25.08.14, 20:29
Poradźcie mi proszę co zrobić z taką sytuacją.Otóż w nocy z soboty na niedzielę,obudził nas w domu straszny hałas i głośny,miauk naszego kota.Zerwaliśmy się wszyscy na równe nogi,wszystkie światła pozapalane.Biegamy po domu patrząc i szukając co spadło i gdzie kot.Kota znalazłam wybiegającego z okolic kuchni,kitę miał jak szczotka od butelek,ale w domu nic nie spadło.Jak wszystko stało tak stoi.Zatem to chyba ten nasz kotuś z czegoś musiał spaść,ale nie mamy pojęcia z czego,z blatu kuchennego,z drapaka,kompletnie nic mi nie przychodzi do głowy.Oczywiście zaraz kota obmacałam i obejrzałam wszystko OK.Jednak rano zawsze otwieram mu okno,a on siada na na parapecie.Tym razem nie mógł doskoczyć do parapetu.Przednie łapy miał już na parapecie,a doopsko wisiało na dole.Tak jakby nie miał siły mocno odbić się z tylnich łap.No i nie wskakuje na parapet ani na kanapę.Nie wiem czy się boi,czy nie daje rady.Zadzwoniłam do weta,opisałam całą sytuację,ale powiedział mi,że to nic groźnego i za 2 dni powinno być OK.Mimo to bardzo się martwię.Kot niby funkcjonuje normalnie,je,śpi,chodzi,bawi się,ale nie wskakuje na kanapę,fotele itd.Dodam tylko,że położony na kanapie,czy nawet na parapecie sam zeskakuje z tych miejsc tylko wskoczyć nie może,albo się boi.Spotkaliście się z czymś takim?
Obserwuj wątek
    • ardzuna Re: Upadek 25.08.14, 20:34
      A może spadł z okna uchylnego, w którym się wklinował i udało mu się wyrwać?
      • k1234561 Re: Upadek 25.08.14, 20:44
        W nocy mamy wszystkie okna zamknięte.Zresztą mój kot to 5 kg brytyjczyk,w życiu ( a ma 3 lata) nie byłby w stanie wskoczyć na uchylone okno.W kuchni w dodatku mamy tylko okna dachowe,a on właśnie z tamtego rejonu domu uciekał.Brytyjczyki generalnie wyżej parapetu czy blatu stołu z ziemi nie doskoczą.
        • ardzuna Re: Upadek 25.08.14, 20:53
          Zasada jest taka, że koty, które się wklinowują w okna, nigdy wcześniej tego nie robią i się nimi nie interesują. Dlatego to że brytek gdzieś tam nie doskakuje, raczej mnie nie przekonuje do końca.
          To co piszesz, kojarzy mi się z jakimś lekkim niedowładem w wyniku urazu, nie chcę spekulować, czego dotyczy ten uraz, bo nie jestem wetem. Kwalifikuje się też do ponownej wizyty u weta, ale nie tego co poprzednio. Najlepiej byłoby, gdyby to był neurolog. W jedynie słusznym mieście jest to np. dr Uznańska, w innych nie wiem.
          • k1234561 Re: Upadek 25.08.14, 21:06
            Czy przy lekkim niedowładzie kot normalnie chodzi,biega,zeskakuje z wyższych sprzętów kanapa,fotel,umywalka?Pytam naprawdę serio,nie sarkastycznie.
            • ardzuna Re: Upadek 25.08.14, 22:01
              Może używać innych mięśni do wybijania się do wyższych skoków i z tymi mięśniami komunikacja może być akurat zaburzona. Nie chce mi się snuć domysłów bo nie jestem wetem ani tym bardziej neurologiem zwierzęcym ale uważam, że wizyta u weta się temu kotu należy jak psu zupa, a najlepiej u weta neurologa.
          • jaszczur.ka_87 Re: Upadek 27.08.14, 10:34
            ardzuna napisała:

            > Zasada jest taka, że koty, które się wklinowują w okna, nigdy wcześniej tego ni
            > e robią i się nimi nie interesują. Dlatego to że brytek gdzieś tam nie doskakuj
            > e, raczej mnie nie przekonuje do końca.

            skoro napisała, że okna w nocy sa zamknięte, to raczej nie jest tego wina i nie ma co sie tutaj "przekonywać"... Kot najwyraźniej wlazł tam, gdzie nie powinien, zleciał i najadł się strachu.
    • wladziac Re: Upadek 25.08.14, 21:34
      no ale jak wet może powiedzieć przez telefon że to nic takiego nie widząc kota i nie badając?co najmniej dziwne,najlepiej zrobić prześwietlenie i nie gdybać bo może kot cierpi i dlatego nie wyskakuje,chociażby jakieś leki przeciwbólowe i przeciwzapalne by się przydały
    • peonka Re: Upadek 25.08.14, 22:09
      Mój kot miał identycznie - po urazie (tez nie wiem jakim) nie mógł właśnie odbić się do skoku. USG i rtg nic nie pokazało. Dostał leki przeciwzapalne i przeciwbólowe i po tym mu przeszło. Przy czym u nas proces diagnozowania trwał bardzo długo, objawy na początku były takie, że kot kulal i schudł. Chodził tak sztywno i nie mógł wskazywać ani wspinać się na meble... Pomogły te przeciwzapalne na 7 dni a teraz glukozamina z czarcim pazurem dlugofalowo. Przy czym zbadalismy go gruntownie i żadnych złamań ani nic takiego nie było widać.
      • k1234561 Re: Upadek 26.08.14, 16:43
        Najświeższe doniesienia są takie,że kotuś normalnie wskakuje i zeskakuje z kanap i foteli,a nawet z parapetu.Zatem wszystko wróciło do normy.Dziękuję za wszystkie rady.
        U nas chyba to jednak bardziej był strach.Kot po tym upadku nie kulał ani nie chodził sztywno.Chodził,biegał normalnie,tylko ze wskakiwaniem miał problem.Na szczęście już wszystko jest dobrze.To chyba nie było nic poważnego.
        • lampka_nocna5 Re: Upadek 26.08.14, 19:24
          może doznał urazu psychicznego? Próbował wskoczyć, nie doleciał, odbił się i opadł, i potem się bał wskakiwać, ale już mu przeszło, bo koty mają krótką pamięć długoterminową?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka