Dodaj do ulubionych

fotelowce :)

26.04.05, 10:41
chciałam sięz wami podzielić śmiesznym zdarzeniem.Elmo ma wiele miejsc w
których śpi,ale rzeczywiście najbardziej lubi fotele.w weekend przyjechala do
mnie rodzinka na zaległe imieniny.od razu w centrum zainteresowania znalazł
się Elmas ,"o jak ładnie prosi", " o drzwi otwiera" itp, itd... Widziałam ,zę
Nynek za nic sobie miejsca nie mógł znaleść więc gdy tylko wstałam by coś
przynieść, skorzystał z okazji i zajął mój fotel, od razu zapadł w "głęgoki
sen".myślałam ze nie będę mu przeszkadzać gdy się "półgębkiem"
dosiądę.Niestety- Elmo nie ruszył się a na dodatek zaczął rzucać tak
wściekłymi spojrzeniami,że rodzina spojrzała na mnie z wyrzutem i musiałam
fotel opuścić smile
wczoraj również się przekonałam ,żę pomimo tego iż fotel jest duży, nie ma
miejsca na kota i moje zmęczone nogi.Skarpetki zostały zagryzione i zwycięzonesmile
Czy wasze zwierzaki to też takie zaborcze fotelowce??
Obserwuj wątek
    • tosia_4 Re: fotelowce :) 26.04.05, 11:13
      Merlinek ma taki jeden najdroższy, ukochany fotel, na którym zwykł sypiać.
      Najśmieszniejsze, że dawniej był to ulubiony fotel mojego taty, jak do mnie
      przychodził. Przez pewien czas toczyli o niego walki, w końcu tata odpuscił smile
      I też nie ma mowy o dosiadaniu.
    • wiesia.and.company Re: Skarpetki zagryzione i zwyciężone - świetne! 26.04.05, 14:24
      O, ja już się nawet nie ważę na rzucenie choćby spojrzenia na fotel, kiedy
      któryś z moich kotów tam leży. Obraza straszna i muszę kombinować, jak
      przeprosić. No, szanse mam zawsze przy małej Grosi, ona chętnie zmienia miejsce
      na moje kolana. Wtedy fotel mój!
      • hispana Re: Skarpetki zagryzione i zwyciężone - świetne! 26.04.05, 14:27
        z mojego (przepraszam, z kanarci) fotela wszystko jest permanentnie zrzucane,
        kiedy sie tam znajdzie. Kica robi to dosc subtelnie, po kawalku wink
    • weekenda Re: fotelowce :) 26.04.05, 16:39
      he, he, ja mam trzy kocie sztuki do jednego fotela - obok stoi kilka foteli ale
      ten jeden jest nie wiedzieć czemu najlepszy i jedyny... no i walka trwa
      nieustająco... wink

      a jak ja go zajmę, to usiądzie bractwo naprzeciwko i wpatruje się
      hipnotyzującym wzrokiem... nie ma siły - trzeba wstać - zaraza nie popuści. A
      potem walczą między sobą o miejsce... itd itd smile
      pzdr !
    • aishunka Re: fotelowce :) 26.04.05, 16:40
      Siedze przy komputerze, kotek lezy na monitorze. Spi taaaak glebooooko, ze NIC
      jej nie obudzi! Odchodze od komputera doslownie na chwilke (przy czym wstaje z
      fotela). Wracam 20sekund pozniej kicia SPI na fotelu tak jakby tam byla od
      godziny! oczywiscie baaaardzo glebooki sen, i gdy ja podnosze zeby polozyc na
      kolanach to jest taka zaspana, ze leje sie przez palce i patrzy na mnie jednym
      okiem "co mnie budzisz!"
      Kochane sa kotki! smile
      • pieranka Re: fotelowce :) 26.04.05, 18:37
        hehe, moje mają w domu 2 krzesła ogrodowe z poduszkami spejalnie i tylko dla
        siebie. Też jest jeden jedyny fotel wart ich pup, no i te krzesła jakoś je
        godzą. Mamba kładzie się i natychmiast spod ziemi pojawia się Siasia i pada na
        nią jak wór kartofli mdlejąc typu "mamo, ratuj!". Mamba mruży oczy, uszy lekko
        do tyłu i wynosi się do sypialni.
        One tłuką się między sobą o ten fotel, a z nimi Tutek. Potem znajduję kępki
        futra na podłodze.
      • aniabe13 Re: fotelowce :) 26.04.05, 19:11
        Opisałaś równiez mojego kota, czemu ten fotel przed komputerem jest taki dobry?
    • narysuj.mi.baranka Re: fotelowce :) 26.04.05, 20:45
      Dostalam fotel na biegunach prawie rok temu. Siedzialam na nim moze 3 razy.
      Najpierw upodobala go sobie Sp. Kocia Focia a teraz dziewczynki. Nie potrafie
      spedzic kotkow z fotela. Jest ich po prostu.
    • benia30 Re: fotelowce :) 27.04.05, 00:43
      Mój Kocur widząc ludzki zadek próbujący usadowić się na fotelu obok niego ucieka
      w popłochu. Za to z umywalki wypędzić się tak łatwo nie da - żeby umyć ręce
      trzeba kilkakrotnie przerywać czynność, używać przemocy i wyciągać kota ze zlewu
      (ten, wyrzucony, natychmiast wraca)
      Czyli mam w domu umywalkowca a nie fotelowca smile)))))
      pozdrowionka
    • dalija26 Re: fotelowce :) 27.04.05, 09:20
      bardzo podobają mi się wasze spostrzeżenia. niby każdy kot jest inny a jednak
      mają wieeeele wspólnego smile
      • maga785 Re: fotelowce :) 27.04.05, 12:09
        Nasz kot jak ktoś siedzi na jego ukochanym czerwonym fotelu to nie gryzie gości
        nie drapie tylko zaczyna chodzić dookoła fotela i strasznie wyć tak jakby
        obdzierali sierściucha ze skóry.Jak wycie nie skutkuje to wtedy rozpędza się z
        drugiego pokoju i wskakuje na fotel na którym już ktoś siedzi i wtedy wyje na
        kolanach tego kogoś.Najcześciej to pomaga i kot od razu się kładzie i zapada w
        głeboki sensmile
        • wiesia.and.company Re: Ja mam tylko jeden fotel i dwie kanapy 27.04.05, 15:42
          A kotów siedem. Kiedy siedzę na jednej kanapie dłużej i czytam, rozwiązuję
          krzyźowkę lub oglądam tv, to co najmniej trzy koty sadowią się na kanapie
          (wcale nie muszą tuż przy mnie), jeden na fotelu, jeden w nogach jak piesek.
          Po jakimś czasie przechodzę do drugiego pokoju, idę spać i nawołuję bractwo.
          Aha, guzik tam! Idę spać. Budzę się w nocy i mam na łóżku sześć dodatkowych
          ciał, ruszyć nogami nie mogę, przekręcić się nie mogę bo bym zrzuciła z siebie.
          Muszę przebierać palcami prawej ręki, bo Uran położył na niej brzuszek i sobie
          życzy gliglania. Na głowie mała Grosia, a przy niej Wikcia, która właśnie
          przydepnęła moje włosy.
          No i jest wtedy okazja: FOTEL JEST WOLNY!
          • weekenda Re: Ja mam tylko jeden fotel i dwie kanapy 27.04.05, 16:10
            hahahahaha!!!!! big_grinDDD ale kino !!! extra to opisałaś - jakbym tam była ! ale
            masz bal ! a ucałujże cudowne bractwo w śliczne czółka !
            pzdr serdecznie!
            • wiesia.and.company Re: Ja mam tylko jeden fotel i dwie kanapy 28.04.05, 16:13
              Oj pewnie, że ucałuję. Wczoraj malowałam paznokcie. Wyschły. Poszłam do łóżka.
              Byłam sama. Nie wiem, kiedy ułożył się Uran przy mojej głowie, bo tylko czułam,
              że mnie packa, ręka prawa ułożyła mi się w pozycji "łaskotanie włącz!" i tak
              machinalnie pooooszło! A dzisiaj rano lewa ręka OK, gładkie paznokcie jak
              pupcia niemowlęcia, a paznokcie prawej mają odbite wszystkie włosy Uranka!
              Widać, która ręka pracowita.
              Na razie!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka