Dodaj do ulubionych

czy sprawdzacie i czyscicie kotom zeby?

28.02.06, 23:04
od jakiegos czasu Sprytek zaczal reagowac takim dziwnym odglosem paszcza jak
sie go przypadkowo dotknelo do prawego kła. po ogledzinach weterynarz
stwierdzil kategorycznie, ze kieł trzeba usunac pod narkoza. zawiozlam bidaka
dzisiaj rano do kliniki. niedawno dzwonili, ze w trakcie operacji okazalo sie
iz trzeba jeszcze usunac 7 (!) zebow i czy wyrazam zgode. po upewnieniu sie,
ze niezbedne i konieczne dla zdrowia wyrazilam zgode.
boje sie, czy nie zatrzymaja go przez noc, bo podobno stare koty dlugo sie
wybudzaja z narkozy. tak wiec siedze teraz i rycze czekajac na telefon z
kliniki. nie wyobrazam sobie tego mojego neurotycznego strachulca nie dosc
ze calego obolalego po operacji, to jeszcze spedzajacego noc w obcym miejscu
i to w klatce.

czy moglam tego mu oszczedzic? jak byl mlodszy, to mial czyszczone zeby co 1-
2 lata, ale w miare uplywu czasu balam sie, ze takie czeste usypianie
zwierzaka nic dobrego nie przyniesie. no i masz ci los!
Obserwuj wątek
    • mirmunn Re: czy sprawdzacie i czyscicie kotom zeby? 01.03.06, 08:13
      Nie martw sie, nie miałaś na to chyba wpływu. Przeszłam identyczne dylematy.
      Ja byłam z Maksiem na usuwaniu kamienia i czyszczeniu zębów w czerwcu po raz
      pierwszy - był u mnie wtedy drugi rok. Teraz przy badaniu ogólnym wyszło, ze
      musze powtórzyc zabieg. Poprzedni lekarz twierdził, ze nie ma zębów w złym
      stanie, nie zalecił mycia ani nic.Ja uwierzyłam . I co się okazało po 8
      miesiacach: ząbki trzonowe w stanie okropnym - po prostu bardzo słabe, opadanie
      dziaseł spowodowało zaatakowanie kamieniem nawet korzeni. Dno! Widziałam
      usunięty ząb i było, jak mówiła. Wetka wyjaśniła, ze to uwarunkowania
      osobnicze - jedne zwierzaki nie mają skłonności do kamienia i psucia zębów,
      inne mają w normie i wystarcza zabieg co 2-3 lata, inne muszą na okrągło. Max
      należy do ostatniej grupy(((( A ten zastrzyk to nie taki straszny, raczej"
      głupi Jaś" niz głęboka narkoza - chodzi o to, zeby kociej nie przeszkadzał
      podczas zabiegu. Ja zażyczyłam sobie być przy dawaniu zastrzyku i potem jak
      uśnie , bo chciałam też zobaczyć zęby dokładnie przed zabiegiem i po. I tak się
      stało. Na czas samego cztyszczenia już poszłam. Co do narkozy- kocik nie padł
      jak mucha, tylko dokazywał jeszcze ok 10- minut, stopniowo tracił aktywność.
      Pani powiedziała, że dała dawkę mini na ok 2 kg kota (Max waży ok 3.5), tak, ze
      to tylko znieczulenie właściwie, a nie głeboka narkoza. Maksio ma 8 lat,
      wybudził się za ok półtorej godziny, około południa, potem juz było ok, tylko
      lekko się zataczał. Zjadł nawet tego samego dnia, a pod wieczór już nie mozna
      było poznać, ze miał zabieg.Ząbki trzonowe (stracił 1) ma do usuniecia za parę
      miesiecy, bo są popsute i mają osad na korzeniu, ale pani powiedziała, ze go
      nie bolą i póki może , to niech nimi poje jeszcze, bo szkoda rwac, jak sie
      trzymają korzenie. Oczywiście Pocieszyła mnie, ze koty spokojnie jedzą nawet
      jeśli nie mają w ogóle zębów - daje im się papkę. Mnie też perspektywa utraty 4
      zębów naraz wydawała sie szokistyczna, ale dzwoniałam do dr Orła i jeszcze
      jednego weta i potwierdzili, że nie ma niebezpieczeństwa i tak sie zeby usuwa.

      Nie martw się, Sprytek da sobie radę. Zadzwoń do kliniki, nie denerwuj się na
      zapas, że kocio musi tam zostać, bo moze to nie będzie konieczne.
      • mirmunn aha i o zaleceniach zapomniałam: 01.03.06, 08:25
        Póki kot moze, niech je chrupki czyszczące ząbki - dla higieny raczej, zawsze
        to opóźni narastanie osadu na tych przednich zabkach, które ma. A jak nie - to
        niech je, co może, czyli miękkie. Szczoteczka w przypadku Maksia nie wchodzi w
        grę, padłby na zawał, kupię raczej spray. Na bolące dziasełka po zabiegu i ew.
        infekcje mam Sachol - żel dentystyczny dla ludzi i zwierząt (w aptece 7 zł bez
        recepty). Działa super, po 3 smarowaniach (raz dziennie)znikły ślady zapalenia
        dziąsełka i zaczerwienienia po usunietym ząbku. Twojemu też na pewno przyniesie
        ulgę. Pachnie ładnie anyżkiem. Smaruje się palcem. Dostałam też środek gojacy z
        antybiotykiem - tabletki rozpuszczalne. Podawałam je 4 dni przed zabiegiem na
        przygotowanie i zabicie bakterii i 4 dni po, aby nie było zakażenia.
        • coli12 Re: aha i o zaleceniach zapomniałam: 01.03.06, 09:57
          Moj kociak ma dopiero 9 m-cy i piekne biale zabki, ale chyba pielegnacje lepiej
          zaczac wczesniej niz za pozno. Jakie preparaty polecacie? Raczej nie wyobrazam
          sobie mycia szczoteczka, za bardzo by sie wyrywal.
          • mirmunn coli 01.03.06, 17:35
            mnie wet napisał na forum weterynaria, abym czysciła zęby pastą,jak długo
            zwierzak pozwoli, nagradzając po każdym razie, aby kocio się przyzwyczaił. Im
            młodszy, tym lepiej. ale dorosłemu (8 latek)w razie trudności zalecił też karmy
            specjalistyczne czyszczące zabki lub spraye, bo dorosły sie raczej nie przyuczy
            do czyszczenia tak , jak młody. Potwierdzili to równiez inni lekarze, których
            pytałam " na żywo". Dziewczyny z forum polecały np. Beaphar z propolisem. Jest
            ich kilka, ja też coś wypróbuję za parę dni, jak Maksio skończy Sachol..
        • wrexham mirmunn.. 01.03.06, 15:06
          ..a ty tym sacholem smarujesz czy tylko go nakladasz? mojemu ryskowi spod babli
          nie widac zadnego z dwoch dolnych klow, a dwie panie wetki niezaleznie
          powiedzialy, ze to nic takiego (trudno uwierzyc), i zeby smarowac sacholem; ale
          rysiek sie tak okropnie wyrywa i tak tego nieznosi, ze teraz na widok recznika
          frote juz warczy, nie mowiac juz o samym zabiegu; do tego te kilka smarowan nie
          pomoglo, juz nie wiem co mam robic..
          marta
          • mirmunn Re: mirmunn.. 01.03.06, 17:24
            Max dostał jeszcze taki środek do rozpuszczania i wstrzykiwania do paszczy- ma
            sie kot ześlinić po podaniu. Tam w składzie jest odkażacz, antybiotyk i
            substancje gojace rózne tam takie. Tabletki dostałam u wetki. Nie wiem, jak
            Rysiek to zniesie, bo lekarka mówiła , ze to jest okropnie gorzkie, znacznie
            gorsze od w sumie dość neutralnego Sacholu. z Maxem był problem o tyle, ze sie
            chował na sam zapach - zorientował się, spryciul, ze dostaje rano i po jedzeniu
            uciekał za kanapę. To musiałam go odławiać w innych porach dnia z zaskoczenia.
            A Rysiek - to chyba rozniósłby dom podejrzewamsad(
            Ale może spytaj weta jeszcze- środek nazywa się Stamorgyl (Stomorgyl)-
            niewyraźnie mam napisane w książeczce. Duże, rózowe tabletki, jedna na ok 4
            razy dla kota.
            • mirmunn A sachol to lepiej wcierać lekko, o ile sie da :) 01.03.06, 17:27
        • gatta_gatta Re: aha i o zaleceniach zapomniałam: 01.03.06, 15:37
          oddali mi go dopiero o 7 wieczorem. zabieg wykonywany byl w pelnej narkozie.
          jeszcze w Polsce pamietam, jak Sprytek mial problemy z zatkanymi moczowodami to
          tez musial byc calkowicie uspiony, bo znieczulenie (glupi jas) na niego
          kompletnie nie dzialalo.
          summa summarum usunieto mu 7 zebow, tak wiec po jednej stronie zupelnie nie ma
          zebow. z chrupkami niestety musimy sie pozegnac. przynajmniej na jakis czas,
          dopoki mu sie w pyszczku nie zagoi.
          dowiedzialam sie za to, ze wszystkie inne wyniki ma takie dobre, ze pani vet
          nie chciala uwierzyc, ze kot ma 12 lat.

          mirmunn, dzieki za dobre slowosmile

          pozdrawiamy
          Gatta & Szczerbaty Sprytek
          • mirmunn info, info:)))) gatta, wrexham:)))) 01.03.06, 17:14
            Fajnie, ze kociej dobrze zniósł zabiegsmile))). Mój Maksinek też ma bezzębnośc w
            perspektywie, te chrupki (RC Oral sensitive Dental weterynaryjny - za duże
            chrupy, już sobie kociej nie radzi, lub Hills - podobne)to daję, aby przedłuzyć
            żywot reszty ząbków , ale to kwestia miesiecy , moze roku jak przejdę na papki.
            ALe dla kota kilka miesiecy z zębami dłużej to kilka lat ludzkich, więc staram
            sie te resztki zachować. Maksio stracił też 3 przednie ząbki, te maleńkie -
            wypadły i tyle. Jeśli kot sobie nie radzi z chrupkami i stresuje go pasta czy
            inne przeparaty, wetka mówiła żeby go nie męczyć profilaktyką za cenę kilku
            miesiecy, tylko przejść na chrupki maleńkie - np. mature lub senior
            weterynaryjne RC a potem - mokre papki.Co do wymienionych RC weterynaryjnych ,
            to są w cenie bytowych ze sklepu, Maksio dostał próbki i zajadał z apetytem,
            choć za chrupami zwykle średnio przepadał. Zwłaszcza te seniory pochłaniał. One
            z wyglądu są jak kitten - dla maluszków (oczywiście mają inny skład).
            Generalnie - wetka mnie b. wyczerpujaco pouczyła, przedstawiając rózne
            alternatywy w zależności od stanu zębów po zabiegu. Przyszła tez na wizyte
            domową - kontrolę po zabiegu bez problemu , bo blisko. Chyba przeniesiemy się
            do niej z Maxem na stałą opiekę.
            ODP. W SPRAWIE SACHOLU DO DZIEWCZYN Z POLSKIsmile))
            Co do Sacholu: Maksinek jest b. łagodny,nie gryzie, nie drapie, ale opiera sie
            biernie paskuda. Nie chce pyńka otwierać, to ja mu jedną reką rozwieram
            paszczę, na palcu drugiej mam Sachol, więc smaruję lekko dziasełka, nie
            wcierałam, na szybko. W zasadzie smarowałam całe dziąsła, nie tylko typowo
            chore miejsca, jako profilaktykę też zaleconą, bo mój kocio ma skłonnośc do
            podrażnień dziaseł w ogóle.

            a swoja drogą, Max paskudnik dobrał sie do kompa, rekonwalescent jeden i
            składnie wszystko opisałsmile)) zobaczcie, jaka zdolna bestiasmile)

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10264&w=36319078&a=37463201
    • nessie3 Re: czy sprawdzacie i czyscicie kotom zeby? 01.03.06, 16:11
      Raz spróbowałam zajrzec mojej Konstytucji w zęby i ledwo uszłam z życiem. Tak
      więc o myciu nie ma mowy. Zajada suchy pokarm, az miło słuchac chrupanie. Ale
      macie rację, trzeba sprawdzać. Przy najbliższej wizycie u weta każę zajrzec do
      paszczy, jesli lekarz będzie na tyle odważny...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka