10:19 Prawdziwie piękny Pan Kot z błękitnymi oczami! Odpowiedz Link
wladziac Re: Niebieskooki Zafir 04.06.13, 12:48 co mogę napisać?niebieskooki Zafir jest cuuuuudny Odpowiedz Link
minerwamcg Re: Niebieskooki Zafir 04.06.13, 16:17 Kiedyś wygram w totka - przecudnego kotka. Chyba już wygrałaś Odpowiedz Link
pi.asia Re: Niebieskooki Zafir 04.06.13, 17:58 Czekolada z bitą śmietaną Piękny i taki królewski! Odpowiedz Link
jottka Re: Niebieskooki Zafir 04.06.13, 20:46 po pierwsze to gdzie dumna opiekunka takiego kota??? bym chciała i wyraźniejsze zdjęcie, i małe info, skąd on się taki wziął tu nie bardzo widać, co jest jego prawdziwym kolorem, a co odbiciem światła, z tajem krzyżowany czy jak? Odpowiedz Link
jarka63 Re: Niebieskooki Zafir 04.06.13, 21:30 Błękit oczu przepięknie kontrastuje z umaszczeniem. Kiedyśwygram, po co Ci totek, kiedy masz taki klejnot w domu. Odpowiedz Link
niutaki Re: Niebieskooki Zafir 04.06.13, 21:43 bardzo przystojny i elegancki, kulturka Odpowiedz Link
salsadura Re: Niebieskooki Zafir 05.06.13, 00:30 Oko mnie powaliło! To prawdziwe?!? Nigdy nie widziałam "na żywo" kota o niebieskich oczach, a że u ludzi lubię ten kolor najbardziej, więc wiadomo, że kotek plusuje . Chyba czułabym się nieswojo, gdyby takie oko na mnie zerkało . Piękny. Odpowiedz Link
miriam_73 Re: Niebieskooki Zafir 05.06.13, 11:21 Oj nie, takie błękitne oczy działają niezwykle kojąco Po prostu można się utopić w błękicie. A Kocio wcale nie czekolada: to jest szlachetna kawa z mlekiem. Melka, moja Tajeczka, ma takie samo na grzbiecie (dlatego ma ksywkę Foczka - to jest barwa fachowo określana jako Seal). Odpowiedz Link
andy3458 Re: Niebieskooki Zafir 05.06.13, 14:58 Ze względu na piękny kolor oczu, bardziej pasowałoby imię Szafir, albo Szafirek. To tylko jedna litera więcej, a oddaje całe piękno jego oczu. Odpowiedz Link
kiedyswygramwtotka Re: Niebieskooki Zafir 05.06.13, 16:24 Ojej, dziekujemy za komplementy Zafir na poczatku byl Zafirą, dopiero 3 wet zauwazyl, ze t chlopak Szukalam imienia pod katem jego pochodzenia. W ksiązeczce pierwszy wet wpisal, ze to kot syjamski. Ale po wielu debatach i pytaniach nawet na tutejszym forum, jest duze prawdopodobienstwo, ze to mieszaniec podchodzący bardziej pod tajskiego. Ma biale (nie czarne) lapy, wlasnie ta krzywą biala plamke, a sam pyszczek nie jest tak wydluzony jak u syjamow. No i charakterek ma mieszany, nie jest kotem kolankowym, a na poczatku, jak go wzielam to wygladal jak puszysty ragdoll: Odpowiedz Link
pi.asia Re: Niebieskooki Zafir 05.06.13, 18:19 Proszę o więcej fotek tego cuda i więcej informacji!!!! Odpowiedz Link
livia1111 Re: Niebieskooki Zafir 05.06.13, 20:26 Adin, dwa, tri, czetyrje.... już mnie kupił. Oczy piękne, hipnotyzujące. Kot - cudo! Odpowiedz Link
jottka Re: Niebieskooki Zafir 05.06.13, 20:53 eno, z tego drugiego zdjęcia widać, że taj jak byk że tak powiem. więcej zdjęć, więcej, przepiękny on. Odpowiedz Link
miriam_73 Re: Niebieskooki Zafir 05.06.13, 22:17 Gdyby nie to, że krótkowłosy to bardziej przypomina umaszczeniem birmańczyka (birmany mają właśnie białe "skarpetki"). Tyle że birmańczyki mają puszyste ogony i ciut dłuższy włos. Niemniej, gdzieś tam w genach ewidentnie tajsko-syjamsko-birmańskie korzenie ma, a oczy 100% rasy )) Odpowiedz Link
kiedyswygramwtotka Re: Niebieskooki Zafir C.D. fot 05.06.13, 23:23 Oki, więc kolejne fotki Tu tez na balkonie, ale troche inne swiatlo, mruży te swoje szafiry na pierwszym w tym roku wiosennym sloncu Mamy małe dziecko, które jest na etapie ganiania za ogonkiem, ale Zafir i tak lubi spac kolo corki, a w nocy z nami w nogach: Na codzień jak widać na poprzednich fotkach, jest kotem z bloku, spi cale dnie na balkonie, zima nie odstepuje kanapy przy grzejniku. Natomiast jak zabieram go na ogrod do rodzicow, jest strasznym szalencem, lata gdzie popadnie, nie dla niego szelki. Nie lubie go wypuszczac, bo sie boje,ze mi go ktos ukradnie Ale zawsze sie trzyma blisko domu i po roku pamietal gdzie biegal i gdzie ma czekac na pańcie. Nie da sie na wolnosci prawie nigdy zlapac, nie wysika sie do warzywniaka mamy, tylko nauczony do kuwety Ostanio udalo mi sie cyknac mu tylko jedna fotke, jak juz padl po zabawie w chowanego z moja corka: Ogolnie to napisze jeszcze, ze go kupilam 3 lata temu za stowke na jednym z lokalnych ogloszen, kiedy jeszcze nie bylo zakazu handlu zwierzetami . Od babki, ktora przygarnela kota, bo ponoc matka Zafira pozagryzala jego pozostale rodzenstwo. Tatus siersciucha podobno byl bardziej puszysty. Zafir byl karmiony kapusniakiem i innymi zupami u pierwszej wlascicielki, dawala mu syropek na kaszel, a w rzeczywistosci uratowalam kota w zaawansowanym kocim katarze. I jeszcze jedne foto: Odpowiedz Link
ewa_anna2 Re: Niebieskooki Zafir 06.06.13, 22:51 Ja też kiedyś trafię szóstkę w Totka cudny, niebieskooki Zefirku Odpowiedz Link
kiedyswygramwtotka Re: Niebieskooki Zafir 07.06.13, 21:40 Fotek juz trochę dałam, a teraz ja mam pytanie do właścicieli tajkow. Czy są miziaste, dają się pogłaskać, jakie są na codzien? Czytalam jakies strony o tej rasie, ale nie wiele się zgadza. Tyle, ze jest ciekawski i chodzi za nami, co robimy. Ale to robi pewnie większość kotow Tak jak pisałam wcześniej, Zafir nigdy nie da się wziąć na kolana, z półtora roku go przekonywalam do głaskania. I teraz też, o trzy glaski za dużo i siersciuch chwyta odrazu rękę zębami. Mruczy tylko jak jest głodny i jest mu zimno, wtedy przychodzi w nocy na kołdrę, czy się kładzie obok. Do córki w miarę jest cierpliwy, najchętniej się z nią bawi w chowanego np. Ale raczej unika dziecka, nie drapie, jedynie w obronie, tak woli się usunąć i uciec. Odpowiedz Link
klaryma Re: Niebieskooki Zafir 09.06.13, 22:09 to musi byc tortura, nie moc glaskac i mietosic takiego cuda. Nie wiem, jakie sa tajki, ale ja mialam Kocice (dachowca), ktora byla kompletnie niedotykalska, chyba byla jakas nadwrazliwa na dotyk, nie udalo sie jej przekonac do pieszczotek, niestety. Odpowiedz Link
miriam_73 Re: Niebieskooki Zafir 10.06.13, 10:59 Moja Tajka (Mela) daje się międlić i głaskać wyłącznie wtedy, kiedy ona ma na to ochotę, wtedy traktorzy jak szalona, wykłada się brzusiem do góry i jest cała moja. Ale nie jest to, ogólnie rzecz biorąc, kot naręczny i nie lubi jak ją biorę sama: od razu się usztywnia i zaczyna rozglądać na boki, gdzie by tu dać nogę, potrafi też żałośnie pomiaukiwać, jakby mówiła "no zostaw mnie, nie lubię...." (a ja ją zawsze pytam, czy "gwałcą, mordują, czy też już obdzierają ze skóry"... )), po czym dostaje cmoka w nosek i jest puszczana na podłogę (od razu zaczyna się myć). Co ciekawe, nie "wierzga" tak nigdy, jeśli biorę ją tak, jak się bierze koty na wystawach . Natomiast moja Dachówka Kicia to kot absolutnie naramienny )) Odpowiedz Link