Dodaj do ulubionych

czy to możliwe?

14.07.05, 13:32
w gospodarstwie obok mojej działki zimą urodziły się kotki (tricolor).
Strasznie biedowały, jak mogłam to dokarmiałam, odrobaczałam. Teraz została
jedna koteczka i wiecie co? chyba jest w ciąży!
Myślałam że się zaokrągliła, bo więcej je, ale ten brzuszek jest co raz
większy. Czy to możliwe żeby była w ciąży???
Obserwuj wątek
    • beali Re: czy to możliwe? 14.07.05, 14:27
      Niestety możliwecrying W maju znalazłam kotę trikolorkę,
      która została u naswinkMajuśka,której wiek określiłam
      na 3,4 miesiące nie umiała jeść,potrafiła tylko chłeptać mleko.
      Nauczyła się i zaczęła wręcz pochłaniać papu.
      W jakieś półtora miesiąca później dostała rujkę;0 Zdziwienie,
      bo żadna z naszych kot nie miała tak wcześnie.Wet stwierdził,
      że mała była w złych warunkach,kiedy przyszła do nas, nagle
      wszystko się zmieniło i organizm zaczął nadrabiać straty,
      pochrzaniło mu się i Majka zamiast wymieniać ząbki,dojrzała
      płciowo w 5 miesiącu życia.Poza tym szybko zaczęła rosnąć,
      jak na moje oko bardzo szybko.Teraz dopiero zaczynają
      wyłazić jej pierwsze stałe ząbkiwink
      Czyli wynikałoby,że ciężkie warunki przyśpieszają rujkęcrying
      Jednak nie wiem,czy tak jest w przypadku tej koteczki,bo
      dawałaś jedzenie i odrobaczałaś.
      Miej na nią oko,bo jeśli jest faktycznie w ciąży,to nie wiadomo
      czy wszystko będzie ok z małymi.Do mojej znajomej przybłąkała
      się kiedyś taka młodziutka kota w ciąży i urodziła sporo
      przed 'terminem',była przerażona tym,co się stało/kota,a i znajoma też/,
      nie wiedziała co ma robićcrying
      • wiesia.and.company Re: czy to możliwe? 14.07.05, 16:03
        Beali ma niestety rację. Możliwe. I rzeczywiście pilnuj małej, bo mogą być
        nieszczęścia. Najlepiej byłoby ją przed rozwiązaniem wziąć do jakiegoś
        pomiesczenia i tam wymościć w zakrytym miejscu legowisko. Ale pomysłu mądrego
        nie mam. Dożywiaj...
        Pozdrawiam
      • annskr Re: czy to możliwe? 14.07.05, 16:04
        Spróbuj ją wysterylizować - jeżeli to niezbyt zaawansowana ciąża, to można sad
        • aankaa Re: czy to możliwe? 14.07.05, 18:37
          chyba nie przeczytałaś uważnie
          a jeśli sterylizacja to (jeśli Warszawianka jej się podejmie) po porodzie
    • oxygen100 Re: czy to możliwe? 14.07.05, 19:47
      spoko. ja cala zime dokarmialam koty. Takze takiego malutkiego. Myslalam ze to
      kotek az sie okocila na srodku trawnikasad( Od drugiego dnia zycia wychowuje
      jedno mlenstwo ktore porzucila. Mala kotka jest kochanym i slodkim stworzeniem
      • warszawianka_jedna Re: czy to możliwe? 18.07.05, 10:37
        ja nie mogę się nią bardziej zaopiekować, bo to nie mój kot.Nie mogę jej też
        wziąć, bo sama mam kotkę i nie chcę drugiej w domu. Po prostu szkoda mi
        malutkiej że, zanim dobrze dorosła jakiś kocur już ją bzyknął.
        • kasikk Re: czy to możliwe? 18.07.05, 11:17
          nie wiem, w któej dzielnicy mieszkasz, ale na ursynowie jest prowadzona akcja
          sterylizacji bezdomnych kotów
          trzeba skontaktować się z urzędem dzielnicy, z wydziałem ochrony środowiska
          trochę jest przy tym zachodu, bo samemu trzeba kota dostarczyć do weta i
          odebrać później i wcześniej przyjąć panie z urzędu - pokazać im kota,
          bo na twarz nic się nie załatwia
          ale można kotę za darmo wysterylizować, a kociętom znaleźć domy
          później taka kotę można wypuścić i żyje sobie, jak "moje" zewnętrzne wink)
          powodzenia smile)
    • warszawianka_jedna a jednak, 25.07.05, 10:10
      byłam wczoraj na działce i widziałam tą małą, bez wątpienia jest w ciąży.
      Ciekawe czy będzie potrafiła się zająć kociętami, bo sama jest jeszcze
      dzieckiem.
      • beali Re: a jednak, 26.07.05, 09:02
        A jesteś w stanie kupić jej witaminy i wapno?
        Całkiem możliwe,że nawet nie zdążyła zmienić zębów
        na stałe,a ciąża i oddanie dzieciom całego praktycznie wapna
        z organizmu,nie posłuży jej dobrze.Tak młodziutki
        organizm wyekspoloatuje się całkowicie.Ona potrzebuje
        Twojej pomocy,bo z tego co piszesz wynika,że nikt inny
        kotą się nie interesuje.
        • warszawianka_jedna urodziła, 08.08.05, 11:53
          na razie nie wiadomo gdzie, bo kicia mieszka w stodole i dobrze je schowała ale
          sama przychodzi jeść. Widać że sutki ma ssane, więc mam nadzieję, że małe
          wykarmi.
          • warszawianka_jedna dziwna sprawa 29.08.05, 09:52
            kiedy wczoraj odwiedziłam moją adoptowaną kicię, zauważyłam że chociaż sutki ma
            trochę nabrzmiałe to najwyraźniej nie ssane.Nie słychać również odgłosów
            kociąt, chociaż teraz powinny mieć 3 tyg. Chyba coś się z nimi stało. Wykluczam
            ingerencję człowieka, więc czy to możliwe że kotka je porzuciła?
            • groha Re: dziwna sprawa 29.08.05, 13:35
              Wątpię, że je porzuciła. To naprawdę rzadkie i wyjątkowe przypadki u bezdomnych
              kocic. Chociaż kto wie, przecież pisałaś, że ona sama, to jeszcze takie
              młodziutkie i niezbyt dojrzałe kocię? Wszystko więc możliwe. Ale można też
              podejrzewać, że kocięta stały się czyjąś ofiarą. Jeśli wykluczasz ludzkie
              bestialstwo, to może jakiś drapieżnik? Nawet dziko żyjące kocury potrafią
              zniszczyć miot, żeby przyspieszyć u kotki następną ruję. Szczególnie, gdy kotka
              jest młoda, lub tak słaba, że nie umie się bronić.
              Faktycznie, przy 3-tygodniowych kotach, to już powinno być widać po sutkach, że
              są ssane, przynajmniej po tylu, ile jest kociąt. Ale obserwuj ją, bo to też nie
              jest nic pewnego. Młoda kcica, pierwszy miot, może ma tylko jedno kocię, a więc
              ssany tylko jeden sutek? A małe kocięta, w obecności ludzi, potrafią siedzieć
              ciuchutko. Czyli - wszystko się jeszcze okazać może. Trzeba troche poczekać.
              Napisz koniecznie, co będzie dalej, bo jestem ciekawasmile
    • warszawianka_jedna nie do wiary! 29.09.05, 13:10
      właśnie otrzymałam info, że SĄ kocięta, 5 szt ale całkiem dzikie. Teraz muszą
      mieć ok. 2 miesięcy. Jak one je ukryła w tej stodole tyle czasu?
      Nie wiem nawet czy mi je pokaże. Tak czy inaczej, jadę w niedzielę zobaczyć i
      podkarmić kotkę.
      • wiesia.and.company Re: nie do wiary! 29.09.05, 13:28
        Bardzo dzielna koteczka i jeszcze poradziła sobie z 5 kociakami. Dokarmiaj ją
        jak możesz - zasluguje na to.
        Pozdrawiam
        • warszawianka_jedna Re: nie do wiary! 03.10.05, 11:48
          byłam, widziałam, kotki są 4, każdy inny.Czarno-biały, biało-szary, beżowo-
          biały i jeszcze szaro-srebrny ale był tak wystraszony, że nie przyszedł na
          jedzenie.Siedzą sobie na sianie, jeszcze dzikie ale oswajają się.
          Obawiam się tylko, że mamuśka znów w ciąży, bo brzuszek ma zaokrąglony.
          • warszawianka_jedna co z nimi zrobić? 10.10.05, 13:15
            niby to nie mój problem, bo to nie moje koty ale chyba nie mam odwagi nikogo
            namawiać do adopcji.Powód jest prosty, one są dzikie. Przychodzą tylko na
            jedzenie a potem chowają się w sianie i nie chcą przychodzić. Jeden mnie mocno
            ugryzł, kiedy go wzięłam na ręce.Jednak domowe kotki zachowują się inaczej i
            kocica potrafi nauczyć je czystości.

            Chcę je jeszcze odrobaczyć ale nie wiem czy już można, one mają 2 mies.
            • regata7 Re: co z nimi zrobić? 10.10.05, 13:27
              no i chyba dobrze by było złapać kotkę i zrobić jej sterylkę, bo co kilka
              miesięcy będzie rodziła kociaki.
              • warszawianka_jedna Re: co z nimi zrobić? 10.10.05, 14:05
                to nie takie proste, bo za sterylkę trzeba zapłacić a i kotką zająć się choćby
                przez tydzień.
                • babka71 Re: co z nimi zrobić? 10.10.05, 15:12
                  najlepiej kotkę wykastrować, poszukaj w okolicy jakiegoś weta może chociaż
                  jakieś tabletki poda anty..za koszyk jajek
                  • warszawianka_jedna Re: co z nimi zrobić? 10.10.05, 15:23
                    babka71 napisała:

                    > najlepiej kotkę wykastrować, poszukaj w okolicy jakiegoś weta może chociaż
                    > jakieś tabletki poda anty..za koszyk jajek


                    przeczytaj wątek od początku, to zorientujesz się w sytuacji.
                    • babka71 Re: co z nimi zrobić? 10.10.05, 17:01
                      czytałam i dlatego napisałam o tabletkach anty
                      • warszawianka_jedna Re: co z nimi zrobić? 10.10.05, 20:59
                        babka71 napisała:

                        > czytałam i dlatego napisałam o tabletkach anty

                        wszelkie tabletki zadziałają, jeśli będzie podawało się je regularnie. Ja
                        mieszkam w Warszawie a kot na wsi, 50 km ode mnie. Sezon się skończył i na
                        działkę raczej jeździć nie będę.Czy nadal sądzisz że to takie proste.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka