andziulec 15.12.15, 21:56 Obcinacie same? Bo ja jakoś nie mam odwagi i w tym tygodniu na szczepieniu znowu zlecę to wetce. A Jimmy uwielbia korzystanie z pazurów i zębów w zabawie Nie gryzie tylko chwyta ząbkami ale pazurami często potrafi pięknie drapnąć. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
silje78 Re: Pazurki obcinanie 15.12.15, 22:24 Obcinam sama. Od 13 lat . Moj kot nie da sie nikomu innemu dotknac. Co prawda jak byl mlodszy to trzeba bylo zawinac go w koc i wyciagnac jedna lape, ale od ok 6 lat robie to sama. Kocisko zachwycone nie jest. Burczy i furczy przez caly czas. Jak ma za dlugie to moze tez sobie krzywde zrobic zaczepiajac o cos. Odpowiedz Link
lisek.chytrusek Re: Pazurki obcinanie 15.12.15, 23:21 U mnie to samo - jestem jedyną osobą, która może skutecznie spacyfikować naszą czarną panterę. U weta ma w karcie czerwony wpis wielkimi literami: Uwaga! Bardzo agresywna! A Mizia to sobie tylko fuka i narzeka, ale pozwala zrobić manikiur. Odpowiedz Link
zew-is Re: Pazurki obcinanie 15.12.15, 23:22 Obcinam sama. Nie zawsze tak było, ale od kilku lat regularnie przednie łapki (ale od lewej do prawej, inaczej kot szybciej traci cierpliwość i zęby idą w ruch wcześniej . Tylne dopiero od bardzo niedawna i z doskoku, pojedynczo, przy okazji. Ponieważ Czakra jest bardzo asertywna 'ćwiczyłam' obcinanie pazurków przez naprawdę długi czas systematycznie co tydzień, z różnym skutkiem, ale teraz nie ma problemu, chociaż tego nie lubi i trochę warczy dla utrzymania fasonu Nie wiem nawet czy ta systematyczność miała jakieś znaczenie, ale działa Odpowiedz Link
aankaa Re: Pazurki obcinanie 15.12.15, 23:41 raz na 1,5 - 2 miesiące jedziemy na mani-, pedicure (20 zeta, klinika całodobowa) BiŚka sama wchodzi do transportera, gadamy sobie po drodze/stojąc w korku (zależy od godzin przyjęć naszego doktora), zdejmuję pokrywę, kot robi się o połowę większy i jaaaaazda na 100% używa słów powszechnie uznawanych za wulgarne ale jakoś (wet) daje radę Odpowiedz Link
aankaa Re: Pazurki obcinanie 15.12.15, 23:41 raz na 1,5 - 2 miesiące jedziemy na mani-, pedicure (20 zeta, klinika całodobowa) BiŚka sama wchodzi do transportera, gadamy sobie po drodze/stojąc w korku (zależy od godzin przyjęć naszego doktora), zdejmuję pokrywę, kot robi się o połowę większy i jaaaaazda na 100% używa słów powszechnie uznawanych za wulgarne ale jakoś (wet) daje radę Odpowiedz Link
kkk Re: Pazurki obcinanie 16.12.15, 09:35 ...na 100% używa słów powszechnie uznawanych za wulgarne... też tak myśle o swojej kotce, zwłaszcza tej starszej, pyszczy, burczy pod nosem buahahahhaha ze aż miło Obcinaaam, kot z za długimi pazurami staje się jak długowłosy Samson - ma za dużą moc! Co dziwne dla mnie, obcinanie u najstarszej hrabianki jest w sumie najłatwiejsze - duża, sztywniejsza jakby, złapana drze pyska ale obcinam sama, czasem po trochu, nie wszystkie na raz ale obcina się. Kola (za TM juz) dzikus mały - we dwoje musielismy, traktował ato jak zamach na własne życie, fukała, syczałaa, warrrczała jak pies, raz nawet wydała dzzwięk podobny do szczeknięcia - ale to był odosobniony przypadek kota- taki wilkor troszkę ukochany dziki wilkor, a pazury musiała miec obcinane bo lubiła ćwiczyć na meblach, pomimo wypasionych drapaków. Obecnie najmłodsze kocie również nie lubi ale ma 3 m-ce więc wiele siły nie potrzeba i się obcina, chociażby po to żeby nie zaciągało pościeli, itd, bo małe nie drapie zbytnio, w zabawie delikatne, łapka gładka, pazurek schowany Odpowiedz Link
andziulec Re: Pazurki obcinanie 17.12.15, 21:09 Patrz a mnmie dziś wetka kazała śmiało przychodzić i nie liczy za to kasy jak jesteśmy na odrobaczaniu/szczepieniu etc. Powiedziała też, ze zaprasza smiało jak sama się boję a usługa bezpłatna. Cholibka ale mam szczęście. Odpowiedz Link
adrzewoj Re: Pazurki obcinanie 18.12.15, 09:29 Józi obcinamy bez żadnych problemow - to pacjentka idealna. Rozalce i Jaśmince nigdy nie obcinaliśmy - nie było takiej potrzeby. Lilka (za TM) miała z pazurami problemy a kiedy trzeba było obcinać - traktowała to jako zamach na osobistą wolność. Z technicznego punktu widzenia: ważne są odpowiednio wygodne i ostre narzędzia. Odpowiedz Link
catinka1 Re: Pazurki obcinanie 18.12.15, 18:15 Dawniej zawijałam kota w koc z głową, wyciągałam po jednej łapce, kot się wyrywał, wrzeszczał i gryzł. Córka głaskała po główce i podsuwala smakołyki pod pyszczek ale zazwyczaj kończyło się wielkim fochem i nie zawsze udawało się opędzlować wszystkie łapki za jednym posiedzeniem. Oczywiście kiedyś próbowałam "po dobroci" ale to się nie sprawdzało. Teraz okazało się, że chłopak mojej córki jest "zaklinaczem kota". Ja stawiam obiad, po obiedzie zaklinacz siada mówi do kota i głaszcze po główce a ja szybciutko obdzyndalam co jest do zrobienia. Zachwytu nie ma ale do się przeżyć. Profesjonalny manicuire jest niemożliwy bo kot transporterka nie cierpi jeszcze bardziej niż obcinania pazurków. Odpowiedz Link
jaszczur.ka_87 Re: Pazurki obcinanie 21.12.15, 13:27 Obcinam sama a koty nie protestują, tylko trochę się wyrywają, bo je to nudzi. Mojej poprzedniej kotce nikt nie obcinał, bo byłby istny armagedon ;D Odpowiedz Link
mysiulek08 Re: Pazurki obcinanie 21.12.15, 15:21 Nie obcinamy pazurkow zadnemu z naszej kociej bandy, raz czy dwa mialam zapedy, nawet sie udalo u jednej koty bez rozlewu krwi ale jak potem bidula sie nie mogla na drapaku przeciagnac ani wlezc to dostalam bure od MD Odpowiedz Link
babcia47 Re: Pazurki obcinanie 21.12.15, 17:25 nie obcinam i nigdy nie widziałam takiej potrzeby, choć przez mój dom przewinęło się kilkanaście kotów a obecni rezydenci mają od 4 do 14 lat. Nigdy nie miałam specjalnych problemów z niszczeniem mebli czy tapicerki, nie użyto tez celowo nigdy pazurków wobec mnie, dzieci czy wnuków a jeżeli już to bez strat w ludziach. Dziecki w razie niegrzecznego zachowania były bite "zamkniętą" łapką..jakby kociarstwo, czasem same młodociane, wiedziało, ze małolatów nie wolno krzywdzić. koty od jakiś dziesięciu lat nie sa wypuszczane na zewnątrz, nigdy nie zauważyłam, by miały problemy ze zbyt długimi pazurkami Odpowiedz Link
babcia47 Re: Pazurki obcinanie 21.12.15, 17:27 ps. "nastolatki" są z nami od kocięctwa Odpowiedz Link
gadziulinka Re: Pazurki obcinanie 22.12.15, 09:22 Obcinam sama, od pierwszego tygodnia posiadania najpierw jednej, potem dwóch kocic. Na pierwszej wizycie wetka pokazała nam jak trzymać kota za skórę na karku, żeby się nie wyrywał. Pierwsze 2-3 razy musielismy się do tego uciekać, a potem Furka się przyzwyczaiła i chyba doszła do wniosku, że lepiej chwilę posiedzieć spokojnie zanim skończę nić znowu pan miałby za karczycho łapać. A z Gabą od początku nie było problemów - to znaczy jak już ją mam w rękach, bo cwaniara jest taka, ze jak Furce obciniam pierwszej i gaba to zobaczy, to już jej się spod łózka nie wydostanie. Więc kolejnosc jest taka - najpierw Ganbi, potem Furia. Zresztą dotyczy to teżczesania czy wynoszenia kotów z sypialnie przed spaniem Odpowiedz Link
aankaa Re: Pazurki obcinanie 27.12.15, 00:38 korzystając z dyżuru naszego weta idziemy na niedzielny mani-pedicure przy okazji - mierzenie talii i ważenie (mam nadzieję na dalsze pochwały nt odchudzania) BiŚka - patrząc z góry - ma piękne wcięcie (niemal talia osy), ale co zrobić z luźnym fartuszkiem powiewającym podczas galopu przez chałupę ? Plastyka brzucha ? Odpowiedz Link
mysiulek08 Re: Pazurki obcinanie 27.12.15, 00:47 le co zrobić z luźnym fartuszkiem powiewającym podczas galopu przez chałupę ? Plastyka brzucha ? tylko i wylacznie plastyka brzucha, to tak jak u ludzi, nadmiar skory na brzuchu sie wchlonie U Kici.Yody jest tak samo, niestety. Odpowiedz Link
aankaa Re: Pazurki obcinanie 27.12.15, 14:01 doktor też miał taką odpowiedź ale minę "tylko niech mi pani z takim pomysłem nie wyskakuje" Odpowiedz Link
aankaa Re: Pazurki obcinanie 27.12.15, 14:00 mani/pedicure zrobione, zwierz zważony - waga nie drgnęła przez 2 miesiące !!! Odpowiedz Link
wiesia.and.company Re: Pazurki obcinanie 28.12.15, 20:13 Czyli przez Święta nic nie przybyło? To tak się da??? Odpowiedz Link
aankaa Re: Pazurki obcinanie 29.12.15, 15:08 ano da się BiŚka zatrzymała się na 4,6 i ani drgnie doktorowi marzyło się 4,5 Odpowiedz Link