lisek.chytrusek
28.08.15, 14:25
Czytam temat o kocim dojrzewaniu i tak mi się przypomniało.
Moja Kicia Pantera była wzięta jako dorosła panna ze schroniska. Powiedzieli nam, że sterylizowana, ale nie byłam pewna, bo mieli koszmarny bałagan w dokumentacji i nie mogli ustalić, który to właściwie kot (miała 2 numery na obroży!). Przy okazji jakiegoś usg wyszło, że ma jajniki, ale brak macicy. Dr wyjaśnił, że tak bywa, czasem bezdomne koty sterylizuje się tak "oszczędnościowo". OK, ja się nie znam. Po pięciu latach Kitka zaczęła mieć babskie problemy - "coś" jej wystawało spod ogona. Chirurg zalecił operację, a tam... niespodzianka. Była i macica, a w niej polipy.
I tu moje pytanie: jak to jest możliwe, że przez te 5 lat Kicia nie miała ani jednej rujki??? Jakaś "niedorobiona", hormonalnie nietego (w summie w ogóle jest mocno nietego)?