01.02.06, 20:59
Ok. 19tej odebrałam koteczkę - teraz śpi bidulka na moim/naszym łóżku pod
namiotem z koca. Mam jej od jutra zacząć podawać antybiotyk, a wcześniej
czopek bo od 2 dni kupki nie robiła - wymęczę bidusię straszliwie w tym tygodniu.
3majcie kciuki dziewczyny, żeby rekonwalescencja przebiegała pomyślnie i
dziękuję za słowa otuchy we wcześniejszym wątku smile
Obserwuj wątek
    • uwazna Re: Już po 01.02.06, 21:04
      Wiem, że teraz to wygląda strasznie, ale będzie dobrze!
    • wrexham Re: Już po 01.02.06, 22:19
      no to po sprawiesmile bedzie dobrze, choc pewnie wyglada to teraz smutno; powiedz
      czy kaftan pasuje?

      duzo zdrowia dla kici i cierpliwosci dla ciebie

      ciotka marta
    • milak13 Re: Już po 02.02.06, 00:08
      Trzymajcie się dzielnie, siostry w niedoli. My jesteśmy już 5 dni po. Pierwsze
      3 dni były parszywe. Bidula była tak zakręcona i zagubiona, że żałość brała. I
      płakała przez sen. Od wczoraj już fajnie je (w abażurku na głowie) i nawet
      straszy psa pazurami. Ale rozpaskudziła się jak dziadowski bicz przez te kilka
      dni: jedzonko najchętniej z ręki, kolana całej rodziny muszą być cały czas do
      jej dyspozycji i najlepiej gdybyśmy pełnili dyżury drapiąc ją po łebku (no
      fakt, sama się nie podrapie). I kładzie się kołami do góry demonstrując swój
      biedny brzuch. W sobotę pójdziemy obejrzeć szwy, czy już można zdjąć. Wet
      wolałby poczekać do poniedziałku ale mamy sie pokazać w sobotę. Może więc na
      niedzielę już będziemy piękne.
    • groha Re: Już po 02.02.06, 00:37
      Czyli już po strachusmile A swoją drogą, czytając o kaftanikach i kołnierzach,
      zaczynam wielbić swojego weta, który sterylizował już 6 dostarczonych przeze
      mnie kotek (znajomych, rodziny, bezpańskie). Ja nie wiem, jak on to robi, ale
      kotki dochodzą do siebie błyskawicznie, nie potrzeba żadnych antybiotyków i
      zabezpieczeń przed wylizywaniem, a szew, między tylnymi nogami, jest taki
      malutki, że go prawie wcale nie widać. Cudotwórca, ani chybi. Z poprzednimi nie
      było tak dobrze - brzuchy były rozorane i długo się goiły. Popatrzcie, jak to
      jest: jeden umie i ma rękę, jak złoto, inny - umie, ale jakby gorzej mu idzie...
      Życzę koteczce szybkiego powrotu do pełnej formysmile
      • mist3 Re: Już po 03.02.06, 21:31
        Dziękuję dziewczyny smile
        Przepraszam, że tu wcześniej nie zajrzałam, ale jak może widziałyście - jestem
        teraz zaaferowana brakiem kupki u kotka i dopiero dziś, po pocieszeniu na tym
        forum i na weterynarii, zaczynam myśleć troche logiczniej.
        Marto - kaftanik jest ok, kitka wygląda słodko (szkoda, że ona tak nie uważa).
        Coś tam sobie je, coś pije, ale prawie w ogóle nie chodzi, a jeśl już to na
        zgiętych nóżkach, a najchętniej wolałaby być noszona. Roztkliwiamy się nad nią
        wszyscy, więc jak już wydobrzeje (tylko ta kupka!!!!) to pewnie też będzie
        rozpuszczona.
        Antybiotyk dostaje do niedzieli - rozpuszczony w wodzie - nie bardzo to lubimy -
        ona przyjmowanie, ja podawanie (nie wiem, kto bardziej). A kaftanik będzie
        jeszcze do przyszłego czwartku lub piątku.
        Jeszcze raz dziękuję za odzew. Co ja bym bez Was zrobiła.
        I jeszcze raz dziękuję Tobie, Marto - za kaftanik.
        Pozdrawiam.
        • wrexham Re: Już po 05.02.06, 15:04
          no, mialam ci ja dzisiaj sen.. snilo mi sie,ze twoja kicia przyszla do kuwety
          mojej i zrobila.. kupke
          jakkolwiek idiotycznie by to nie zabrzmialo mysle, ze to dobry znak smile))

          glaski dla kici, pozdrowienia dla ciebie
          marta
          • mist3 Re: Już po 05.02.06, 21:54
            Marto jesteś naprawdę kochana smile)))) Nawet z Twojej podświadomości to wychodzi smile
            Dziś Kitka zrobiła drugą kupkę (nigdy nie sądziłam, że kupki mogą być powodem
            radości - wyobrażam sobie jaka to dopiero radość u dzieci smile ) Teraz jeszcze
            muszę ją przekonać, że w kubraczku naprawdę można się przejść od czasu do czasu
            (a może do czwartku wytrzyma z chodzeniem tylko do kuwety i jedzonka).

            Uściski dla Ciebie i Twojej rodzinki - i tej ludzkiej i tej kociej smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka