Przypuszczam, że większość z nas ma takie zdjęcia, na których kota miało nie być. Dzisiaj obfotografowywałam kwiatka dla pewnej solenizantki, a dokładnie jego osłonkę, kiedy nadeszło wsparcie. Wsparcie jak to wsparcie, było bardzo pomocne i wkrótce przejęło aparat
Z pewną dozą wahania
Wychodzi na jaw, że chodzi o kwiatka
Eliminacja konkurencji i przejęcie kadru