Dodaj do ulubionych

blagam o rady

02.03.06, 11:01
...juz nie wiem co robic..Jakis czas temu zalozylam watek o wyjacych kotach o
4 nad ranem. Nic sie nie zmienilo, a nawet jest gorzej. Jestem potwornie
zmeczona. Moj chlopak tez. Trzy dni temu wpadlismy na pomysl, zeby koty
wpuscic jednak do sypialni (nie wpuszczalam do sypialni bo sikaly na koldre).
Bylo dobrze przez 2 dni. Koty zasypialy na koldrze i spaly do 6. O 6 je
wypuszczalam, ale ze byly juz nasycone nasza obecnoscia- nie wyly juz.
Niestety wczoraj po wpuszczeniu do sypialni Feliks znow nasikal. Nie mam
pojecia dlaczego. Koldra znow do prania, przescieradlo...cala heca o 1 w nocy
ze zmiana poscieli. Koty - out z sypialni. O 4.00 wycie. Nie mam juz sily.
Moj zwiazek tez jest u kresu wytrzymalosci. Zastanawiam sie nad wizyta u
behawiorysty, bo brak mi jakichkolwiek innych pomyslow. Czy to jednak pomoze,
jak sadzicie?
Obserwuj wątek
    • pixie65 Re: blagam o rady 02.03.06, 11:11
      No, przykra sprawa...Tak sobie myślę Claire, że może jak każda rasowa kobieta
      używasz dobrych proszków do prania, płynów do płukania, balsamów "cielesnych" i
      takich tam smile)) ??? I może Twoje ulubione zapachy nie podobają się kociemu
      towarzystwu, lub są dla nich zbyt intensywne i próbują je "przykryć" własnymi.
      Może Feliks próbuje zdominować zwłaszcza Twojego Narzeczonego, niestety, bo
      jest o Ciebie zazdrosny...Może spróbuj położyć na kołdrę "koci kocyk" z kociego
      legowiska, lub ręcznik w który wcześniej powcieraj Kocieja, niech ma "coś
      swojego" wśród waszych zapachów.
    • beali Re: blagam o rady 02.03.06, 11:30
      Claire,na pewno nie zaszkodzi. Możesz na dzień dobry skontaktować się telefonicznie z behawiorystą i przedstwić sprawę.Zorientujesz się
      jak to wygląda.
      Mam odrobinę podobny problem/na szczęście nie tak upierdliwy/
      z moją Majuśką-kota budzi mnie,kiedy już stwierdzi,że jest
      wyspana,drapiąc w poduszkę,kołdrę,koc,a nawet moją głowę
      i chodzi jej tylko o to ,żebym wstała.Zawsze wstanę! Kota jest
      zacięta w swoim postanowieniu obudzenia mnie i nic nie skutkuje.
      Z moich obserwacji wynika,że Majka jest kotą mimo towarzystwa
      czterech innych najbardziej emocjonalnie związana ze mną,
      ja jestem bratnią duszą,żródłem pieszczot,poczucia bezpieczeństwa,
      koty zaś służą jedynie do zaczepek,zabawy i w dodatku nie lubią jej.
      Wiem również skąd wzięły się u nas te jej poranne pobudki-była
      po urazie zamknieta w koszu jakis czas,spała w tym koszu obok mnie
      na łózku i rano łapką drapała,by mnie obudzić,wstawałam ,wypuszczałam,
      a potem chodziłam za nią krok w krok,pilnowałam i by nie chodziła,nie skakała
      nosiłam na rękach,brałam na kolana-tak musiało byc,bo uraz poważny był.
      Ostatnio Majka śpi w koszu zamknięta/sterylka,chęc uniknięcia
      ewolucji akrobatycznych+nocne zaczepki innych kot,awantury w których bierze udział pięć kot,atakowanie klatki z ptakiem,demolka mieszkania/,
      nie przeszkadza jej to absolutnie,sama wieczorem idzie do 'łóżeczka',
      a rano drapie i ja ją wypuszczam.Dziwne,ale skończyło się budzenie mnie-
      od dwóch tygodni mniej więcej nie budzi mnie.Czasem śpi w koszu nawet do
      9 rano,czasem o 6 chce wyjść,ja wypuszczam,kładę się,ona załatwi
      swoje potrezby i przychodzi do mnie spać,budzę się ja i dopiero wtedy kot.
      Opisałam to,bo różne są zachowania i reakcje kot,nie wiedziałam
      zupełnie jak poradzić sobie z problemem i wariowanie nocami przez Majkę,
      sterylka w rezultacie kosz pomogły nieoczekiwanie.
      Nie będzie oczywiście zawsze zamykana w koszu,ale spróbuje jeszcze trochę,
      potem zostawię ją normalnie na noc i zobaczę,czy będzie mnie budzić
      tym drapaniem,czy też jej ten nawyk przeszedł.
      Nie wiem,czy nie utrwalam go,bo ona drapie w kosz i tak praktycznie codziennie-
      zobaczę...
      Nie zawsze wie się jak zlikwidować dziwne ,uparte kocie zachowania,czasami
      pomaga przypadek,ale myślę,że warto spytać specjalisty,kiedy już wyczerpią się nam pomysły.
      U Ciebie są dwa przynajmniej problemy naraz-siuranie na łózko i poranne pobudki
      i wydaje mi się,że tu trzeba reagowac tak,by weliminować obydwa naraz,bo byc może mają one jakiś niejasny dla nas związek.
      • po.prostu.ona Re: blagam o rady 02.03.06, 11:40
        mój kocio też mnie budzi. Na szczęście nie sika na kołdrę, ale barankuje, gada
        mi nad uchem, a dziś rano przeszedł samego siebie. Najpierw drapnął mnie w
        odsłonięte plecy, a gdy go zbeształam (nie odwracając się) zaczepił łapą o
        gumkę w moich spodniach od piżamy i zaczął mi nią strzelać w - za
        przeproszeniem - tyłek! Nie miałam wyjścia, musiałam wstać.
    • claire_de_lune Re: blagam o rady 02.03.06, 11:57
      ..ja sobie nawet pomyslalam, ze on moze i z radosci lub ekscytacji nasikal na
      lozko. Ze moze byc znow blisko mnie/nas.
      Dziekuje Wam wszystkim za wypowiedzi. Zadzwonie do dr Irackiej. Licze tez na
      to, ze pomoze kastracja, ktora bedzie za ok. 1,5 m-ca (moje kocieje maja 7 m-
      cy), no i ze gdy dorosna beda sie zachowywac inaczej.
      • beali Re: blagam o rady 02.03.06, 12:00
        Już możesz kastrować.
        Koty raczej nie siurają z radości,to nie psywink
        • claire_de_lune Re: blagam o rady 02.03.06, 12:21
          no wlasnie widzisz. Bylam jakis czas temu u weta w celu rozpoznania
          przedkastracyjnego. Wet zasugerowal zaczekanie jeszcze z miesiac-dwa. Zdalam
          sie zatem na niego. Na razie nie strzykaja moczem. Mocz zmienil zapach, ale
          jedyne, co im sie zdarza to sikanie na koldre. Swoja droga to nie mam pojecia
          dlaczego koty tak uwielbiaja koldry na lozkach. Jak koldra lezy w duzym pokoju
          na kanapie to jej nie ruszaja. jak tylko kanape rozloze - sik. Wot, zagadka.
          • beali Re: blagam o rady 02.03.06, 12:36
            Może obejrzał jajeczka i jeszcze nidojrzałe.
            Fakt,że kotek powinien mieć rozwinięte/aa już sama nie wiem,
            tyle róznych opinii na ten temat/,ale nie czekaj aż zaczną
            znaczyć,bo może im to zostać.Dojrzewają teraz w tempie express
            i możliwe,że już fajnie im pachnie ta obsiurana kołderka.
            Pozdr.
            • misia007 Re: blagam o rady 02.03.06, 16:24
              Claire, kastracja powinna pomóc.Nie widzę innego powodu takiego
              zachowania.Kocury śpią z nami i tylko jednemu trzy razy zdarzyło się siknąć na
              kołdrę(jest b.nerwowy}To było dawno i się nie powtarza.Przyszło mi do głowy, że
              to moze z powodu jakiś rozgrywek miedzy kotami,Koksowi te wypadki zdarzyły sie
              po śmierci naszego Rysia gdy Wacek starszy zacząl "przejmować władzę" Poobserwuj
              te swoje koty.
              • marta_i_koty Re: blagam o rady 06.03.06, 21:51
                Mój Maniek obsikiwał posciel - spal w naszym łózku i nijak go wygnać nie mozna
                bylo, bo Fotka (kocica) bez problemu otwiera wszystkie drzwi, a te od naszej
                sypialni najchętniejwink Wiec został wykastrowany (miał 7 m-cy) zanim jeszcze
                zdążył obdryzdac cokolwiek i skończyło się jego siusianie w naszą posciel ... I
                teraz nie ma nawet mowy, aby Maniek spał gdzie indziej, niz na mojej poduszce...smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka